Smaki PRL-u

  • Dobrze oceniany

    Nie widziałam "Pancernych". Nie wiem dlaczego.

  • Dobrze oceniany

    A piekarna u Grzędy.2011-03-28, 21:49I jeszcze kto pamięta most linowy na bobrze?

  • Dobrze oceniany

    Jest jeszcze ten mostek?

  • Dobrze oceniany

    Budka z lodami Grzybek była też naprzeciwko Górnika przy wejściu do parku. Karuzela też była czasami tam gdzie dzisiaj jest urząd pracy na Obronców Helu. A pancerni faktycznie byli z czołgiem obok Milicji na Z. Augusta wówczas to było miejsce powyżej starego stadionu. Ależ były tłumy.2011-03-28, 21:58Mostku niestety już od kilku ładnych lat nie ma. A fajnie się nim bujało :) ).

  • Dobrze oceniany

    Pamiętam jeszcze kilka fajnych miejsc ale to jutro bo idę lulu, bo rano do roboty.

  • Dobrze oceniany

    Latem tłumy były też nad Bobrem, i te pyszne lody u "RYBAKA" :).

  • Dobrze oceniany

    A w rynku obok apteki byla cukiernia o nazwie TORCIK.

  • Dobrze oceniany

    Cukierki "groszki" w plastikowych pudełkach z dwoma dziurkami. Herbatniki półksiężyce, cukierki "kawusia likworowa" w tekturowym pudełeczku. Sklep z ciastkami i pieczywem przy ul. 1 Maja. Jeszcze hala targowa, przy starym bazarze. Niestety zamkęli, a póżniej zrobili warsztaty szkolne. Matko jedyna, jak ten czas leci.

  • Dobrze oceniany

    A to nasi bohaterowie.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Dobrze oceniany

    Sam, skąd wziąłeś taką fajną fotkę?

  • Dobrze oceniany

    Kiedys dostalem kilka starych zdjec Boleslawca i tam wlasnie byla ta fotka. Poczatkowo nie chcialo mi sie wierzyc ze oni byli w 1968 u nas. Ale tu ktos pisal ze to prawda.

  • Dobrze oceniany

    Takie bylo kino domowe.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Dobrze oceniany

    No to na dobranoc jaka to ulica?

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Dobrze oceniany

    Jeśli się nie mylę to jest ulica Wybickiego, ale mogę się jednak mylić.

  • Dobrze oceniany

    Wybickiego. Około roku 1960 ktoś chciał "upiększyć" budynki i zlikwidowano to, co zabezpieczało przed wilgocią i zimnem, a jednocześnie zdobiło. Jako dziecko nie mogłam zrozumieć, że ktoś niszczy to co dobre i ładne. Jak ja bym chciała znów mieć tę kopułę i wieżyczkę nad pokojem. Gzymsy też. Na wieżyczce była metalowa chorągiewka z datą 1898r. W większym pokoju był piękny piec, który rozebrali, tłumacząc, że teraz będzie nowoczesny. Zabytkowe klamki też zamieniono na byle co.