Odp. Juda w Bolesławcu jest wielu złośliwców, gburowatych i co podkreślam, bezczelnych plotkarzy, ale czy to są Serbowie? Starają się mówić po polsku, tylko klną po serbsku.
Skąd jesteśmy
-
-
Do Jan - Wiesz, bo aktualnie badam zjawisko stereotypów i sytuację współczesną (piszę pracę licencjacką na temat repatiantów) Staram się nie ingerować w wizje ludzi a raczej podpuszczać publikę, żeby coś "powiedziała", bo ja swoje wiem - ale to przeciez nie na tym moja praca polega. Ważna jest opinia innch - tych, ktorzy mają kontakt z tymi ludźmi. Jak właściwie na NICH mówią, czy uważasz, że mimo iż się tam urodzili są Serbami, czy jednak Polakami? Jeśli byłeś świadkiem jakiegoś ciekawego zjawiska, sytuacji odnoszących się do ich tożsamości to pisz proszę. Będę wdzięczna za pomoc.
-
No no no... Juda pisze pracę licencjacką. A to ciekawe, bo ostatnio wielu pisze też prace mgr. Na w/w temat, o osadnikach z Bośni. Ta ciekawa sytuacja, o jaką prosisz, do przedstawienia, to nawet ta rozmowa od kilku dni na forum. Juda, znamy się?2009-04-19, 16:40A może niech wszyscy opiszą coś ciekawego, pozytywnie/negatywnie o tych Polako-Serbo-Chorwatach. To będzie wreszcie coś interesującego, a nie tylko o d... e marynie i politykach na stołkach. Może ten temat będzie czymś innym od codzienności i walki politycznej. Całe to PO, PiS, reklamy, i inne szmery-bajery, już jest zwykłą chałą! Wolę porozmawiać o historii, niż o histerii polityków i partii.
-
Agnieszko - może zaspokoję odrobinę Twą dociekliwość. Jestem "kosmopolitą" mieszkającym tu ok 20 lat. Mentalność tubylców jest dość specyficzna. Dość długo trwało zanim dotarłem do meritum. Mianowicie: - tutaj patriotyzm jest zastąpiony nacjonalizmem; - wspieranie się zamieniono na podstawianiu nogi innym, obcym; - tradycję przekształcono na twór wygodny dla swej egzystencji itp, itd; Wiem, że lata komuny zrobiły wiele niedobrego w środowisku ale człowiek jest tylko człowiekiem. Geneotyp z Bałkanów niesie wiele złego.
-
Jan, pojęcie dwukulturowości czy dwujęzyczności kojarzy Ci się dość negatywnie. Zrozum jednak, że to ogromny kawał Europy boryka się z takim "problemem" i jakoś sobie ludzie z tym radzą. Robią z tego swój atut. Z badań wynika, że ludzie dwujęzyczni mają np. iloraz inteligencji wyższy od ludzi wychowanych w środowisku jednojęzycznym. Czy to źle? Albo to, że zazwyczaj są bardziej otwarci na inne kultury? Łatwo znaleźć negatywne przykłady i na nich opierać jakąś teorię o nacjonalizmie, gburowatości czy czymś tam jeszcze innym. Genotyp bałkański, o którym piszesz Trumfie, to rzecz, która zasadniczo tu niemal nie istnieje. Większość ludzi z Jugosławii nie ma ani grama innej krwi niż polska. A to, że w ich doświadczeniu życiowym było doświadczenie wojny domowej (straszniejszej niż wojna w Polsce, o czym często nie wiemy, myśląc tylko o tym, że w czasie II wojny światowej nikt nie wycierpiał więcej niż my - zapominamy przy tym na przykład o 25 procentach zabitych Białorusinów i Serbów na przykład) wpłynęło w jakiś sposób na życie tych ludzi i początkowe lęki w kontaktach z innymi. Jeśli Cię to dziwi... Proszę o odrobinę empatii. Babcia mojej znajomej od pewnego czasu budzi się w nocy i krzyczy coś o banderowcach. To samo się dziej