Skąd jesteśmy

  • Zabużanie potrafili się jednak, Kacho, dużo lepiej zasymilować i pamiętaj, że na terenach, z których przybyli, funkcjonowali wśród Ukraińców, Żydów, Białorusinów, potem Niemców i Rosjan w czasie wojny. W miasteczkach zabużańskich obok siebie stały kościół, cerkiew i synagoga, mówiono w kilku językach i tam nie było pogromów ani czystek etnicznych. A losy wojenne i powojenne tych ludzi to już inna historia...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie przegięłam, mówię o badaniach naukowych. Różnice nie są kolosalne, ale są. Potwierdzają, że większa intensywność pracy neuroprzekaźników w mózgu w okresie nabywania mowy wpływa na podwyższenie inteligencji. Sama z przykrością stwierdzam, że nie jestem dwujęzyczna i wszystkich języków obcych, jakie znam, uczyłam się niestety dużo później. Jako Polka w Polsce nie bardzo czuję się jako członek mniejszości. Chodzi Ci o to, że jestem kobietą (płeć słabsza, głupsza, choć liczniejsza), czy że Polakiem. Które z obu zaklasyfikowań powoduje, że jestem w mniejszości. Jako Polka mam też świadomość, że genotyp Polaków jest jednym z bardziej wymieszanych w Europie. Hordy Tatarów, Turków, Niemcy, Rosjanie, Żydzi... Przeciętny Niemiec jest mniej wymieszany niż przeciętny Polak, Słowianin. Ja, czyli piękny błękitnooki blondyn, który przez te wszystkie wojenki miewa mimo wszystko bardzo często ciemne oczy, włosy, karnację. Proszę Cię, pokaż mi, na czym polega moja agresywność. Ty ciągle masz coś z tym miotaniem, lubisz takie właśnie argumenty - że nie będziesz miotał, że nie będziesz już dyskutował, bo nie ma z kim, itd. To jakaś mantra?2009-04-19, 22:09Lolko, zgoda. Zabużan jednak było o wiele więcej i to oni mieli większe poczucie, że są u siebie. Społeczność "Jugosłowian" była mniejsza, a jako taka bardziej narażona na kłopoty z brakiem akceptacji. Byli idealni do tego, by stać się innym, obcym. A wiadomo, jak ktoś taki jest potrzebny w każdym społeczeństwie. Zachodnia Ukraina, mimo jednak pozorów spokoju i wzajemnego zrozumienia, pokazała dokładnie to samo, co się działo w Jugosławii. Kogo mordowali Ukraińcy? Jak o się stało, że polsko-ukraińskie wioski w czasie wojny się nagle dzieliły na dwa wrogie obozy? Wojna światowa była tylko zapalnikiem dla tych konfliktów technicznych, które drzemały w wielu częściach Europy. Nie tylko na Bałkanach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha - jesteś agresywna, wręcz apodyktyczna a to już cecha. Co do inteligencji - bardzo często te badania są prowadzone na podstawie ilości znajomości słów i ich znaczenia - pewno osoby 2języczne samo przez się mają większy bagaż. Ale inteligencja to umiejętność rozwiązywania problemów. I tak się ją bada. Chyba gadamy w innymi językami bo bazujesz na wąskim zapleczu. Rozpychasz się łokciami a ja nie wim po co? Mam się bić w pierś tylko dlatego, że Twoi rodzice urodzili się w Bośni czy Serbii? Nie przeginaj. Skromna jesteś niesłychanie...2009-04-19, 22:15A dlaczego byli obcy? Tylko dlatego, że przyjechali z południa? I dlaczego fizjonomia ludzi z "południa" pozwala mi ich pokazać w tłumie. Dlaczego?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trumfie, nie wytłumaczyłeś mi! Widać, ze względu na moją jednojęzyczność, nie jestem wystarczająco inteligentna. Mówiłam o standardowych badaniach IQ, a nie o znajomości słów. Widzisz, sam zaczynasz improwizować. Czyżbyś rozpychał się łokciami? Bazuję tu m. in. na niemieckich publikacjach dotyczących problemu dwujęzyczności. Tam jest on dość dobrze poznany i opisany. Nie proszę cię o to, byś się bił w piersi. Nie jestem zwolenniczką poglądu, że ludzie zza Buga są mądrzejsi, czy głupsi niż ludzie z Jugosławii. Nie jestem zwolenniczką poglądu, że jak się jest Serbem, to się koniecznie musi odnajdować przyjemność w prześladowaniu Chorwatów, a każdy Ukrainiec chciałby riezać Polaczków. Wyrażam tylko opinię, że niechętnie staramy się wyjść poza stereotypy a sytuacja wielokulturowości Dolnego Śląska i początków