Smaki PRL-u

  • Dobrze oceniany

    Jeszcze byla pani Ossowska muzyki uczyla.2011-03-30, 23:55I Raszka.

  • Dobrze oceniany

    Wtedy uczyła p.Ossowska, Raszka - nie znam.2011-03-31, 00:02Pani Chwieduk, język polski.

  • Dobrze oceniany

    Z "4" pamiętam sklepik nawet sprzedawałam pączki w ósmej klasie. Po pączki chodziliśmy do piekarni na Komuny Paryskiej. Ciągle miałyśmy manko. Z nauczycieli pamiętam p. Białek z przyjacielem, kto chodził to wie o czym piszę. Pana Konefała i panią Majewską od wf, pani Makowska uczyła rosyjskiego. To były czasy, apele porządkowe co poniedziałek, czyny społeczne, nasiadówki w szatniach w piwnicy, no i to mleko z kożuchem o którym pisaliście br!

  • Dobrze oceniany

    Ten przyjaciel to pan G od zpt. Najlepsza byla geografia z dyrektorem Oleniczem-polowa lekcji przegadana przez niego nie na temat a potem 15 min wykladu i czlowiek wszystko wiedzial. Na przerwach chodzilo sie do piekarni na K. Miarki po goracy chleb albo na morwy albo po waflowe kubki do lodow na Wybickiego.

  • Dobrze oceniany

    Morwy, morwy i jeszcze raz morwy. siedziałam na drzewie i jadłam. Kiedyś nie były zanieczyszczone, bo nie jeździło tyle samochodów.Teraz wydają mi się mdłe. Te apele porządkowe, to chyba była jakaś nowość wprowadzona przez następnego dyrektora. Za Pana Śliwko nie było czegoś takiego.

  • Dobrze oceniany

    Do pierwszej klasy chodziłem do "Czwórki" potem całymi klasami przenieśli nas do "Ósemki" tzw. Tysiąclatki. W tym czasie wybudowano tysiąc szkół na tysiąclecie Państwa Polskiego. W "Czwórce" wówczas dyrektorem był Pan Paweł Śliwko a w "Ósemce" Pan Cichoński.

  • Dobrze oceniany

    Ten kiosk na Ogrodowej miała moja babcia. Byłam ciekawa czy ktoś o nim jeszcze pamięta. Te wielkie czerwone lizaki, wyroby czekoladopodobne, cukierki-jajka, gumowate stworki i inne smakołyki. Łza się w oku kręci.

  • Dobrze oceniany

    W prl-u były tak zwane środki zastępcze;
    Niemim od czasu do czasu zęby szczotkował przy użyciu soli: -S.
    Brakowało pasty do źębów.

  • Dobrze oceniany

    Ale jak weszła na rynek pasta "Pollena" (silnie pieniąca" to dobiero był komfort mycia.

  • Dobrze oceniany

    Nie przez cały czas wszystkiego brakowało. Tylko na początku lat osiemdziesiątych. W czasach mojego dzieciństwa, była pasta do zębów dla dzieci smakowa i dla dorosłych zwykła, w granatowo białej tubce. Nie było tyle gatunków co dziś. Były mydełka w kształcie krasnali, sól do kąpieli też. Była nawet religia w szkołach, niestety w latach sześćdziesiątych już nie. Ubrania i żywność były drogie. Cukier kosztował 12 zł, ciastko 2 zł, masło 17,50 -250gram.

  • Dobrze oceniany

    Stacja pkp i pks lata 60.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Dobrze oceniany

    Pkp i pks lata 60.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Dobrze oceniany

    Ulica Asnyka.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Dobrze oceniany

    Hotel Piast - wkrótce historia...

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Dobrze oceniany

    Pomnik Kutuzowa - lata 1950 - 60.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.