Tegoroczne „Komunie Święte"

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Zaprawdę godnym i sprawiedliwym, słusznym i zbawiennym jest śmiać się głośno, płakać cicho i tego trzymać się trzeba... " Pokój z Tobą (blondynka - kretynka, ale postępowa) :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No wlasnie o to chodzilo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To mamy remis.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ze wskazaniem na Ciebie jako zwyciezce. Po dlugim uporze wobec Twoich argumentow, ale pozostajac obojetnym na kwestie teoretyczna, zostalem obezwladniony. Jest to moje wywrotowe doswiadczenie. NIe wiem dlaczego ale odezwaly sie we mnie jakies poklady czegos, czego nie wypada okazywac.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mam podobnie, dobranoc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odwzajemniam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowna Igo podzielę się d Tobą mym doświadczeniem z przyszłością, które upewniło mnie w tym, że przyszłość wchodzi w nas na długo przed tym jak się objawi i sztuką jest tak dbać o swoją świadomość by tę przyszłość znać i oczekiwać jej ze spokojem. Zostań w Pokoju bo jest to stan do przebywania przez wieki o którym tak często wspominają katolicy ale czy w nim przebywają? Jak podpieramy się wiedzą, to o tym mówi teoria skryptu dziecięcego. Pozdrawiam.2008-09-13, 10:16Skrypt dziecięcy oczywiście dotyczy kreacji przyszłości nie stanu Pokoju.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka. Rozumiem. Kasia. Teraz nie rozumiem.2008-09-13, 10:52... rzecz dotyczy słownika finalnego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powiało ''filozofią ludzkiego tragizmu''. ''Życie niemal każdego może być podsumowane w kilku słowach: Pokazano człowiekowi niebo i wrzucono go w błoto. '' L. Szestow.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To tylko tak wygląda bezsilność w szczególności wobec siebie samego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koralgol. Niektórzy mówią, ze nie zawsze słowa są tym, co opisują. Ja jestem czasami za Wittgensteinem „o czym nie można mówić o tym trzeba milczeć"... Czy tylko z bezsilności, a już „w szczególnosci wobec siebie samego"? Czy lubisz dawać odpowiedzi w imieniu innych?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Jj. Piszę i mówię to co czuję za słowami i ich kontekstem biegną jak po drucie telefonicznym emocje i uczucia nie zawsze poukładane, które budują doznania. W ten sposób odbieram i poznaję otoczenie. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mis Kolargol... zadalam Ci 2 pytania ma które nie uzyskałam odpowiedzi. Dodaję Ci 3 następne pytania, aby zrozumieć Ciebie. Jeśli lubisz odpowiadać w imieniu innych, to czy w ten sposób odbierasz i poznajesz otoczenie? Czy w ten sposób budujesz wtedy funkcje poznawcze w tworzeniu (odkrywaniu) rzeczywistości? Czy „emocje i uczucia nie zawsze poukładane" są dla Ciebie podstawą poznawania?2008-09-13, 19:58Mis Kolargol... Można by rozważać sprawę „lubienia". Pytam o czynność „odpowiadania za innych", ale rozszerzenie odpowiedzi o lubienie, czy też nie lubienie tej czynności, uważam też za interesujące.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pytanie nr1, 2. Pytają odpowiadam i staram się odpowiadać na poziomie pytającego, ale bardzo często odpowiadam za innych stając w ich obronie gdy są atakowani np. werbalnie. W sytuacjach agresji nie potrafię pozostać obojętny. Pytanie nr 3. Nie posługuję się oceną lubię, nie lubię a to odpowiadanie za innych stając w ich obronie jest formą poznawczą w taki sposób ćwiczę bycie sprawiedliwym. Czy mi się to udaje jest zupełnie odrębnym tematem. Pozdrawiam Cię Jj. I przepraszam że wprost nie odpowiedziałem na Twoje pytania.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Misiu, ciekawa jestem tych odpowiedzi. Twierdzisz, że jest to bezsilność wobec siebie samego. Czyżby? Przyznam szczerze, że nie znam skryptu dzieciecego. Domyślam się, że chodzi o rywalizację i dziecięcy wyścig szczurów, który wpływa na przyszłość życia dorosłego. Ogólność, masowość, życie przeżywane obok własnego ''ja'' oznacza życie nijakie, w konsekwencji wskazuje na brak życia. Należy więc wyzwolić się z tłumu. Świadomie-być-tu-oto. Ks. Józef Tischner nazywa tę wolność człowieka -wolnością skończoną. Wolność Boga określa Wolnością Nieskończoną. To jest dramatem człowieka, od którego nie ma ucieczki. Można istnieć i być martwym, ale można odchodzić z tego świata z poczuciem wygranej. Wielu ludzi zabija się za życia tracąc nadzieję. Nadzieję na dobro. Uważam więc, że w zdrowej rywalizacji nie ma nic złego. Człowiek jest wprawdzie wolny skończenie, ale pełen nadzieji, podąża ku jakiejś przyszłości. W której nadzieja umieściła swój cel. Moja mamusia mówiła, że jest to jedyna sprawiedliwość. Sończoność cudu życia. Dotyka biednego i bogatego. Mądrego i głupiego.2008-09-13, 22:37Widzę, że odpowiedzi już są. Pozdrawiam.