No, no, a myślałem, że dużo w życiu widziałem :) Myliłem się - zabrakło tego jednego ziarenka zdrowego rozsądku. Szkoda kobitki? Hm...
Miłość na kredyt
Dyskusja dla wiadomości: Miłość na kredyt.
-
-
Ciekawi mnie jakie szanse ma sprawa, którą Pani Dorota założyła w sądzie w Jeleniej Górze. To co jej się przytrafiło to oczywiście jedno wielkie oszustwo ale... przecież to ona wysyłała pieniądze, nikt jej do tego nie zmuszał. Miała wybór i go dokonała. Być może oszustka zostanie ukarana, ale pieniądze zwrócić będzie musiała... tak mi się przynajmniej wydaje, patrząc na to takim chłodnym okiem. P. S Oczywiście z całego serca, życzę Pani Dorocie, aby jej sprawa zakończyła się po jej myśli.
-
Niestety w reportażu nie wyjaśniono jak wyglądały rozmowy telefoniczne. Czy Pani Dorota nie rozpoznawała, że rozmawia z kobietą? Czy oszustka może miała niski głos? Współczuję tej Pani :-(.
-
Ciekawe czy wygra sprawę a swoją drogą kto jej dawal pożyczki jaki bank.
-
Drogi Pytający, pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wysłuchałam nagrań rozmów oszustki z panią Dorotą. Głos przez telefon brzmiał chłopięco. Jeżeli dodać do tego głęboką wiarę, że rozmawia się z mężczyzną, głos wydaje się tym bardziej męski. Chociaż pewnie osoba mniej zaangażowana, bardzie na dystans, mogłaby coś podejrzewać. Teraz, jak już wiemy, jak było, naprawdę trudno to ocenić. Pozdrawiam.
-
Grażynko, doceniam Twój artykuł, jest jak zawsze świetny, ale nie rozumiem postępowania kobiety? Ktoś prosi o pieniądze, ktoś kogo w zyciu na oczy nie widać i kobieta wysyła kase do osoby niewiadomokogo? Bez sensu.
-
Ta kobieta jest naprawde glupia! Pewnie gdyby teraz sie zjawil ktos i nawtykal jej, ze ja bardzo rozumie i jest mu jej zal, a po miesiacu poprosil o kase to tez by dala :) apewno smierc matki nie jest wytlumaczeniem, bo z zaloby to latalaby na cmentarz z kwiatami, a nie szukala randek za 3 zeta! To jest teraz jej glupia wymowka zeby wzbudzic wspolczucie. BRAK SLOW...
-
Historia czy fantasy? Ja tego nie kupuję. Szybciej Pani Dorota zarobi parę groszy na tym "swoim przeżyciu". PS Swoją drogą - od osoby z psychiatryka, śmiem wątpić, możliwość odzyskania jakichkolwiek pieniędzy.
-
Niech feministki i anty-feministki zechca spojrzec kompleksowo na sprawę: ta cwana oszustka to KOBITA, tylko czy ze wzgledu na swe postępowanie, to uznac ja nalezy za postępowa czy za reakcjonistkę?
-
Sebastian, tak jak napisałam: nie mieści się ta historia w głowie. Ale co z tego, że to bez sensu lub że Ty, czy ktoś inny, nigdy by się tak nie zachował? Czy to coś teraz zmieni? Cofnie czas? Pani Dorota poniesie wszystkie konsekwencje swoich działań i te materialne i te o wiele poważniejsze - emocjonalne. Po co jeszcze ma usłyszeć, że postąpiła głupio? Wierzyła, że pomaga. Robiła to z dobrego serca. Została dostatecznie pokrzywdzona. Chciałabym, by mogła liczyć na życzliwość, pocieszenie, ciepło? Byłoby wspaniale. Ona niczego nie oczekuje. I o nic nie prosi. Pisze mi nawet, że ludzie mają prawo do swoich opinii. Wyrzuciła z siebie tę historię. Potrzebowała tego. To wszystko :).
-
Naiwna, może i głupia ale z niezłą zdolnością kredytową.
-
Najbardziej naiwny w tym wszystkim to jest bank, który udzielał pożyczek. Niech się teraz sam martwi jak odzyskac dług.
-
Bdw co za bzdury wypisujesz. Dlaczego niby bank miał być naiwny? Pożyczka to nie kredyt, wystarczy trochę pomyśleć - to nie boli. Pozdrawiam.
-
Bank się nie zmartwi. Tak czy owak najwyżej sprzeda to do windykacji.
-
Jak można być tak naiwnym i wysyłac pieniądze osobie której tak naprawde sie nie widziało na oczy... głupota.