~? Napisał(a): Mnie wybaczono zdradę i układa mi sie z męzem lepiej niz na początku zwiazku. Żałuje szczerze ale dzieki temu doswiadczeniu niezwykle przykremu sporo zrozumielismy i oboje zaczęlismy stawac sie lepsi dla siebie i bardziej dbac i cieszyc sie z tego co mamy. Zapewne dlatego ze oboje sie kochamy. To miłośc sprawiła że jestesmy razem. Miłość obojga bo gdyby jedna ze stron kochała mniej od drugiej to szanse były by małe lub nie było ich wcale.
Przyznam, że nie pojmuję, miłość nie dopuszcza zdrady, jak można kochać i zdradzić i dalej kochać, to wg mnie niemożliwe, albo przedtem nie było miłości albo teraz jej nie ma, tylko zrozumienie i pogodzenie się z faktem, swoista rezygnacja wobec czegoś co już nie da się odwrócić, więc trzeba nauczyć się z tym żyć.