Miałam tam kupioną torbę ze skóry, tak renifer-prawdziwa skóra. No i bar mleczny został nam, kiedyś musiałam wspinac się na stołek-coś w rodz. Barowego i takie lady były :) a za karfurem, cieślą, bała rzeźnia i działki na których bawiliśmy się i zielony groszek to było coś pysznego :).2011-03-27, 01:16Na kutuzowa-rymarz, zielarski, sklep z odzieżą i kantor(nadal kantor jest), szewc, stary punkt TOTO-LOTEK-KUPONY z kalką.
Smaki PRL-u
-
Highly rated
-
Highly rated
A czy ktos pamięta lata 50 i 60, gdzie był cmentarz Żydowski, było to obok tartaku, a gdzie było a posterunek M O w ratuszu i oszklone witryny z fotkami pijaków.
-
Highly rated
Napewno pamiętacie paluszkarnie rulinpeksu na ul Wybickiego w takim ceglanym domku z fontanną - jakie zapachy tam były - świeżych paluszków :-) Wie ktoś co w tym budynku było za "niemca"?
Piękny budynek tylko zaniedbany, może ktoś potrafił by ożywić to miejsce. -
Highly ratedChyba Niemim pamięta, gdzie na K.Paryskiej była tzw. "Przychodnia lekarska".I np. bary: Mikrus, Pikolo, Barbórka, Kiełbik, na Jeleniogórskiej knajpka (dziś sklep meblowy), i knajpa Stefana (dziś stacja paliw bodajże Shell). I pytanie! Gdzie w B-cu były baseny p.poż. i gdzie siedzibę miała Straż Pożarna i jaka była nawierzchnia ulicy ŻiW w latach 60-tych i gdzie był "Odeon"?2011-03-27, 14:51Cofam ostatnie. "Odeon" nie był w smakach PRL-u.
-
Highly rated
Dokładnie koniku, poradnia chorób płuc była na komuny, a lokal na jeleniogórskiej to była "faktoria".
Co do straży pożarnej to nie przypomina sobie Niemim gdzie była poprzednia remiza.
Czy konik polny pamięta co było na ul Wybickiego 1 w budynku z cegły - pózniej rulimpeks produkował tam paluszki i bagietki. -
Highly rated
A kto pamięta lodziarnie na Starzyńskiego "Las Vegas"i pyszne lody "kasaty(a)"? Albo mecz na 1 Maja panny-mężatki? :).
-
Highly rated
Straż pożarna była pierwotnie na Asnyka (nieco w głębi). "Odeon" w czasach PRL nazywał sie nieformalnie "Meksyk".
-
Highly ratedMam bardzo mgliste wspomnienie wzrokowe co do siedziby paluszków. Kojarzy mi się z jakimś warsztatem.A w którym dokładnie budynku Niemimie była ta poradnia? Chyba, że Ci nazwa nie przejdzie "przez gardło". Podpowiem,że ma to związek z kawałkiem Twej ksywy.
-
Highly ratedMoja mama pamięta, że budynek, w którym produkowano bagietki i paluszki, należał przedtem do MZMO. Pomieszczenie, w którym sprzedawano te wyroby, było garażem. Zamiast okienka były drzwi garażowe.
-
Highly rated
A w pudełkach było przec. 48 zapałek, a nie tak jak teraz trzydzieści kilka. :D.
-
Highly ratedDawno temu kostki rosołowe miały opakowanie ze znaczkiem bardzo przypominającym znak pleneru ceramicznego.
-
Highly rated
Jeszcze wcześniej, zapałek w drewnianych pudełkach było po 60 szt.
-
Highly rated
Piwo w 'Kiełbiku" niepasteryzowane z browaru Legnica po zakąskę z wędzonego węgorza. Kto nie pił i nie jadł nie dozna w życiu lepszych wrażeń. Przeżyłem.
-
Highly rated
Koniku kamienica na rogu komuny i opica służyła ludnosci jako poradnia, był tam aparat rtg (bardzo nowoczesny), przyjmowali tam najlepsi lekarze specjaliści. W piwnicy tego budynku znajdował się klub przemiana który pomagał ludziom wyjść na prostą.
Jak widzisz Koniku w budynku tym działała prężnie służba zdrowia.
Niemima interesuje co za "niemca" było w budynku na Wybickiego? -
Highly ratedNiemimie. W tej przychodni przez wiele lat pracowała moja mama. A dziś jest tam "Piwnica Paryska" i jakiś hotel Mima.A zdjęcie dot. "paluszków".