Kiedy kończy się przyjaźń, a zaczyna się romans?
Zdrada emocjonalna
-
-
Z pierwszym pocałunkiem? Wyznaniem? Seksem? Dobre pytanie, bo sama jestem ciekawa.
-
Mozna się przyjażnić z kobietą i zarazem kochać się z nią. Przecież to takie banalne. Oj kobiety życia nieznacie.
-
Zdrada emocjonalna- jak będąc w zwiazku idziesz z inną osobą do łóżka- taki niewinny skok w bok. A potem wyrzuty sumienia się pojawiaja. Zdradzić fizycznie i emocjonalnie to dwie różne rzeczy.
-
Może nie zbyt precyzyjnie "trafiam" w temat tym artykułem , jednak coś wspólnego jest , i warto , moim zdaniem przeczytać.
http://www.milionkobiet.pl/seks/zdrada-w-sieci,418,1,a.htmlWirtualny seks jest zdradą wtedy, jeśli taka definicja zdrady funkcjonuje w waszym związku. Niestety na ślubnym kobiercu prawdopodobnie nie przysięgaliście sobie wierności również w "wirtualu".
Czego twój Misio szuka na randkowym portalu i co to ma wspólnego z tobą?
Prawdopodobnie pragnie ubarwienia swojej (a więc i waszej wspólnej) szarej rzeczywistości. Być może dość ma namawiania cię na seks, wysłuchiwania wymówek (Nie dzisiaj kochanie, boli mnie głowa). Kieruje nim ciekawość, dreszczyk emocji, żądza nowych doznań (których ty nie masz ochoty mu zapewnić, albo nie ma odwagi cię o to poprosić), albo apetyt na seks bez zobowiązań. Prawdopodobnie nie szuka nowej partnerki do życia, jawnie przyznaje się na portalu: ,,Kocham żonę i dzieci, nie mam zamiaru się rozwodzić", ale ,,odrobina zabawy nikomu nie zaszkodzi". Zapytany o to, czy małżeński seks daje mu satysfakcję, prawdopodobnie odpowiedziałby: ,,Jest ok., a kochanka zawsze oznacza kłopoty. W Internecie to co innego". A jeśli sprawa wyjdzie na jaw, i dociśniesz delikwenta do ściany, prawdopodobnie zapewni cię, że to niewinna zabawa, która nie ma nic wspólnego z waszym związkiem, a on niczego nie zrobił przeciwko tobie. Tak wygląda prawda, jego prawda. A jaka jest twoja?
Czujesz się poniżona, upokorzona i zdradzona? No i nigdy nie masz pewności czy Misio nie przejdzie od fantazji do czynów.Esther Perel, autorka książki ,,Inteligencja erotyczna", twierdzi, że niewierność w sieci nie zawsze jest objawem jakichś poważnych problemów w związku. Za to z pewnością świadczy o zaniku namiętności, dla której ,,stały związek jest grobem, a nowy romans oazą". Wirtualny flirt, nawet ten nieskonsumowany w realu, zawsze jest ryzykowny, niebezpieczny (może wyjść na jaw) i tajemniczy, a to najbardziej napędza pożądanie. Kontynuacją wirtualnego romansu nie zawsze musi być ognisty seks w hotelowym pokoju. Ta miłosna gra zwykle rozgrywa się w umyśle.
Jeśli twój mężczyzna kieruje się w życiu swoją hierarchią wartości, czuje się w pełni współodpowiedzialny za wasz związek, jest zadowolony z małżeństwa, zasady moralne nie pozwalają mu na prowadzenie podwójnego życia, ma odwagę rozmawiać z tobą o swoich fantazjach seksualnych, prawdopodobnie jego przygody w sieci nie wychodzą poza ramy niewinnego flirtu.
-
Wyznanie komuś innemu niż mąż-żona miłości, lecz nie dochodzi do kontaktu fizycznego- to jest zdrada emocjonalna, która również boli jak cholera.
-
Nie trzeba komuś wyznawać miłości aby była to zdrada emocjonalna. Kiedy myślisz o tej osobie, tęsknisz za nią, martwisz się o nią i jest ci jej po prostu brak... a jesteś w stałym związku to wg mnie jest zdrada emocjonalna.
-
Nie przesadzajmy z tą zdradą. Jeśli martwię się o kolegę, bo ma trudną sytuację w domu, to zdradzam? W życiu tak nie pomyślę.
-
Jeżeli martwisz się o kolegę bo ma złą sytuację w domu to ok ale jeżeli tęsknisz za tym kolegą bo milej spędzasz z nim czas niż ze swoim facetem to co dalej to jest przesada?
-
Wszystko zależy od sytuacji i osoby, której dotyczy.
2012-04-03, 21:51Ciężko generalizowac. -
~T. Napisał(a): Kiedy kończy się przyjaźń, a zaczyna się romans?
Jak po raz pierwszy się pocałujecie.
-
~Sebastian napisał(a): Jak po raz pierwszy się pocałujecie.
Dokładnie, już właśnie w takim momencie.
-
~Anonim napisał(a): Nie trzeba komuś wyznawać miłości aby była to zdrada emocjonalna. Kiedy myślisz o tej osobie, tęsknisz za nią, martwisz się o nią i jest ci jej po prostu brak... a jesteś w stałym związku to wg mnie jest zdrada emocjonalna.
Właśnie coś takiego przeżyłam i zniosłam to bardzo źle. Trwało to trzy lata. Ciągle szukali z sobą kontaktu i byli na łączach... Temat na książkę o perfidnych kłamstwach cwanego męża.
-
Paskudne obrzydlistwo - współczuje...
-
A dla mnie zdrada jest wtedy, kiedy partner woli spędzać czas z kimś innym, z kimś innym się śmieje i bawi i o kimś innym myśli. Pocałunek to tylko dopełnienie zdrady. Fizyczne, bo zdrada już odbyła się w świadomości bądź nieświadomości partnera.