jej wykuwania się po 45 roku (mówię więc tylko o polskim okresie) zazwyczaj nas nie obchodzi. Lubimy dalej wrócić do nazewnictwa "Jugol", "Ukrainiec", tym samym potwierdzając, że w Bolesławcu i okolicach wytworzyły się dość żywotne i dziwaczne stereotypy dotyczące ludzi, którzy wszyscy są Polakami, choć czasem mają trochę jakiejś obcej krwi. I w tym tkwi nasza ksenofobia. Ktora też oczywioście nie dotyczy wszystkich. Mam nadzieję. Ps. Moi rodzice nie urodzili się w Jugosławii. Możesz w to uwierzyć?2009-04-19, 22:31O matko, możesz tych ludzi rozpoznać w tłumie? Gratuluję! Co być powiedział o mojej rumianej blond koleżance o niebieskich oczach? Reemigranci, kiedy przyjechali z Bośni, byli bardziej opaleni niż inni Polacy. To ich odróżniało. Na początku! Słońce tak działa na ludzi. Opala! Rozemocjonowałam, się Trumfie, moja chłodna (południowa? ) natura odchodzi gdzieś w kąt. Myślę, że odzywa się we mnie cząstka obcego genotypu. Pewnie tatarskiego. Ach, gdzie moja piastowska łagodność? :) Choć, o ile dobrze pamiętam, Jagiellonowie ze swoją litewską krwią byli uosobieniem łagodności przy tych morderczych Piastach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha - składasz sprzeczne zeznania ;)
    Nie jestem autoktonem. Pochodzę z rejonów gdzie inność jest traktowana pozytywnie. Twój problem polega na tym, że chcesz zmienić ogół na swoją modłę. Pytam - po co? Dlaczego? Bo dostosowujesz teorię do swoich potrzeb? Bo jesteś Serbskim 40 i 4? Bo masz kaprys na stare lata? Bo szukasz brakującej przynależności? Ja nazywam to nacjonalizmem.2009-04-19, 22:35A co do fizyczności - nie piszę o karnacji. To widać prawie jak murzyna wśród aryjczyków i na odwrót.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto to jest autokton? Nie znam tego słowa. Nie pisałam tym bardziej nigdy, że jesteś autoktonem. Może to zresztą obraźliwe, tak nazwać kogoś autoktonem? Coś w stylu: "Substytutka! Do mojej żony! "? Trumfie, ustawicznie próbujesz wyciągnąć jakieś wnioski na temat mojej osoby. Powiem Ci tylko - to chyba tani psychologizm. Bardzo żałuję, że nie mam tych serbskich korzeni, żeby dać zadość twoim podejrzeniom. Co do reszty - nie będę się rozpisywać i zaprzeczać, chcę sobie tu funkcjonować w miarę spokojnie na tym forum jako Kacha, a nie jako ta to a ta osoba. I to nie dlatego, że się wstydzę tego, co piszę, ale dlatego, że wówczas w dyskusjach pojawia się niestety jeszcze więcej argumentów ad personam, tak samo trafionych, jak wiele Twoich. Na przykład to, że jestem nacjonalistką (tylko dlatego, że interesuję się reemigrantami z Bośni? ). I że sporo o nich wiem. Jeżdżę sobie często po starszych ludziach z naszych okolic, nagrywam ich opowieści, i powiem szczerze, że mało w tych ludziach nacjonalizmu. Im to po prostu bardzo często przeszło, gdy zaczęli pracować zawodowo z innymi ludźmi. Gdy się zorientowali, że o wiele więcej ich łączy. np. to, że wielu z nich jest z okolic Stanisławowa, tyle tylko że niektórzy z nich zahaczyli po drodze o Bośnię, skąd po kilkudziesięciu latach trafili znów w to samo miejsce.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacho - br - co do autochtona ale to bajki, mój błąd, Ty doskonale wiesz o co chodzi i klasycznie odwracasz kota ogonem - też to rozumiem choć nie pochwalam. Projekcją którą stosujesz niestety się nie podpieraj. Piszę z natury jednoznacznie a to, że odczytujesz to imiennie to już Twój problem. Nie mam ochoty na jakiś dziwny werbalizm bo tylko dolewam na Twój młyn wody. Czytający i tak wiedzą jak jest. Uprzedzeń nie mam. Cały czas staram się tylko napisać, że to Twoja vel Wasza domena. Na dziś koniec.