Zdrada emocjonalna

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~LUCYFER napisał(a): Mozna się przyjażnić z kobietą i zarazem kochać się z nią. Przecież to takie banalne. Oj kobiety życia nieznacie.

    Z przyjaciółmi się nie sypia, a jak ty jesteś innego zdania to raz się wypowoiedziałeś i dziekuje a nie próbujesz obrazać od ciemnoty tych którzy maja odmienne zdanie niżeli ty i wciskac swoje mądrości.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~T. Napisał(a): Właśnie coś takiego przeżyłam i zniosłam to bardzo źle. Trwało to trzy lata. Ciągle szukali z sobą kontaktu i byli na łączach... Temat na książkę o perfidnych kłamstwach cwanego męża.

    I ja też przeżyłam taką zdradę :( Mamy dzieci jesteśmy nadal razem, ale we mnie coś pękło i nie umiem tego posklejać bo tak naprawdę już nie chcę...

  • Współczuję Ci, ja bym tak nie potrafiła żyć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zastanawia mnie fakt, ile osób tu piszących jest po takich przejściach? Teoretycznie jesteśmy mocni a praktyka jest inna. Ewcia wydaje mi się że potrafiłabyś tak żyć, a może nie, nie wiem, każdy patrzy na swoje życie, ale nigdy nie wiadomo co ono przyniesie i przed jakimi wyborami będziemy musieli stanąć!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~ktosia napisał(a): I ja też przeżyłam taką zdradę :( Mamy dzieci jesteśmy nadal razem, ale we mnie coś pękło i nie umiem tego posklejać bo tak naprawdę już nie chcę...

    My tez mamy dzieci, kochaliśmy się bardzo. Mój mąż wylał wiadro wody na żar, który się tlił jeszcze 4 m-ce temu. Teraz czuję pustkę, a po nim to spłynęło. On dobrze się bawił, a ja cierpiałam. W końcu napisałam do tej kobiety. Dowiedziała się, że była problemem w naszym związku.

  • Współczuje takiej miłości.

  • To już nie jest miłość, przynajmniej z jego strony....

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~T. Napisał(a): My tez mamy dzieci, kochaliśmy się bardzo. Mój mąż wylał wiadro wody na żar, który się tlił jeszcze 4 m-ce temu. Teraz czuję pustkę, a po nim to spłynęło. On dobrze się bawił, a ja cierpiałam. W końcu napisałam do tej kobiety. Dowiedziała się, że była problemem w naszym związku.

    ON twierdzi że nic między nimi nie było, a ja nie mam na nic dowodów. Jednak jego zachowanie świadczyło o tym że bardziej mu zależy na znajomości z tamtą niż na byciu z nami. Wracał do domu i był z nami, ale tylko ciałem. A ja wtedy tak bardzo chciałam żeby był, żeby był z nami. I bardzo cierpiałam. Ale wszystko mija i moje cierpienie też minęło a wraz z nim minęło gorące uczucie do mojego męża i zostały reszki. To wszystko miało miejsce bardzo bardzo dawno temu. On się bardzo stara. Jest czuły, kochany i jest z nami, ale mi już nie zależy tak jak kiedyś.
    I tak jak napisał Anonim nigdy nie wiadomo czy moglibyśmy tak żyć. Musimy się przekonać na własnej skórze jak to jest by móc podjąć decyzję, a nie zawsze wszystko jest tak proste jak byśmy tego chcieli.
    2012-04-04, 17:32Zdrada emocjonalna jest równie bolesna jak fizyczna. Ja zadawałam sobie pytanie w czym ona jest lepsza. Czemu z nią ma tak dużo tematów a ze mną tak nagle nie ma o czym rozmawiać? Czemu idąc do pracy wychodzi z domu tak wcześnie i czemu przesiaduje u niej na herbacie. Kim jestem dla niego ja? Jaką wartość przedstawiam skoro nie chce ze mną być?
    Wtedy było mi bardzo ciężko. I nie piszę o zdradzie w sensie Sex. Piszę o emocjach, które towarzyszyły mi wtedy.
    Niby po tym wszystkim rozmawialiśmy i tłumaczył wszystko. Ja wtedy się cieszyłam, ale tylko do momentu w którym zauważyłam, że On staje mi się coraz bardziej obojętny a rozejść się z nim nie jest tak prostą sprawą jakby się innym wydawało. Bo tak właśnie ludzie myślą "rozwód " i po sprawie :) Ale gdyby wszystko było takie proste w życiu to nie było by ono takie ciężkie czasami.