z ludźmi z Jugosławii. Na starość wracją lęki z czasów wojny. Strach przed czetnikami itd. Jest coś takiego np. jak syndrom wojennego dziecka. Poza tym, i to warto podkreślić, wzajemna nieufność między Polakami ze wschodu i z Jugosławii była dwustronna. Samo to, że ludzie z Jugosławii długo, mimo że mówili po polsku, byli katolikami, zachowali polskie tradycje (co było naprawdę niesamowite - ci ludzie języka serbskiego często uczyli się dopiero w szkołach) nie było zauważane, Dla innych byli Jugolami, Serbami, Serbiotami, serbskimi Cyganami. I vice versa, na zasadzie rekacji, zabużan nazywali Ukraińcami. I co ważne, ci ludzie po wielokroć obrywali od historii - i w Jugosławii, gdzie ich napadano, mordowano, gdzie byli kolejnym grzybkiem w błkańskim kotle, i potem w Polsce, gdzie ich represjonowano za titoizm. Dodam jednak po raz wtóry - obie grupy przesiedleńcze były poważnie pokrzywdzone przez historię. Nie faworyzuję żadnej, jedną tylko znam po prostu bardzo dobrze. Aha! Na koniec. W Bolesławcu ludzi z byłej Jugosławii, dawnych rolników, prawie nie ma. Ci ludzie zamieszkali w większości, ze względu na wykonywaną pracę, na wsiach. Bolesławiec jest w większym stopniu zasiedlony przez Polaków ze wschodu i z centralnej Polski. Aha! Serbski genotyp u mojej koleżanki objawił się fenomenalną urodą, a pewnego znajomego i urodą, i fantastyczną muzykalnością. Czy to aż tak źle?
-
Do, Trumf, - Piszesz- genotyp z Bałkanów niesie wiele złego. W jakim sensie? Czy masz na myśli kwestie neurologiczne? A co za tym idzie - cechy osobowości? To interesujący temat, z punktu widzenia psychologii klinicznej ( a to moje studia wiele, wiele lat temu ). Genetyka molekularna ostatnimi czasy daje sporo nowych i zaskakujących informacji. Osobowość to efekt kilku czynników, także czysto geograficznych, klimat, ciśnienie, średn. Temperatur, wys. Nad poziom morza, miejsce zamieszkania- dł. i szer. Geograficzna. Środowisko wpływa na układ nerwowy organizmów, także ludzi. A układ nerwowy, zwłaszcza ten centralny, zawiaduje zachowaniem danego osobnika. Faktem jest, że narody bałkańskie mają pewne specyficzne cechy osobowości, tak jak inne narody z określonych terenow świata.2009-04-19, 20:45Muszę się przyznać, że mam dużo tych negatywnych cech osobowości, właśnie jeśli chodzi o geny. Niestety nie mam wpływu na budowę moich genów. Moje reakcje nie były, nie są i nie będą pod moją całkowitą kontrolą. W mózgu mam jeden podstawowy program, jak w komputerze. Dotyczy to wszystkich ludzi. Urodziłam sie w Polsce, ale oprogramowanie w mojej głowie jest wprowadzone przez moich rodziców, a oni dostali od swoich rodziców itd. niestety na terenie dawnej Jugosławii, wiele wiele pokoleń wstecz... A ja jestem jak ryba wyrzucona z wody, której każą chodzić i oddychać tlenem w innej ilości i stężeniu. Nie ja jedna jestem w tej sytuacji. I nie jest to przypadkiem, że moi najlepsi przyjaciele, to osoby nie będące Polakami, ale obcokrajowcy z różnych państw np.: Bułgarzy, Ukraińcy, Nigeryjczycy, Serbowie, Chorwaci. Łączą nas różne sprawy, współpracujemy jako różne firmy, pomagamy sobie w sprawach rodzinnych i zdrowotnych, oraz urzędowych, razem spędzamy wolny czas itp. Kolegujemy się od dawna, wiele lat.
