No dobrze, a metoda " na wnuczka"? Ilu dało się nabrać na kilkadziesiąt tys? Człowiek tak ma siebie rozumie (nawet najgłubsze zachowania), ale cudzego ni w ząb.
Miłość na kredyt
Dyskusja dla wiadomości: Miłość na kredyt.
-
-
Jest duża różnica między dobrym człowiekiem jedynie odbieranym jako głupi, czy naiwny, a głupim i wrednym.
-
Nie mówmy tu o głupocie, bo nie o to chodzi w tej historii, widzę, że kobieta chciała tylko opowiedzieć swoje przeżycia, może nawet ostrzec innych ludzi którzy może mieliby podobną sytuację, gdy ktoś obcy poprosi o pomoc finansową. Zauważyłem, że większość z Was szykanuje Ją, wyzywa od "głupich" czy "naiwnych". Historia dla mnie osobiście niezrozumiała, co Pani myślała wysyłając pierwszy raz pieniądze(pomoc) osobie, której nigdy Pani nie widziała na oczy? A co było kiedy sytuacja się powtarzała... nie rozumiem toku Pani postępowania. Szczerze współczuję. Żal mi Was - Ci którzy nabijają się z pokrzywdzonej.
-
Naiwność nie zna granic.
-
Ludzka nawiność (ktoś prosił, żeby nie pisać o głupocie, więc nie piszę... ) jest jak wszechświat. Niezmierzona, bez granic. Przerażające jak sobie zachowanie tej pani przemyśleć, dzień po dniu, godzina po godzinie... Trwanie w tym debilizmie, brak jakiegolowiek opamiętania. To jest tragedia i nie mówie tu wcale o tym oszustwie.
-
Do kobiet: Franz nie miał racji -wy nie jesteście złe... -wy jesteście bezdennie głupie!
-
Jeśli niektórym z Państwa z trudem przychodzi powstrzymanie się od epitetów wobec tej pani to proszę porównać to do nałogowego hazardzisty, który karmi maszyny do gry bez opamiętania. Proszę rozejrzeć się wokoło ilu z nas jest w szponach alkoholu, tytoniu lub innych używek. Pragnienie miłości oraz pragnienie bycia dobrą i potrzebną zaprowadziło Panią do problemu. Nie była to chęć zysku ani wyrafinowany plan zagarnięcia czegokolwiek. Wielu z Państwa regularnie się modli. Modli o dobro i sprawiedliwość -- Ta kobieta jest przykładem dobra i uczciwości, przykładem jak można poświęcić swoje dobro w imię potrzeby kogoś kto nawet wydaje się bliski. Są ludzie tacy jak Ta Pani, ale są też ludzie siejący wokół siebie zło, nienawiść i zawiść.
-
Historia godna pióra Grocholi. Nic tylko usiąść i płakać nad Himalajami głupoty. Nieprawdaż siostro (wielokrotnie) przełożona z miasta?