  • Przykra historia, współczuję.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja też zadawałam sobie pytanie w czym ona jest lepsza. Czemu z nią ma tak dużo tematów, a ze mną nie ma o czym rozmawiać. Twój mąż przesiadywał na herbatce, a mój zaczął więcej trenować w klubie, w którym była ona. Podzielała jego sportową pasję i obarczała go swoimi prywatnymi problemami. Kiedy studiował i na weekendy nie było go w domu, potrafił sprowokować spotkanie z nią w innym mieście. On na wyjeździe, ona mobilna, jeżdżąca autem służbowo po okolicy. To przywiezienie indeksu do Jeleniej lub pendrivea do Wrocławia, a przy okazji wspólna kawa w restauracji. Niby nic, a jednak wiele bo za moimi plecami, po kryzysach i cichych dniach z powodu tamtej kobiety bo kiedy to robił to już wiedział, że o niej wiem. Jego działanie było w pełni świadome i perfidne ale dreszczyk emocji wziął górę nad rozsądkiem. Gdybym ja tak postąpiła zostałabym ''spalona na stosie'', ale jemu było wolno.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To smutne, szok ze ludzie musza sobie z takimi emocjami radzic.

  • W takich sytuacjach można tylko modlić się o to, żeby taka kobietę też spotkało to samo. Bo nie wierzę, że jedna z drugą nie zdawała sobie sprawy, że facet ma rodzinę. I tylko jeśli spotka je to samo, będą w stanie zrozumieć jaką krzywdę wyrządzają. Ja niestety nie mam zrozumienia dla takich rzeczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zawsze tak jest ze kobieta jest zła, a oni super kobieta jest k... rwą a on jest bohaterem. Jakby kobietom przeszkadzało że faceci są w związkach to by nie było cierpienia, zdrady ale nie które są takie że je to jeszcze kręci, że on ma dziewczyne czy żone dlatego jestem sama bo za bardzo pamiętam jak to jest poczuc jego zdrade w sercu życze wam dziewczyny szczesliwych związków i najmniej takich pań co chciały by rozwalić wasz związek.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja to strasznie uwielbiam zdradzać sprawia mi to straszną satysfakcje to jest zajebicsie podniecające bardzo utrwala mój mózg w przeświadczeniu oszustwa jakie sprawia kochanie się z kobietą która jest żoną mojego najlepszego kumpla.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Lucyfer będziesz biedny jak kumpel się dowie. A co na to twoja żona?
    2012-04-05, 14:47
    ~Dominika napisał(a): To smutne, szok ze ludzie musza sobie z takimi emocjami radzic.

    Moja historia to banał. Wykasowane smsy, maile, dwuznaczne teksty pisane do niej, spotkania niby w sprawach związanych ze sportem. Ona po rozstaniu z chłopakiem, zagubiona, potrzebująca wsparcia u mądrego statecznego faceta na poziomie, swojego trenera. A ten facet słowem nie wspomniał swojej żonie, że ktoś taki istnieje. Był lojalny wobec niej, a nie wobec swojej żony... Byliśmy szczęśliwi do momentu kiedy pojawiła się ona. Emocje, z którymi przyszło mi się zmierzyć już nie były banalne. To był koszmar...