Obrzydliwa zdrada. A fuj.
Zdrada emocjonalna
-
-
No ładnie kobiety się wypowiadają. Na temat zdrady emocjonalnej. Jestem przykładem faceta która kobieta poszła w długą... Jestem facetem która kobieta zrobiła w bambuko. Zaszła w ciąże nie wie czy to było dziecko było moje po jakimś czasie dowiedziałem ze jednak tak to moje... poznałem osobę na pewnym portalu w skrócie mam z nią kontakt 7 miesięcy ona nieszcześliwa i ja też pech chciał że mam teraz dziecko ona niby rozwodzi sie co mam zrobić teraz moja była chce wyrówniania chce powrotu juz sam nie wiem co bedzie lepsze z Ta osoba czuje więź bardzo dużą jesteśmy jednoscią! Rozumiemy się bez słów! A co śmieszne KOCHAM JĄ! Jestem facetem po zdradzie w skrócie, zakochałem się w pani która tez nie czuje się dobrze w małżeństwie rozumiemy się. Bez słów sam mam dylemat.
2012-07-31, 22:33Zostałem zdradzony poznałem osobe wartą siebie w necie... czy to zdrada? Myślę że nie...
2012-07-31, 22:43Jedno co mnie boli zawsze byłem wierny, nigdy nie poszedłbym na lewiznę tzw.. Pracowałem wróciłem do domu a tu niespodzianka! Pogodziłem sie z niektórymi rzeczami... wolała innego ok.. Ale wracając do tematu poznałe pewna osobę. Mężatka ok zdrada moze szukała wrażeń ale osoby nie ocenia się po zachowaniu dobra rozmowa bez jakiś tam...
2012-07-31, 23:03Na dzień dzisiejszy, Kocham tą osobę, ale czasami myślę ze ja unieszczęśliwiam, wole dać jej wolnosc! Niech układa życie moja kobieta mnie zdradziła a ona mnie uszczęśliwiła w wirtualu i nie uwazam to za zdradę.
2012-07-31, 23:21DODAJĘ SPROSTOWANE! Kocham ta osobę jest całym Moim życiem nie jest perfidna wredna jest Kochana! I nie uważam że to jest zdrada!
2012-07-31, 23:25Nie każda kobieta to słońce nie każdy facet to ksieżyc życie to zycie każdy żyje swoim rytmem. :).
2012-07-31, 23:30Czyli ona zdradziła mnie emocjonalnie fizycznie a ja ja emocjonalnie co jest gorsze... ? -
janosik napisał(a): A co ci daje takie popatrzenie?
Właśnie, co ci to daje, że sobie popatrzysz? To trochę zboczone.
-
A co tu jest zboczonego? Można podziwiac człowieka i nie myślec o seksie z nim, już starożytni cenili piękno.
2012-08-01, 15:03Manios, według mnie nie zrobiłeś nic złego, to twoja żona zawiniła. Szkoda tylko, że zakochałeś się w zamężnej kobiecie. Lepiej nie rozbijac innego związku, aby samemu byc szczęśliwym. -
W internecie sa same ksiezniczki i sami rycerze, ona placze, ze maz jej nie rozumie, tylko Ty, wlasnie Ty jestes boski i cudowny, wierz mi, ze gdybys nie opuszczal klapy, zostawial brudne skarpetki, chcialbys podrzemac po pracy na kanapie zamiast prowadzic z nia romantyczne rozmowy, przestalbys byc boskim rycerzem... w internecie zakochujemy sie w literkach i wlasnym wyobrazeniu o innej osobie, tworzymy harlequiny i lzy nam leca na mysl, ze jestesmy wybrancami ktorzy spotkali ta jedyna, tego jedynego... zostaw czlowieku ta mezatke, ktora jak piszesz kochasz nad zycie, bo dla niej jestes wirtualnym rycerzem, i to jej wystarcza, ona i maz i dzieci to dom, obojetnie jak psioczy i narzeka, jesli jest taka cudowna, to nigdy nie odejdzie, bo ma ogromne poczucie lojalnosci i odpowiedzialnosci za rodzine, szkoda tylko, ze jest przy tym tak egoistyczna, ze nie widzi, ze zabiera ci szanse na poznanie kogos realnego, bo uwiazala cie wymyslona miloscia w ktorej za nic nie musi ponosic odpowiedzialnosci, bo moze tylko fantazjowac. Obudz sie chlopie, moj przyjaciel zakochal sie w necie w Nelc i... pieknej dziewczynie ze zdjecia, po dwoch latach wodzenia za nos okazala sie dwa razy starsza mamuska.
