Poezja... Wiersze, które czytam

  • "Paweł i Gaweł" Fredro Aleksander.

    Paweł i Gaweł w jednym stali domu,

    Paweł na górze, a Gaweł na dole;

    Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,

    Gaweł najdziksze wymyślał swawole.

    Ciągle polował po swoim pokoju:

    To pies, to zając - między stoły, stołki.

    Gonił, uciekał, wywracał koziołki,

    Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.

    Znosił to Paweł, nareszcie nie może;

    Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:

    Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,

    Bo mi na górze szyby z okien lecą. -.

    A na to Gaweł: - Wolnoć, Tomku,

    W swoim domku. -.

    Cóż byłe mówić? Paweł ani pisnął,

    Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.

    Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,

    A tu z powały coś mu na nos kapie.

    Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.

    Sztuk! Puki - Zamknięto. Spogląda przez dziurę.

    I widzi... Cóż tam? Cały pokój w wodzie,

    A Paweł z wędką miedzi na komodzie.

    Co waćpan robisz? - Ryby sobie łowię.
    Ależ, mośpanie, mnie kapie po głowie!

    A Paweł na to: - Wolnoć, Tomku,

    W swoim domku. -.

    Z tej to powiastki moral w tym sposobie:

    Jak ty komu, tak on tobie.

  • Weź *.
    Weź mnie gdzie serca dwa
    Weź gdzie niewiele trzeba.
    Weź gdzie we dwoje razem.
    Weź mnie niech świat ten trwa.
    Przemysław.

  • "Leń" Jan Brzechwa.

    Na tapczanie siedzi leń,
    Nic nie robi cały dzień.

    "O, wypraszam to sobie!
    Jak to? Ja nic nie robię?
    A kto siedzi na tapczanie?
    A kto zjadł pierwsze śniadanie?
    A kto dzisiaj pluł i łapał?
    A kto się w głowę podrapał?
    A kto dziś zgubił kalosze?
    O - o! Proszę! ".

    Na tapczanie siedzi leń,
    Nic nie robi cały dzień.

    "Przepraszam! A tranu nie piłem?
    A uszu dzisiaj nie myłem?
    A nie urwałem guzika?
    A nie pokazałem języka?
    A nie chodziłem się strzyc?
    To wszystko nazywa się nic? ".

    Na tapczanie siedzi leń,
    Nic nie robi cały dzień.

    Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało,
    Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało,
    Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty,
    Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty,
    Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,
    Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda.
    Miał zjeść kolację - tylko ustami mlasnął,
    Miał położyć się - nie zdążył - zasnął.
    Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził.
    Tak zmęczył się tym snem, że się obudził.

  • Choćbyś odszedł z miasta.
    Będę czekać tu...
    Tak jak wierna gwiazda,
    Będę czekać tu...
    Przez czterysta wiosen.
    I sto długich zim.
    Będę czekać tu,
    W mieście tym...

    Gdzie byś nie wędrował.
    W słońcu czy we mgle,
    Gdzie byś nie żeglował.
    Zapamiętaj, że.
    Nie uciekniesz mi już.
    Nawet w porze snu,
    Bo ja z całych sił.
    Wciąż czekam tu...

    Zegar bije,
    Dzień się toczy,
    Dzień za dniem,
    Aż w końcu Bóg wie skąd.
    Powrócisz pod mój dom,
    Odnajdziesz wtedy mnie.
    Patrz, ja wyciągam ręce.
    By powitać cię.

    Gdzie byś nie wędrował.
    W słońcu czy we mgle,
    Gdzie byś nie żeglował.
    Zapamiętaj, że.
    Nie uciekniesz mi już.
    Nawet w porze snu,
    Bo ja z całych sił.
    Wciąż czekam tu...

    Agnieszka Osiecka Będę czekać.

  • "Na straganie" Jan Brzechwa

    Na straganie w dzień targowy.
    Takie słyszy się rozmowy:

    "Może pan się o mnie oprze,
    Pan tak więdnie, panie koprze. ".

    "Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
    Leżę tutaj już od wtorku! ".

    Rzecze na to kalarepka:
    "Spójrz na rzepę - ta jest krzepka! ".

    Groch po brzuszku rzepę klepie:
    "Jak tam, rzepo? Coraz lepiej? ".

    "Dzięki, dzięki, panie grochu,
    Jakoś żyje się po trochu.

    Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
    Blada, chuda, spać nie może. ".

    "A to feler" -.
    Westchnął seler.

    Burak stroni od cebuli,
    A cebula doń się czuli:

    "Mój Buraku, mój czerwony,
    Czybyś nie chciał takiej żony? ".

    Burak tylko nos zatyka:
    "Niech no pani prędzej zmyka,

    Ja chcę żonę mieć buraczą,
    Bo przy pani wszyscy płaczą. ".

    "A to feler" -.
    Westchnął seler.

    Naraz słychać głos fasoli:
    "Gdzie się pani tu gramoli? ".

    "Nie bądź dla mnie taka wielka" -.
    Odpowiada jej brukselka.

    "Widzieliście, jaka krewka! " -.
    Zaperzyła się marchewka.

    "Niech rozsądzi nas kapusta! ".
    "Co, kapusta? Głowa pusta? ".

    A kapusta rzecze smutnie:
    "Moi drodzy, po co kłótnie,

    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie! ".

    "A to feler" -.
    Westchnął seler.

  • "Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz" Leśmian Bolesław.

    Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

    Ale w innym sadzie, w innym lesie -.

    Może by inaczej zaszumiał nam las.

    Wydłużony mgłami na bezkresie...

    Może innych kwiatów wśród zieleni bruzd.

    Jęłyby się dłonie dreszczem czynne -.

