Miłość na kredyt

Dyskusja dla wiadomości: Miłość na kredyt.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Grażyno, nazwijmy rzecz po imieniu: jesli ta pani Dorota naprawdę istnieje, to ulica siłą rzeczy BEDZIE SIĘ Z NIEJ ŚMIAŁA, jak nie głośno ( jak ci hm trochę chamscy? ) to w duchu ( ci kulturalniejsi ). Nieliczni będą jej nawet wspólczuć ( głownie ci, którzy ja znają osobiscie ), co nie znaczy, że nawet ci wspólczujący nie pomyslą sobie czegos na temat jej naiwnosci. Taka jest wlasnie ludzka wredna natura. Pani Dorota sama sobie nawarzyła piwa, a ludzie nie widzą powodów dla których mieliby reagowac inaczej, skoro TAK WLASNIE MYSLĄ. Ja osobiście nie piszę głosno o niej jako o osobie takiej czy owakiej z inwektywami w roli głownej, ale nie da się zaprzeczyć, ze postąpiła naiwnie jak mało kto. Bo ewentualnie zrozumialabym naiwność wyslania kasy RAZ, ale nie tyle razy i na taką kwotę. A forum służy wlasnie do tego, zeby wyrazac swoją opinię, czyż nie?

  • Nie ma co się z kobiety śmiać. Grażynka napisała o Pani Dorocie:"Była niezależna. Nie musiała się nikomu tłumaczyć. Ale później fakt wysyłania pieniędzy ukrywała przed rodziną."Przez 90% rozwoju cywilizacji kobieta pieniądze otrzymywała głównie od męża lub ojca. Nie można się zatem dziwić, a tym bardziej z niej szydzić, że zachowała się w ten sposób. Brak doświadczenia. W normalnych warunkach pieniądze otrzymane od męża, kobieta wydałaby głównie na proszek do prania, opłacenie rachunków i jedzenie. A tak, cóż! Nie mając męża a posiadając zdolność kredytową zadecydowała w sposób godny przysłowiowej blondynki. Trzeba jej współczuć. I nie zmuszać kobiet do pracy w samotności :-(.P.S. Że też rodzice przed śmiercią nie wydali ją za mąż :-/

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jest scenariusz na jakiś średniej klasy film. Mamy XXI wiek tyle śię mówi o pomocy specjalistów mam tu na myśli psychologów ( skoro p. Dorota była taka samotna i potrzebowała wsparcia, wnioskuję, że jest istotą rozumną skoro wiedziała gdzie się zaciąga kredyty. Powinna zadbać o to żeby pójść do spec. I porozmawiać o tym co ją trapi może nie narobiła by sobie takiego bałaganu. ) Gdzie byli jej pseudo przyjaciele, którzy pożyczali jej pieniądze, dlaczego nikt nie próbował z nią porozmawiać. Przecież mówimy tutaj o czteroletnim zasięgu czasowym. W ciągu tego czasu p. Dorota nikomu się nie pochwaliła, że jest zakochana. Przecież p. Dorota nie jest samotna na tym świecie. Niestety, nie jestem gruboskórną osobą, ale uważam, że p. Dorota sama jest sobie winna, przecież Ona ma 30 lat dopiero.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zwiędły Lotosie samolot z ukochanym wylądował punktualnie czy też dalej będziesz fantazjować na tematy żywo zajmujące społeczność Mauritiusa? U nas na Bora-Bora zwisa nam co się w starym kraju dzieje.

  • Zobacz głupi Filucie do galerii zdjęć. Pozdrowienia dla Ciebie :-))).2010-06-04, 18:17Zdjęcie "Plaża"

  • "Nikomu ta historia nie może zmieścić się w głowie, bo to sprawa, która mieści się jedynie w dobrym sercu. "Pani Grażyno."Dobre serce" jest wtedy, kiedy inwestujemy "interesownie" 400 tysięcy w jedną osobę ?Bardzo karkołomna teza.P.S.Jeżeli mnie pamięć nie myli, to wychowanie własnego dziecka "kosztuje" około 300 tysięcy.