Ta moze nie klamie co do lat i tego braku milosci, ale wierz mi, rycerzem jestes tylko dlatego, ze jej nie zostawiasz brudnych gaci i nie pierdzisz w koldre.
Powodzenia w REALU :). -
asieńka napisał(a): A co tu jest zboczonego? Można podziwiac człowieka i nie myślec o seksie z nim, już starożytni cenili piękno.
A można też patrzeć na człowieka i myśleć tylko i wyłącznie o seksie, prawda asieńko?
-
Można jeśli to ukochana osoba.
2012-08-01, 21:01Inaczej nie umiem. -
Witam wszystkich. Widzę że wypowiadają się tu w przeważającej części kobiety wiec postanowiłem zabrać głos w tej sprawie gdyż sam tego doświadczyłem. Czytałem wszystkie wypowiedzi ale najbliższa mi jest sytuacja Maniosa. Nie zamierzam udzielać rad ale może po krótce opowiem swoją historię. Zostałem zdradzony przez swoją żonę i to nie raz a dwa. Było to rok po ślubie. Dowiedziałem się przypadkiem, kolega mi powiedział po kilku głębszych na imprezie. Byłem wściekły. Oczywiście awantura w domu jak nic. Postanowiłem że przemyślę sprawę ponieważ mieliśmy dziecko. Żyłem jak cień w domu, żona błagała o wybaczenie a ja nie mogłem na nią patrzeć za to co zrobiła. Byłem tam ze względu na dziecko. Z biegiem czasu, po kilku miesiącach dowiedziałem się o kolejnej zdradzie żony. Podczas tego trudnego okresu miałem wokół siebie przyjaciół, jedną z nich była moja koleżanka ze studiów, mężatka ale bezdzietna. Opowiedziałem jej wszystko, a mało tego kiedyś podkochiwałem się w niej zanim poznałem żonę. Zresztą ona we mnie też. Nie oczekiwałem nic ale zaczęliśmy spotykać się po przyjacielsku na kawę. Ja zwierzałem się jej a ona mi i podobnie jak u Maniosa nie była szczęśliwa w małżeństwie. Nie wiem jaki był problem, nie chciałem dopytywać. Po kilku miesiącach postanowiłem wyjechać żeby poukładać swoje życie jakoś, wyjechałem na kilka miesięcy. Podczas tego wyjazdu nie przestałem myśleć o koleżance. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Zaczynały wracać do mnie dawne uczucia. Nie powiedziałem jej o tym jednak. Po powrocie dowiedziałem się że owa koleżanka rozwiodła się. Spotkałem się z nią żeby zapytać ją delikatnie o to. Powiedziała że nie chciała mi tego mówić ale po tym jak dowiedziała się że się ożeniłem sama postanowiła znaleźć kogoś. Zakochała się, wyszła za mąż z miłości ale czegoś jej w tym związku brakowało. To był jak strzał w głowę... nie wiedziałem co powiedzieć. Powiedziała też że nadal ma do mnie uczucia, że nie zapomniała o tym co Nas kiedyś łączyło. Po kolejnych kilku tygodniach biłem się z myślami co mam robić. Odszedłem od żony. Wzieliśmy rozwód. Syna odwiedzam tak często jak chcę, żona nie robi problemów ale mimo tego świat mi się zawalił. Zastanawiałem się co zrobić z koleżanką, próbować czy nie. Postanowiłem że zaczniemy się spotykać żeby zobaczyć jak to będzie po tylu latach. Byłem zdziwiony jak się okazało ponieważ połączyło Nas mega wielkie uczucie. Rozkwitało ono z dnia na dzień. Przekonałem się że to z nią miałem założyć rodzinę. Teraz jesteśmy bardzo szczęśliwi, po ślubie. Mamy 2 wspaniałych dzieciaków a z moim synem z poprzedniego małżeństwa widujemy się tak często jak to możliwe, zabieramy go na wakacje itp. Moja żona go uwielbia a on ją.
