8-year-old Filip fights for his life aft…

  • Highly rated
    Show quote Hide quote

    Anonymous (ej7rhv) wrote:

    Polonista jeb… się znalazł. nie masz większych problemów w życiu tylko największym twoim osiągnięciem jest poprawiać komuś ortografię? ty naprawdę musisz mieć smutne życie menela

    Bo tu co drugi to mädrzejszy o bledach nie wspomne

  • Highly rated

    Szkoda dzieciaczki oby wyzdrowiał a wy rodzice myślcie i nie narażacie swoich pociech

  • Highly rated

    Zamiast samego płaczu i lamentu po wypadku warto przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: dlaczego 8 – letnie dziecko w ogóle znalazło się na quadzie prowadzonym przez ojca, w nieodpowiednim kasku, na nieodpowiednim terenie i na pojeździe nieprzystosowanym do wieku dziecka?

    To nie dziecko podjęło tę decyzję. To dorosły wziął odpowiedzialność za przewożenie swojego syna i to dorosły powinien przewidzieć ryzyko. Jeżeli ojciec świadomie zabrał 8 – latka na taki pojazd i dopuścił do jazdy w takich warunkach, to trudno mówić o zwykłym „nieszczęśliwym wypadku” bez zadania sobie pytania, czy można było temu zdarzeniu zapobiec.

    I jeśli matka wiedziała o tym i świadomie wyrażała na to zgodę, również powinna odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego bezpieczeństwo własnego dziecka zeszło na dalszy plan.

    Dziecko nie jest winne. Dziecko płaci teraz za decyzje dorosłych. Późniejszy płacz, rozpacz i publiczne lamentowanie nie zmienią tego, że wcześniej to dorośli mieli obowiązek myśleć za niego i zapewnić mu bezpieczeństwo.

    Warto więc zamiast skupiać się wyłącznie na współczuciu, dokładnie wyjaśnić, jak doszło do tego wypadku, kto podjął decyzję o jeździe i czy wszystkie zasady bezpieczeństwa zostały zachowane. Jeżeli zostały świadomie zlekceważone, konsekwencje powinny być poważne.

    Bo kiedy najważniejsze stają się lans, pokazowe „dobre życie” i zdjęcia w mediach społecznościowych, czasami naprawdę można zapomnieć, że za dorosłymi decyzjami stoi życie i zdrowie własnego dziecka.

  • Highly rated
    Show quote Hide quote

    Anonymous (ej7kdd) wrote:

    Szkoda dzieciaczki oby wyzdrowiał a wy rodzice myślcie i nie narażacie swoich pociech

    Mam zamknąć w domu? W 4 ścianach obłożonych gąbką? Ja przejściu dla pieszczoch czy na placu zabaw też może coś się stać…

  • Highly rated
    Show quote Hide quote

    Anonymous (AN01rY) wrote:

    Mam zamknąć w domu? W 4 ścianach obłożonych gąbką? Ja przejściu dla pieszczoch czy na placu zabaw też może coś się stać…

    Co za głupie rozumowanie! Nikt mi nie wmówi, że wszystkie lub nawet większość 8 – letnich dzieci z tą samą częstotliwością jeżdżą w taki sposób na quadach z rodzicami, co chodzą na plac zabaw.

  • Highly rated

    Czy strażacy będą robić pompki i przysiady?

  • Highly rated
    Show quote Hide quote

    Anonymous (ez9z3q) wrote:

    Bo tu co drugi to mädrzejszy o bledach nie wspomne

    Jakość Ty z językiem polskim kiepściutko. Co to za wyraz „mädrzejszy„. Siebie się nie widzi, co? Fajnie pouczać innych?…

  • Highly rated
    Show quote Hide quote

    Anonymous (qfqG4) wrote:

    Jakość Ty z językiem polskim kiepściutko. Co to za wyraz „mädrzejszy„. Siebie się nie widzi, co? Fajnie pouczać innych?…

    Bzdura, Mam stary telefon ktöry nie posiada polskiej pisowni. Milego dnia zycze😊

  • Highly rated
    Show quote Hide quote

    Anonymous (euIrsN) wrote:

    Czy strażacy będą robić pompki i przysiady?

    Może niech rozpocznie Twoja grupa?

  • Highly rated

    Przebrnąłem przez wszystkie komentarze – Wiesz jeden z 2. Że to dziecko może wymagać opieki do końca życia? Serio jest teraz ważne co zrobił czego nie zrobił ojciec? Na rozliczenie tego przyjdzie czas

  • Highly rated
    Show quote Hide quote

    Anonymous (e5cCV1) wrote:

    Przebrnąłem przez wszystkie komentarze – Wiesz jeden z 2. Że to dziecko może wymagać opieki do końca życia? Serio jest teraz ważne co zrobił czego nie zrobił ojciec? Na rozliczenie tego przyjdzie czas

    Tak. To jest bardzo ważne. Jest przestrogą dla innych. Ile czasu jest wałkowany ten temat a rodzice nadal zbyt lekko podchodzą do problemu quadów, hulajnóg.

  • Highly rated

    Pogadaliście… no i macie w sumie rację.
    Niby diabeł tkwi w szczegółach – to miał być tylko kawałek do sąsiedniego domu dziadków, a mały miał jakiś kask… Za dużo tu niewiadomych, żeby bawić się w sędziów, zresztą to nie nasza rzecz. Według doniesień prasowych na miejscu była policja. Także raczej obejrzała sobie wszystko i na pewno postawi zarzuty, jeśli doszło do przestępstwa. Co jak co, ale w sprawach związanych z dziećmi, to się chłopaki mocno przykładają.
    Ja tam w ogóle tych quadów nie cierpię… Ale jak się za młodu szalało na koniu, to też się parę razy łeb tylko cudem ocaliło… Za dużo tych wypadków w całym kraju. Nawet jeśli to często wina rodziców, to co… dzieciak ma za to płacić? A czasem to sporo lat może tak leżeć przykuty do łóżka. Nie do wyobrażenia. Koledzy grają w piłkę, idą na lody albo… choćby drapią się po głowie. A ty nie możesz nic. Jak masz fart, to chociaż czasem dasz radę mrugnąć. Szlag by to… Tam jeszcze jest cień nadziei, bo mały jest nadal w śpiączce, a mózg potrafi zaskoczyć nawet stare, lekarskie wygi – czasem się regeneruje, choć i profesorowie nie wiedzą jak. A dzieciak mały, więc wszystko się lepiej goi.
    Zresztą lekarz by nie wciskał kitu, że warto zawalczyć, jakby zobaczył na zdjęciach, że już po sprawie.
    Ale to aż nie do pojęcia, że człowiek całe życie na nich płaci, a jak przyjdzie konkretna potrzeba, to słyszy: zbieraj, pani, kasę albo syn zostanie warzywem. Ile taka matka może znieść?

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.