Poezja... Wiersze, które czytam

  • Po co mówić gdy się nic nie ma do powiedzenia?
    Wyrzucać coś bezmyślnie dla własnego chcenia?
    'Poezja... Wiersze, które czytam' Temat przewodni.
    Czy cytowanie, dzielenie pięknem jest dowodem zbrodni?
    Czytam, nie piszę. Czasownik ów określa sam w sobie
    Czego tu spodziewać się może odwiedzający w Twej osobie :)

    Przymusu do czytania nie znam chwała boże za to!
    Czytając z radością bez uwagi na to.
    Czy znaleźć mogę sama? Czy wiem gdzie i czego szukać?
    Jakie nazwiska, tytuł wystukać?
    Znajduję wrażliwych na piękno co dzielić się nim pragną.
    Znajduję słowa tych którzy nigdy nie upadną.

    Cytuję wiersze cudze, autorów dobrze znanych.
    Być może przez niektórych już dawno zapomnianych.
    Bo lubię. Lubię do nich wrócić.
    Przystanąć zapomnieć czasem się zasmucić.
    Wolę to po stokroć od świata jazgotu.
    I wszelkich mych wylanych tu myśli splotu.

    /E. K. M. /.

  • ~Kasandra napisał(a): ... Piszcie swoje, lepsze, gorsze ale swoje. Poezja, proza swoje przemyślenia.

    Może nie zauważyłaś ale nie wszyscy tylko kopiują. A poza tym zaloguj się i pochwal się tym co piszesz.

  • Pati napisał(a): Po co mówić gdy się nic nie ma do powiedzenia? Wyrzucać coś bezmyślnie dla własnego chcenia? 'Poezja... Wiersze, które czytam' Temat przewodni. Czy cytowanie, dzielenie pięknem jest dowodem zbrodni? Czytam, nie piszę. Czasownik ów określa sam w sobie Czego tu spodziewać się może odwiedzający w Twej osobie :) Przymusu do czytania nie znam chwała boże za to! Czytając z radością bez uwagi na to. Czy znaleźć mogę sama? Czy wiem gdzie i czego szukać? Jakie nazwiska, tytuł wystukać? Znajduję wrażliwych na piękno co dzielić się nim pragną. Znajduję słowa tych którzy nigdy nie upadną. Cytuję wiersze cudze, autorów dobrze znanych. Być może przez niektórych już dawno zapomnianych. Bo lubię. Lubię do nich wrócić. Przystanąć zapomnieć czasem się zasmucić. Wolę to po stokroć od świata jazgotu. I wszelkich mych wylanych tu myśli splotu. /E. K. M. /.

    Zgadzam sie z Toba w 100%.
    2012-05-26, 21:36Nigdy się nie dowiem.
    Nigdy się nie dowiem.
    Czy widzisz.
    Tak samo jak ja.
    Żółty łubin.
    Czy tak jak ja.
    Czujesz.
    Jego aksamitny zapach.
    Nie przekonam się.
    Czy tak samo.
    Słyszysz.
    Szelest skrzydeł sowy.
    Nie sprawdzę.
    Czy odczuwasz.
    To samo co ja.
    Głaszcząc.
    Kosmatą owcę.
    Nigdy nie dowiem się tego.
    Choćbym oglądała.
    Twoje palce.
    Pod słońce.
    Albo dotykała ich.
    Wargami.
    Małgorzata Hillar.

  • "Etna" Beata Kozidrak.

    Chcę być znów samotnym drzewem.
    Rosnąć aż do gwiazd.
    Zrobić sobie dziurę w niebie.
    Zacząć wszystko jeszcze raz.
    Sączyć wino łagodnie.
    Jak cudotwórczy lek.
    Z dna oceanu.
    Wynurzyć się.

    Nie oglądać się za siebie.
    Gdzie tyle nas.
    Ważne jest.
    To o czym nie wiem.
    To co się wydarzyć ma.
    Ludzie których poznam.
    Urok nieznanych miejsc.
    Słowa na nowo powiedziane.
    Zabrzmią jak wiersz.

    Niech deszcz.
    Zmyje obraz dawnych zdarzeń.
    Zostaw mnie.
    Na tej rozpalonej wyspie.

    Niech wiatr.
    Powie wszystkim.
    O czym marzę.
    Niech się stanie tak.

    Nic Ci już nie powiem.
    Cisza krzykiem jest.
    Miłość pękła niby orzech.
    Już nie ma grzechu w niej.
    Noc opada łagodnie.
    Rozpina czarny płaszcz.
    Znikąd przychodzi spokój.
    Jakby wiedział.
    Czego sercu brak.

  • TREN VIII Jan Kochanowski.

    Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
    Moja droga Orszulo, tym zniknienim swoim.
    Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
    Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
    Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała,
    Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała.
    Nie dopuściłaś nigdy matce sie frasować.
    Ani ojcu myśleniem zbytnim głowy psować,
    To tego, to owego wdzięcznie obłapiając.
    I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.
    Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
    Nie masz zabawki, nie masz rośmiać sie nikomu.
    Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
    A serce swej pociechy darmo upatruje.

  • Zabite drzewo.

    Z ciemnych mojego lasu drzew jedno najcichsze.
    Ukochałem, najbardziej smutne i najwiotsze:
    Brzozę, co nie szumiała w najszaleńszym wichrze,
    Zawsze niema, choć wiatru wiew się o nią otrze.