MANIOS, stary, wiem jak Ci ciężko podjąć decyzję. Pomyśl nad tym czego Ty chcesz w życiu. Zastanów się nad tym czy jesteś w stanie wybaczyć żonie zdradę. Czy jesteś w stanie żyć z nią ze względu na dziecko. Czy byłeś z nią szczęśliwy zanim to się stało i czy w razie wybaczenia mógłbyś znów być szczęśliwy. Ja nie potrafiłem. A z tą kobietą, którą poznałeś przez neta piszesz że jest całym Twoim życiem, że jesteście jednością, że rozumiecie się bez słów itp. że ją kochasz. Nic tylko pozazdrościć. Znacie się długo 7 miesięcy więc chyba masz o niej jakieś zdanie już. Wiesz też co ona czuje do Ciebie. A propo widzieliście się już w realu? Powiem tak. Ja bym walczył o tą kobietę którą kocham ponieważ dziecko i tak nie będzie szczęśliwe czy wrócisz do byłej czy nie, no chyba że jej wybaczysz i będzie między Wami tak jak było. A skoro ta kobieta z neta nie jest szczęśliwa w małżeństwie i wiąże z Tobą jakąś przyszłość to chyba wie co robi, jest dorosła. Życzę powodzenia.
-
Fajnie to opisales, szkoda tylko ze nie ozeniles sie od razu z ta, w ktorej sie ''podkochiwales''.
-
Dalszego szczęścia życzę, Zdradzony. :).
-
Właśnie, co ci to daje, że sobie popatrzysz? To trochę zboczone.
Myślisz że każdy patrzy na innych zboczonym wzrokiem?
-
Zdradzony - głowa do góry.
-
Co to jest zdrada emocjonalna? Wytłumaczy mi ktoś?
-
Do "ZDRADZONEGO"cieszę się, że chociaż Tobie się powiodło. :) apisałeś czy jestem w stanie wybaczyć jej hm. Myślę, że NIE jestem człowiekiem, który wyznaje zasadę, że prawie wszystko można przełknąć, ale nie NIEWIERNOŚĆ, ZDRADĘ a do tego dochodzi jeszcze fakt, że "zrobiła to" z moim bratem! Też. Nie wiem co będzie jak wrócę z tej Holandii, jaka będzie moja reakcja na to wszystko wiem jedno chce przytulić synka i jakoś się dogadać z nią w kwestii wychowawczych. Napisałeś też-"Ja bym walczył o tą kobietę którą kocham ponieważ dziecko i tak nie będzie szczęśliwe"-Masz rację, ale też biorę pod uwagę że mogę skrzywdzić tzw. osoby trzecie mam na myśli męża kobiety z którą połączyło mnie coś wyjątkowego. Zresztą wklejam Ci link na stronę forum w który wypowiada się jej mąż to Ci może przybliży sprawę http://zdradzeni.info/news.php?readmore=2524 wypowiada się jako KOZMAN. Wypowiedzi są ciekawe, nawet trochę śmieszne np. Ta-" kozman dnia maj 23 2012 19: 58: 24.
Z pod Poznania ale obecnie mieszkam w Edynburgu (Szkocja). Wiem ze frajer jest z Boleslawca. Mam jego nr tel ale nie moge namierzyc adresu. A chetnie bym go chciał... "Poczytaj fajna lektura :) ))Dopóki nie wyklaruje się jakakolwiek sytuacja z tzw. Wyjściem to chyba będę "żył"w zawieszeniu i na razie nie będę podejmował tak ważnych decyzji. Jak i ja tak i ONA musimy jakoś poukładać sprawy, żeby ewentualnie nie odbiły się na Nas w przyszłości... No i Gratulację :) ))że z takim powodzeniem ułożyłeś sobie życie. :) iątka! -
~obcy napisał(a): Co to jest zdrada emocjonalna? Wytłumaczy mi ktoś?
Przeczytaj wątek od początku a będziesz wiedział o co chodzi...