  • Wszyscy dyskutujemy na temat tego, co się wydarzyło i każdy ma jakieś swoje zdanie. Ja nie zgadzam się z osobami, które bez cienia refleksji oceniają negatywnie pokrzywdzoną osobę, której nie poznały. Nie namawiam do współczucia, ani do obrony, ani do zrozumienia. Nie da się do tego namówić, przekonać, czy zmusić kogoś, kto zrozumieć nie chce, bo już ocenił. Wydał wyrok i bronić go będzie do upadłego. I broń Boże przeciwstawić się tej ocenie. Albo skrytykować postawę "sprawiedliwego" oceniającego. Przecież on wie lepiej, bo pisze to dużymi literami. A ja wam napiszę: NIE MACIE RACJI, MYLICIE SIĘ, CO DO LUDZI I PISZECIE BZDURY :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grazyno, Ty przeciez tez wydalas juz wyrok. Przeciwstawiasz sie innej ocenie. Przeciez tez wiesz lepiej. Masz racje, nie mylisz sie co do ludzi i nie piszesz bzdur. Wyrok nie podlegajacy zaskarzeniu.

  • Nie czytałam tego co napisaliście, być może ktoś myśli tak samo jak ja i w tym monecie napiszę to samo :) Patrząc na sprawę tak z boku, wygląda to idiotycznie i pewnie większość z nas pomyślała choć przez chwilę: jaka głupia ta baba. Ale najwyraźniej była tak zdesperowana, tak mocno pragnęła miłości i ciepła, że wkroczyła w tą pozornie piękną bajkę i żyła sobie w niej. Czerpiąc przyjemności, które istniały gdzieś w jej wyobraźni. W obrazie jaki stworzyła we własnej głowie, miała to czego jej brakowało. Odrobina szczęścia, czyż właśnie tego nie oczekuje każdy z nas? Jednakże, gdy w grę wchodziły pieniadze, powinno ją to zacząć zastanawiać, to chyba był wyraźny znak, że coś jest nie tak. Dała się oszukać, ale ja nie jetem pewna, czy straty materialne, są aż tak bolesne, jak rany jakie pozostał po uczuciu, którym właściwie nigdy nie była obdarzona. Uczuciu, które z jej strony, było tak silne, że uczyniło ją ślepą, na otaczający świat, pełen oszustwa i kłamstwa.2010-06-04, 21:57Jedno, mnie tylko dziwi, dlaczego Dorota ujawniła się, pokazując swoją twarz. Tego nie potrafię zrozumieć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Marischka, smiem twierdzic, ze swiat nie jest "pelen oszustwa i klamstwa".2010-06-04, 22:00Ujawnienie twarzy jest swego rodzaju "katharsis".

  • Muszę się sprzeczać, jest :P nie cały, ale sporo tego. Na każdym kroku spotyka się kłamców, łgarzy, oszustów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nie musze sie sprzeczac. Moje doswiadczenie rzeczywistosci jest inne niz Twoje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To miasto i ci ludzie są tak poryci że nie mam pytan czytajac wasze komentarze to aż chce się rzygać kobiecie należy współczuć stało się nic nie poradzimy jej historia jest dla nas przestrogą i morał z tego taki że miłość jest ślepa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Taka ładna dziewczyna ta Dorota. Powinna w chłopakach przebierać jak w ulęgałkach :)
    Z pewnością jest bardzo uczciwa i prawdomówna, dlatego uwierzyła tej łajzie - złodziejce. Za kradzież należałoby tej babie rękę uchlastać i po kłopocie. A jeszcze lepiej strzał między oczy. Ja też kiedyś dostałam karę za kradzież pieniędzy - miałam 5-6 lat, i bez pytania wziełam z babci portfela 1zł. I parę groszy na lizaki (tak wtedy kosztowało). Ojciec jak się o tym dowiedział, kazał mi klęknąć w szopie przy pieńku i położyć rękę do odrąbania za kradzież(takie miał sposoby). Kazał mi zamknąć oczy, żeby niby mi krew do oczu nie wpadła. Jak trzasnął siekierą o pieniek to ze strachu zemdlałam. Oczy otworzyłam bo mi polał zimną wodą głowę i powiedział, że rękę uchlastał, ale Bóg się pokazał i powiedział, że rękę znowu przyłącza, ale jeśli jeszcze coś wezmę bez pytania, to ręka sama odpadnie :) Strach to dobra lekcja na całe życie. Widocznie ta baba strachu jeszcze nie poznała, no to najwyższy czas. Dorotę pochwalam za uczciwość, a to nie jest głupotą, ale czymś najważniejszym. Ten co ją zdobędzie na żonę, będzie miał skarb, bo ona go nie zdradzi, nie okłamie, nie zostawi - lepszej to chyba nigdzie nie ma.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W Twojej wypowiedzi odezwała się Twoja prawdziwa buńczuczna natura i bałkańska krew!