    Wszystkich innych drzew znałem najlżejsze poszumy,
    Tylko to jedno tajni swej mi nie otwarło...
    Próżno je ma tęsknota wśród bladej zadumy.
    Oplata, by w nim duszę ożywić zamarłą.

    Nie wiał wicher, któremu obudzić je dano...
    I gniew wstał we mnie... Dłońmi chwyciłem włos brzozy.
    I targnąłem, by wydrzeć choć skargę, jęk grozy...

    Milczała... Mocą dziką, szaleństwem wezbraną,
    Połamałem ją... - Leży zabita mą dłonią...
    Nie wyszumiała tajni swej... A wichry gonią...

    /Leopold Staff/.

  • Do Miłości.

    Byłaś moją myślą, byłaś marzeniem.
    Byłaś moim snem, byłaś pragnieniem.
    Byłaś wszystkim czego od życia chciałem.
    Teraz Ciebie nie ma, ja nie zapomniałem.

  • "Widziałem Cię płaczącą" Byron George Gordon.

    Widziałem Cię płaczącą, okaś nie otarła.

    I promienna o lazur łezka się oparła.

    Jak na listku fiołka rosa uwieszona.

    Widziałem i Twój uśmiech, i te wówczas oczy,

    Przy których skonał szafir u Twojego łona;

    Skonał, bo tak żyjących świateł nie roztoczy.

    Jak w chmurkę wsiąka barwa słonecznego błysku,

    Którą cienie wieczora nie bez trudu znoszą,

    Tak Twój uśmiech anielski najczystszą rozkoszą.

    Napawa chmurne myśli i duszę w ucisku;

    A po Twoim spojrzeniu pozostaje żywa.

    Boska światłość i długo w sercu się rozpływa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiersz Barbary Borzymowskiej.

    SCHRONISKO NIECHCIANYCH UCZUĆ.

    Jeśli kiedyś duma nadmierna.
    Z człowieczeństwa w tobie zagości,
    Pójdź do schroniska niechcianych uczuć,
    Przechowalni niepotrzebnych miłości.

    W każdej klatce mieszka ciężka dola.
    Między pręty smutek wciska nos.
    I na pewno nie załatwia sprawy.
    Wzruszenie ramion, no cóż, taki los.

    Może, kiedy tam się wybierzesz,
    Smutne oczy zawładną twym sercem.
    I już będzie jedna miłość potrzebna,
    Jednej stanie się kres poniewierce.

    Potem będziesz miał już samą radość:
    Psa z milionem merdających ogonów.
    I z pewnością szybko się przekonasz,
    Że to lepsze od fałszywych ukłonów.

  • ~Hagar napisał(a): Wiersz Barbary Borzymowskiej. SCHRONISKO NIECHCIANYCH UCZUĆ.

    Bardzo ciekawy wiersz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest mi przyjemnie, że ten wiersz spodobał się Tobie Greginfo. Smutna jest wymowa wiersze - psie serca przepełnione są miłością "do oddania", miłością, której człowiek nie potrzebuje. Pies bardzo pragnie żyć obok człowieka. A człowiek?

  • ~Hagar napisał(a): Jest mi przyjemnie, że ten wiersz spodobał się Tobie Greginfo. Smutna jest wymowa wiersze - psie serca przepełnione są miłością "do oddania", miłością, której człowiek nie potrzebuje. Pies bardzo pragnie żyć obok człowieka. A człowiek?

    Dziękuje Hagar. Gdy jest ta jedyna, ta prawdziwa miłość pomiędzy dwojgiem ludzi to nic ich nie rozdzieli i potrafią żyć razem do śmierci. Jeżeli zdarzy się tak że coś lub ktoś ich rozdzieli to do końca życia nie będą chcieli ani umieli zapomnieć o swej miłości.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    GREGINFO napisał(a).
    Jeżeli zdarzy się tak że coś lub ktoś ich rozdzieli to do końca życia nie będą chcieli ani umieli zapomnieć o swej miłości.

    Mam odmienne zdanie na ten temat. Nie mozna zamknąć się tylko we wspomnieniach o minionej miłości. Człowiek, prawie kazdy, posiada ogromną potrzebę tego uczucia. Dlatego mozna hołubić wspomnienia o minionej, wspaniałej miłości, lecz nie zapominac, że obok jest gdzieś miłośc, miłość, która czeka... Dla niej nalezy otworzyc ramiona i serce. I zyć dla tej miłości. Wtedy pomalenku zapomina się o tamtym uczuciu... Ono gdzieś zyje w człowieku, lecz nie jest już najważniejsze. Przeminęło...

  • ~Hagar napisał(a): Mam odmienne zdanie na ten temat. Nie mozna zamknąć się tylko we wspomnieniach o minionej miłości...

    Trochę przesadziłem, przesadzony idealizm. Twoje wersja przynosi nadzieje.

  • Chwila.

    Zgasła na oknie pelargonia.

    Palił się tylko nade mną.

    Twój oddech.

    Z głową przechyloną.

    Przez krawędź księżyca.

    Spadałam na dno nocy.

    /Hillar Małgorzata/.
    2012-05-30, 20:15Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych...
    Któż może być o taką bolesną rzecz zazdrosny?
    Komu przeszkodzę, kogo zgniewam lub urażę.
    Ja - skrzypka płacząca - na chwilę przypadkiem przyłożona do twarzy.

    /Iłłakowiczówna Kazimiera/.