-
Agnieszko - dużo mówisz/piszesz i w dodatku bardzo trafnie tj postaraj się o odrobinę empatii i zobacz jak to wygląda z boku. Nie od parady napisałem o nacjonalizmie. Ksenofobia jest chyba przekazana przez pamięć genetyczną - zresztą o tym sama piszesz ;).2009-04-19, 21:07Tylko dodam ;)
Wkraczając między wrony, kraczesz jak i one a nie uczysz je swojego języka - to jest meritum. -
Trumf - masz rację, ale może coś się uda zrobić, poprzez powstające Stowarzyszenie. Czas pokaże. Sam fakt dyskusji jest wyznacznikiem ludzkiej ciekawości, w kwestii osadników na Dolnym Śląsku. Zobaczymy, co z tego wyniknie...
-
W psychologi bardzo często ukazanie problemu leczy ale czasami pogłębia stan. Myślę, że balansujesz na krawędzi tych zjawisk a to niebezpieczne.
-
Trumf, piszesz tak, jakby ksenofobia była szczególnie przypisana Serbom, a obca Polakom.
-
Piszę to co czuję. A Polacy już dawno nie robili czystek etnicznych jak to się jeszcze dzieje na Bałkanach.
-
Jeśli wziąć pod uwagę wcześniejszy post Trumfa, w którym pisze o języku, to ma, niestety, sporo racji. Dziś może już rzadziej słyszymy w Bolesławcu ludzi rozmawiających po serbsku, ale rola języka jako narzędzia komunikacji międzykulturowej jest podstawowa i stąd może wypływać wniosek o ksenofobii.
-
Kacha - rozumiem, że "szukasz" korzeni. Ja twierdzę, że Twoja natura jest inna (choćby przez pamięć dziadków), i nie ja mam się do Ciebie dopasować. Jeśli masz kłopot z pojęciem tolerancja to już inna bajka.
-
Polacy nie żyli w tak wieloetnicznym społeczeństwie nieco sztucznie stworzonym jak to się zdarzyło ludziom z Bałkanów, gdzie przez politykę paru "mądrych" panów asymilacja była tylko pustym słowem. Złożoność etniczna Polski przed drugą wojną światową zresztą potwierdza, że nie byliśmy narodem aniołków. Stosunek do Żydów, Ukraińców był co najmniej marny. Do tej pory mam zresztą znajomych, którzy najchętniej na ramieniu wytatuowaliby sobie słowa "Roman Dmowski forever". Ci ludzie należą na przykład do NOP-u. Poza tym, kto nie słyszał o Jedwabnem na przykład? No i jak miałyby wyglądać czystki etniczne w kraju, w którym obecnie niemal nie ma "obcych"? Zresztą, to, że nie lubimy obcych i jesteśmy często ksenofobami, ujawnia się właśnie na tym wątku. Mamy po prostu szczęście, że nasza państwowość wykuwała się w nieco innych warunkach niż na Bałkanach. Poza tym nasza ksenofobia jest niestety faktem. A z naszej perspektywy, bez znajomości rzeczy, łatwo ferować wyroki. Polecam genialny film "Ziemia Niczyja" Danisa Tanovića.
-
Kacha - a co do inteligencji to przegiełaś ;).2009-04-19, 21:51Kacha jesteś ślepa czy głucha? Znam historię Polski, trochę gorzej Serbów itd. Rozumiem Twoje rozterki ale dla mnie to nic nowego. Osoby w mniejszości często tak robią tj tak jak Ty - atakują inych tłumacząc swą agresywność. Ta mentalność mi nie odpowiada. Ale kamieniami nie będę miotał ;).