    Może by upadły z niedomyślnych ust.

    Jakieś inne słowa - jakieś inne...

    Może by i słońce zniewoliło nas.

    Do spłynięcia duchem w róż kaskadzie,

    Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

    Ale w innym lesie, w innym sadzie...

  • Nie miałam czasu na Nienawiść.

    Bo.

    Grób mi był Przegrodą —.

    Życie nie było.

    Dość pojemne —.

    Aby w nim zmieścić — Wrogość —.

    Na Miłość też nie było czasu —.

    Lecz.

    W braku lepszego Zadania —.

    Myślałam —.

    Może mi wystarczy.

    Sam Mozół Jej Szukania —.

    /Emily Dickinson w tłum. Stanisława Barańczaka/.

  • Anna Maria Jopek "Na dłoni".

    Tak łatwo z rąk wymyka się.
    Ucieka wciąż, znika we mgle.
    A ty je chcesz na własność mieć.
    Chcesz zamknąć na klucz. Przed światem schować.
    Skryć jak skarb, swój prywatny skarb.
    Niemożliwe.

    Bo szczęście to przelotny gość.
    Szczęście to piórko na dłoni,
    co zjawia się, gdy samo chce.
    i gdy się za nim nie goni.

    Tym więcej chcesz im więcej masz.
    Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd.
    Lecz to nie to, nie to, nie tak.
    I ciągle czegoś nam brak do szczęścia,
    wciąż nam brak, tak zachłannie brak.
    Otwórz oczy.

    Szczęście to ta chwila co trwa,
    niepewna swojej urody.
    To zieleń drzew, to dzieci śmiech.
    Słońca zachody i wschody.

    *.

    więc nie patrz w dal,
    bo szczęście jest tuż obok nas.
    W zwyczajnym dniu, w zapachu domu,
    wśród chmur, w ciszy traw.
    Jest blisko nas, blisko tak, blisko tak!

    Bo szczęście to przelotny gość,
    przebłysk słonecznej pogody.
    I dużo wie, kto pojął, że.
    szczęście to garść pełna wody.

    Szczęście to ta chwila co trwa,
    szczęście to piórko na dłoni,
    co zjawia się, gdy samo chce.
    i gdy się za nim nie goni...

  • Rudolf Jurolek.
    Zaokrąglone.
    .
    Co znaleźć, jakie jeszcze piękno,
    Jaką radość?
    Wszystko już się wydarzyło.

    A jednak idę,
    Znajdywać minione:

    Śnieg, wciąż biały,
    Cień drzewa, wciąż miły,
    Mój oddech, wciąż ciepły:

    Przeszłość, wciąż zdolną.
    Do obecności,

    Wiersz, wciąż zdolny.
    Do życia.

  • "Tacy sami" Jacek Skubikowski
    (fragment).

    Samotna i zła.
    Jakbyś z planety była zimnej.
    Tak to długo trwa,
    Że nikt nigdy nie znał Ciebie innej.
    Daleka jak sen.
    Wciąż nie dostrzegasz spraw i ludzi.
    A gdzieś czeka ten,
    Który kiedyś wreszcie Cię obudzi.

    Tak dobrze Cię znam...
    Chyba nawet lepiej niż Ty siebie.
    Jestem taki sam...
    Wciąż widzę setki plam na niebie.
    Nieufność to mgła,
    Co przynosi tylko ciszę.
    Jak klatka ze szkła.
    Nie pozwala nam się słyszeć.

    Tacy sami, a ściana między nami...
    Tacy sami.
    Tacy sami, a ściana między nami...
    Tacy sami.

    I nie mów mi, nie,
    Że czasem takie życie się opłaca.
    Sama dobrze wiesz,
    Że co dzień tracisz coś, co już nie wraca.
    Samotność to pies.
    Co kąsa tak bez uprzedzenia.
    Ja wiem jak to jest...
    Znam to przecież, znam, aż do znudzenia.

  • "Byłaś Ty".

    Gdy byłaś blisko, miałem Ciebie. Miałem wszystko. Na oczach mgła, w uszach cudowna muzyka. W duszy piękne dla Ciebie wiersze, liryka. Nie byłaś żadną z miss, nie byłaś ideałem. Ale byłaś wszystkim, wszystkim co chciałem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    GREGINFO napisał(a): "Byłaś Ty".
    Nie byłaś żadną z miss, nie byłaś ideałem. >

    Gregu, widać, że napisałeś szczerze, to co myślisz/ myślałeś o podmiocie lirycznym Twojego wiersza, ale jeśli mogę Ci dać malutką radę, to nie mów/ nie pisz nigdy kobiecie, z którą jesteś, że nie jest Twoim ideałem :) Nawet jeśli kobieta jest na tyle inteligentna, żeby mieć świadomość tego, że do ideału jej daleko :) to na słowa w stylu "nie jesteś miss, ani ideałem, ale i tak Cię kocham" reaguje ucieczką :). Do innego, który jej powie, że tym ideałem jest :)
    I nie obrażaj się, piszę to życzliwie, jakem znawca kobiet :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Świetne baje.

  • "Mów do mnie jeszcze" Tetmajer Przerwa Kazimierz.

    "... Mów do mnie jeszcze... Za taka rozmową

    Tęskniłem lata... Każde twoje słowo

    Słodkie w mem sercu wywołuje dreszcze -

    Mów do mnie jeszcze...

    Mów do mnie jeszcze... Ludzie nas nie słyszą,

    Słowa twe dziwnie poją i kołyszą,

    Jak kwiatem, każdem słowem twem się pieszczę -

    Mów do mnie jeszcze... ".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chciałabym napisać wiersz krótki dla niespełnionej miłości mojej. Może ktoś zna jakiś?