-
hm no coz ja do konca nie moge sie zgodzic z opinia Miasta....nie mozemy po tym przykladzie stwierdzic, ze ta kobieta jest przykladem dobra i uczciwosci.To akurat z dobrem niewiele ma wspolnego, nie mozna tez powiedziec, ze czegos takiego mogla dokonac osoba jeynie szlachetna i uczciwa,ktorej nie przyszloby do glowy kogos oszukac.NIE chce byc zle odebrana.ja nie mam prawa kwestionowac owych zalet wymienionych przez Miasto, bo przeciez nie znam osobiscie owej bohaterki tego«dramatu« ale mysle, ze tu najwazniejszym aspektem jest stan psychiczny i duchowy w jakim znalazla sie Dorota.Oto kobieta w depresji, umiera matka, byc moze jedyna najblizsza osoba z ktora byla silnie zwiazana emocjonalnie, byc moze tez Dorotka to postac o niskiej samoocenie, zbyt malo wierzaca w siebie, z licznymi kompleksami i niestety z dosyc waska wiedza na temat dzialan bankowych(bank nie ma prawa dzwonic nawet do narzeczonej dluznika gdy nie ejst ona tzw zyrantem lub nie ma jej podpisu na kredycie ) ale to pominmy....Otoz w takim kiepskim stanie psychicznym zjawia sie nagle On! cudowny, romantyczny, i jak mocno zakochany, ze tak szybko? ze nie widziala go na oczy? czyz poeci nie opisuja takich naglych zrywoow milosci? czy kazda kobieta nie pragnie takiego namietnego, szalonego, naglego uczucia?Watpliwosci?? czymze sa w porownaniu z takim naglym, nieoczekiwanym zrywem,,,,oto serce i dusza dostaje w odpowiednich dawkach to czego akurat potrzebuje.. Dorotka otrzymuje smsy od bardzo wyrafinowanej, przebieglej i swietnie znajacej jej dusze osoby slowa, ktorych najbardziej na swiecie pragnie---;«-to takie romantyczne, taki przystojny mezczyzna ,taki idealny zainteresowal sie mna, osoba taka cicha, spokojna i tak bardzo pokochal,,zrobi dla mnie w szystkoo, jestem dla niego najwazniesza,jak moglabym nie pomoc mu w kloptach ««« myslala pokrzywdzonai tak petla sie zaciska....ona kocha coraz bardziej , uzaleznia sie od slow a pozniej nie przychodza nawet mysli, ze w tej s ytuacji wszystko ejst fikcja!! to nie milosc,,,,to silne uzaleznienie jak narkotyk!! to zaspokojenie obolalej duszy to wielki niedobor uczcuc, samoakceptacji, pragnienia.Mysle, ze gdyby taka sytuacja spotkala jej kolezanke Dorotka mialaby podobne zdanie na ten temat jak wiekszosc tu wypowiadajaych sie osob....Ja nie oceniam kobiety, ja bardzo wspolczuje Dorocie i zycze aby w miare szybko «wylizala« ciezkie rany i aby jej psychika odzyskala rownowage i zeby jeszcze kiedys potrafila komus zaufac natomiast kobieta,ktora odegrala role zakochanego faceta grajacego emocjonalnie na uczuciach , wykorzystujaca finansowo niech poniesie najwyzsza z mozliwych kari niech jej sumienie nie zazna spokoju.jezeli wogole takowe posiada!w tej sytuacji dawny «Tulipan« wydaje sie byc calkiem niegroznym naciagaczem
-
To debilizm nie naiwność.2010-06-04, 07:58Dlaczego się usuwa moje wpisy... nie można się wypowiedzieć a może mam pogłaskać po główce tą naiwniare.
-
Ale obciach. Zachowanie tej pani i wasze komentarze. A niektórzy to się zaraz popłaczą.
-
bo jest nad kim plakac
-
Zgadzam się z Asią. Wydaje mi się, że dużą role odegrała tu niska samoocena Pani Doroty. Nie mogę inaczej wytłumaczyć sytuacji, w której zamiast zadbać o siebie i rozejrzeć się czy zainteresowania nią nie okaże jakiś interesujący mężczyzna zaczęła sms-owy romans. W swojej krótkiej karierze nauczycielki zapobiegłam kilku takim przypadkom, kiedy całkiem atrakcyjna dziewczyna na siłę i wbrew wszelkiej logice robiła z siebie nieudaczniczka i ofiarę :-(.Dobrze, że moim jedynym problemem jest pojechać po Ukochanego dzisiaj o 14 na lotnisko i cierpliwie poczekać na samolot z Kuala Lumpur :-))). Szkoda, że Pani Dorota nie wsiadła do pociągu, nie miałaby teraz wyjałowionego serca i portfela :-(.
-
Historia ta została najpewniej wyssana z palca właścicieli portalu, w celu zyskania poczytności wśród osób odwiedzających portal. Dla uwiarygodnienia jej posłużyli się czyimś zdjęciem. Niewiarygodne jest istnienie tak naiwnych i głupich osób, autoryzujących publicznie swoją głupotę własnym wizerunkiem.
-
Zwiędły Lotosie a nie lepiej zaczekać na "Titanica"? Może prędzej dopłynie niż ten wyimaginowany samolot z Malezji? Ale zrozumiałem, że między 14 a 15 (a propos - jakiego czasu) nie będzie cię na Forum.