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Okej, ja więc wracam do meritum, czyli mojej dyskusji z Twoim poglądem (uwaga, to cytat z Trumfa, a nie moje poglądy). "- tutaj patriotyzm jest zastąpiony nacjonalizmem; - wspieranie się zamieniono na podstawianiu nogi innym, obcym; - tradycję przekształcono na twór wygodny dla swej egzystencji itp, itd; Wiem, że lata komuny zrobiły wiele niedobrego w środowisku ale człowiek jest tylko człowiekiem. Geneotyp z Bałkanów niesie wiele złego". Oto Twoje niejednostronne rozumienie tematu! Powiem Ci jednak, że bez tego ostatniego zdania my, Polacy, mówimy tak o nas samych wszędzie, gdy dają znać o sobie kompleksy narodowe. Podkreślam - MY, POLACY. Także ci z Bośni o charakterystycznej fizjonomii, którą rozpoznajesz w tłumie. Kolorowych snów, Trumfie, czuły obserwatorze życia społecznego Bolesławca, w którym większość ludzi ze wschodu, z domieszką tych z centralnej Polski, ze Francji i Jugosławii oraz autochtonów (Polaków zostałych tu po 45 roku - tak słowo autochton rozumie się często na Dolnym Śląsku).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kiedy sie pomieszka roche w centralne polsce to widzi sie z dystansu ta slynna JUGOLSKA mentalnosc boleslawian. Odzczuwa sie t nawet po wejsciu do sklepu czy stacji paliw. Zupelnie inni ludzie, mniej serdeczni.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I ten wszechobecny bajzel, i to wypalanie traw, i te urocze wąsiki na starość u tych pięknych w młodości, dwujęzycznych (a może raczej z rozdwojonym językiem) potomkiń "reemigrantów".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Haitiana - A czy byłaś kiedyś u kogoś bałkańskiego pochodzenia, w domu? Jesteśmy bardzo gościnni, wystawiamy na stół wszystko, nie dajemy tylko herbatkę. Jesteśmy otwarci, rozmowni, nastawieni do życia pogodnie nawet w trudnych sytuacjach. Nie kradniemy! Mamy też negatywne cechy - mężczyzna panem domu, kobiety to służące, wszyscy są bardzo wybuchowi i nie panujemy nad emocjami. Dziękuję Bogu, że w 1/4 jestem po babci Polką, i w Polsce się urodziłam, bo ten fakt daje dużo. Nauczyłam się, że jako kobieta mam swoje prawa, a po śmierci mojego ojca, przestałam się bać i mogłam mówić o wszystkim, nie byłam już na równi z psem na łańcuchu. Mama spędzała całe dnie przy ojca grobie ( z miłości ), ale też otrzymała spokój i wolność w podejmowaniu decyzji. Serbowie są bardzo pracowici, ale równie bardzo lubią alkohol... no i za noże... Jak mój śp. Ojciec upił się, to wszystkie noże z kuchni, chowaliśmy w ogrodzie, w środku malin. By nie znalazł. Cała rodzinka chowała sie u sąsiadów, a tylko ja z ojcem zostawałam, bo mnie nie chciał zabić. Pilnowałam, żeby domu nie spalił, albo nie poniszczył różnych rzeczy. Po pijanemu nie mówił nic po polsku, a mnie wyzywał, że nie mówię płynnie po serbsko-chorwacku. Zupełnie ogarniało go szaleństwo, a najgorsze było to, że znowu cofał się w czasie, do wojny w Bośni, gdy był dzieciakiem. Wtedy płakał, krzyczał różne teksty i wył jak zwierzę, nigdy tego nie zapomnę, coś strasznego. Niemcy zabili mu ojca ( mojego dziadka ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No widzisz Agnieszko :) Wczoraj, przy naszej wieczornej "dyskusji" popijałem jakiś mocny, kolorowy, czeski wynalazek. Pewno dlatego, że to nie Rakija nie musiałem biegać po domu w poszukiwaniu ostrych przedmiotów. To bardzo istotna cecha! Moja interpretacja zjawiska (w pigułce) wygląda tak: W latach 20 tych poprzedniego wieku, tysiące Polaków wyjechało na południe w poszukiwaniu lepszego chleba. Przez lata przebywania w innym środowisku, bechawioryzm doprowadził do innych zachowań a przy okazji w wielu przypadkach też do wymieszania krwi. Ci Polacy musieli trzymać się razem by przetrwać. Gdy tylko otworzyła się droga do powrotu na już "wolną" Polskę, wrócili. Ale niewiele się zmieniło. Bo dla Polaków już nie byli "zwykłymi" Polakami. Też musieli trzymać się razem, tylko, że tym razem znali metody przetrwania. W biednej, komunistycznej Polsce wykorzystali swą bałkańską smykałkę i znajomości do handlu. Zaczeli zarabiać doprowadzając Bolesławiec i okolice do miana majętniejszych miast w PRL. Skończył się komunizm. Gospodarka rynkowa odebrała podstawowy atut tych ludzi. Ci którzy już posiadali zainwestowali w cosik lub zamienili swą chęć posiadania w chęć bycia czyli politykę. Nastąpił