Pokój.
Ciało moje znużone jest jak ziemi.
Poniżony nieszczęściem krąg.
I jak łasce pokoju.
Nie umie uwierzyć.
Łagodnemu dotknięciu twych rąk.
/Ewa Najwer/.
2012-06-19, 10:02*.
Kiedy umrę kochanie.
Gdy się ze słońcem rozstanę.
I będę długim przedmiotem raczej smutnym.
Czy mnie wtedy przygarniesz.
Ramionami ogarniesz.
I naprawisz co popsuł los okrutny.
Często myślę o tobie.
Często piszę do ciebie.
Głupie listy - w nich miłość i uśmiech.
Potem w piecu je chowam.
Płomień skacze po słowach.
Nim spokojnie w popiele nie uśnie.
Patrząc w płomień kochanie.
Myślę - co się też stanie.
Z moim sercem miłości głodnym.
A ty nie pozwól przecież.
Żebym umarła w świecie.
Który ciemny jest i który jest chłodny.
/Halina Poświatowska/.
2012-06-19, 10:04*.
Nie czekaj na mnie. Pozamykaj drzewa.
Im wytłumaczysz. Pomyślane na to.
Liściom nic nie mów. Im mówić nie trzeba.
Niech się odwrócą w piątą stronę świata.
Drzwi pozamykaj. Już to im wystarczy.
Ale nie na klucz. Tylko tak na niby.
Wiatrowi powiedz. Wstrząśnie ramionami.
I w noc powieje. To dobre alibi.
I powiedz oknom co pilnują domu.
Wiecznie z oczami swoimi na warcie.
Już wszystko. Więcej nie powiedz nikomu.
Odepchnij chmury pochmurne uparcie.
Nie czekaj na mnie i słów nie otwieraj.
Noc jest zbyt stroma. Stroń od takiej nocy.
Noc jest zbyt stroma i nie czekaj na mnie.
Dzisiaj nie przyjdę. Dziś muszę umierać.
/Ewa Lipska/.