wyraźny podział ludzi, nepotyzm stał się logiką. Chcesz tych ludzi połączyć - ok. Tylko nasuwa się pytanie - po co? Człek to takie zwierze stadne które dostosuje się do każdych warunków by je przekształcić w swoją własność. A ja i tak powtarzam, że żyje się po to by umrzeć ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Judo, chyba widzisz, że stereotyp - rzecz żywotna. Zaczęłam ten wątek w przekonaniu, że stereotyp Jugola już nie istnieje, co potwierdzały wpisy Dolnoślązaczki, Loczka... Niestety, myliłam się. Wiem jednak, że fora internetowe zachęcają do tego, by ulec jakimś uprzedzeniem, pożonglować stereotypami. Jest więc to chyba dość jednostronne miejsce ich badania. Życzę powodzenia w pracy naukowej!2009-04-20, 14:21Trumfie, Nieprawdą jest, że ludzie ci wyjeżdżali w latach dwudziestych do Bośni. W latach dwudziestych przyjechała tam jedynie garstka. Nieprawdą jest, że "w wielu przypadkach" doszło do wymieszania krwi. Takie przypadki jak przypadek rodziny Agnieszki należą do wyjątków. Fascynujących z wielu powodów, godnych zauważenia, ale jednak wyjątków. Wyjątków, bo Serbowie są prawosławni, a mówimy tu o ludności tradycyjnej, dla której wyznanie było przeszkodą w zawieraniu związków małżeńskich. Nieprawdą jest, że rzucanie przedmiotami tudzież krewka natura jest przypisana jedynie Serbom. To, o czym pisze Agnieszka, to syndrom dziecka wojennego przede wszystkim! Takie rzeczy zdarzały się w niejednym polskim domu. Agnieszko, patriarchat to cecha wielu narodów, w tym Polaków. Alkoholizm to choroba szczególnie częsta w państwach totalitarnych i właśnie po wojnie, z której traumą ludzie sobie nie radzili. Wówczas nikt nie wiedział, że to choroba, którą należy leczyć. Mam wrażenie, że przede wszystkim z tym Twój tata nigdy sobie nie poradził. A z patriarchalnym modelem rodziny do tej pory sobie nie radzimy, co widać po niusach w telewizji. Prawdę jest natomiast, że Polacy z Jugosławii przypisywali krewką naturę Polakom z Ukrainy. Słowo "Ukrainiec" było właśnie synonimem tego samego, czym dla wielu jest słowo "Serb". W obu przypadkach było tak, że przyganiał kocioł garnkowi.2009-04-20, 14:27Bolek, pytanko, od kiedy to wypalanie traw dotyczy tylko bolesławian? Wiesz, w telewizji mówią, że to ogólnopolski problem? Albo telewzija kłamie (pewnie mamy tam swoje serbskie wtyki), albo podłe bolesławiany wysyłają serbskich emisariuszy, by robili to na Mazowszu, tudzież w innych zakątkach kraju. Takie z nas kreatury! Reductio ad absurdum, Bolek!2009-04-20, 14:55Agnieszko, zajrzyj też proszę, tutaj! Sarakina to naprawdę fantastyczny zespół.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Polska dla polakow ;) w boleslawcu sa festiwale kultury balkanskiej, szkoda ze pieniadze sa wyrzucana na takie rzczy zamiast krzewienie POLSKIEJ kultury bo zyjemy w POLSKIM kraju. To tak jakby londynczycy sponsorowali festyny Pakistanom ktorych sa tam tysiace. Niech sobie zyja obok polakow ale po co manifestuja ta odmiennosc i dlaczego robia to za publiczna kase? Przyjechales do polski i chcesz byc polakiem to zachowuj sie jak polak a swoja kulture popularyzuj za swoje pieniadze. To co agnieszka mowila o nozu to jest czysta prawda a nie stereotyp, sam sie przekonalem jak agresywni i krewcy sa ex-jugole. Inna sprawa ze sa tez zawzieci co tez jest powszechnie znanym faktem. I nie sa to stereotypu tylko fakty takie same ze polacy to w wiekszosci nieroby i ze sa tu cale rzesze zlodziei samochodow i meliniarskich cwaniaczkow. Kazdy kto kiedykolwiek byl za granica wie o czym mowie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha - jeszcze raz udawadniasz swoją mentalność. W bardzo dużym uproszczeniu przedstawiłem problem ludzi z południa. Trudno zrobić to w pełni, bo jak? Ty chyba wiesz skoro cały czas próbujesz bronić czegoś co jest złe. Złe czyli zła mentalność. Wogóle mam wrażenie, że jedziesz ostro po bandzie. Przetrzyj oczka i postaraj się o trochę obiektywizmu. Twój tok rozumowania ciągle trąci nacjonalizmem.