Mis Kolargol. To szczytny cel odpowiadać za innych w takich sytuacjach. Czy to moralna powinność wyprzedzić ofiarę? Liczy się czas? Wtedy ćwiczysz sprawiedliwość, jako formę poznaczą? Dajesz poźniej szansę ofierze na jej odpowiedz? Będą takie same odpowiedzi? Skad masz pewność, że odpowiadasz na poziomie pytającego? Co Cie uprawnia do przekraczania własnej granicy i dostosowywanie się do pytającego? Kim wtedy jestes? Więcej w tym temacie nie będę Cię pytać.
Tegoroczne „Komunie Święte"
-
-
Teraz ja staje w obronie atakowanego „werbalnie" Misia Kolargola. Nie atakujcie i nie zadawajcie wiecej pytan. Nie opowiada na pytania, gdyz to jest jego forma poznawcza. Inne „formy" epistemologii dla MIsia nie istnieja W taki sposob cwiczy bycie sprawiedliwym. Jego argumenty nie sluza temu aby udowodnic dana teze, lecz do dewiacji dyskusji. Pokora, jesli nawet nie zbawia nas od piekla, to przynajmniej zbawia nas od malostkowosci.
-
Szanowna Igo. Skrypt dziecięcy to są postanowienia dziecka, które formują jego przyszłe życie. Prawdopodobnie twoje życie toczy się według twoich zapisków do siódmego roku życia. To nic nie ma wspólnego z konkurencją. Jeśli chodzi o moje zdanie uważam konkurencje za największą bzdurę, która możne motywować człowieka do życia w zamian proponuję współpracę. Do Jj. Nic mnie nie uprawnia i nie mam pewności, ale to nie powód bym tego nie robił. Bywa że robię wiele rzeczy, których nie rozumiem ale czasami mogę zobaczyć pozytywy takiego działania. Do Kasi. Jeśli w końcu tylko uniknę małostkowości to będę odchodził z tego świata, jak mów Iga, w poczuciu wygranej. Pozdrawiam Was.
-
Zdrowa rywalizacja, a konkurencja wewnątrzgatunkowa-słowa z pozoru podobne. Jednak to nie to samo. Ty właśnie konkurencję z lubością uprawiasz na forum. Współpracą nazwać tego nie można. Moje życie osądzał będzie KTOŚ inny :-). Życzę zdrówka. Chłodzik na dworze. Czas założyć berecik.
-
Szanowna Igo dobra jestem idiotą i nie wiem o co i z kim konkuruję. Jeśli tak to napisz mi proszę o co konkuruję na ty forum. Uważam ze poszukuję ludzi z którymi chcę wspólnie i po partnersku poprzez dyskusję odkrywać nieznane przestrzenie rzeczywistości, choć by tej duchowej. Czy może grubo się mylę? Pozdrawiam.
-
Misiu. Bardzo przepraszam, ale ja Cię idiotą nie nazwałam i traktowanie kogokolwiek w ten sposób jest mi obce. O co konkurujesz to tylko Ty na to pytanie możesz sobie odpowiedzieć. Ja też uważam, że dialog jest potrzebny. Choć czasami doprowadza do nieporozumień. Ciągle uświadamiam sobie jak małą mam wiedzę w niektórych tematach. Szczególnie po wypowiedziach Kasi. Dla każdego człowieka istnieje własna osobista prawda. Jeżeli ktoś rozumuje inaczej ja idiotą go nie nazywam. Staram się pojąć tok jego rozumowania. Czasami jest to trudne. Również pozdrawiam.
-
Ja Misia bronić nie będę, bo sam się świetnie broni i wie, gdzie kończy się wiedza a zaczyna mądrość, Iga - nie obraz się, ale Kasi, nawet jeśli jest publicystą bądz pracownikiem KUL-u nie należy składać hołdów - to Jego chleb powszedni, a można Go wbić w pychę i małostkowość. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie.
-
Lolka! Misiu mówi o współpracy. Nic nie wiem na temat teorii skryptu dziecięcego. Nauczycielką nie jestem. Natomiast ja otrzymuję ocenę. Nie wiem czy sprawiedliwą. Na podstawie jednego zdania mam pojąć całą teorię. Wybacz geniuszem nie jestem. Czasami lubię podpowiedzi. Kasi hołdów nie składam. On odsyła do literatury, więc jeżeli czegoś nie rozumiem, to temat zgłębiam. Tu tej możliwości nie mam. Pozosawia się mnie dalej w niewiedzy. Więc co to jest? Współpraca czy konkurencja?
-
Ej tam, a o co mamy niby tu konkurować. Trza by się chyba tego piwa napić :).
-
To prawda. Zawsze wyjdzie jakaś różnica zdań. Ale nie ja zaczęłam. Szczerze przyznałam, że jestem zielona w temacie i wypowiadam się na zasadzie przypuszczeń. Ciężko rozmawiać z ludżmi, gdy zwykła dbałość o zdrowie bliżniego odbierana jest jako złośliwość :-(. Masz rację. Trzeba się napić. Grzane piwo z sokiem malinowym. Coś mnie bierze. Już kicham.
-
Wybaczcie mi ale dla mnie bezsilność nigdy nie jest alternatywą. Pozdrawiam z pełnią szacunku dla wszystkich dyskutujących.
-
Iga, Kasia jest dla Ciebie autorytetem? Ten pseudonaukowy i pseudofilozoficzny bełkot, rzucanie cytatami, które nie bardzo odnosza sie do tematu, ale mają zrobic wielkie wrażenie? Facet, który ma nick „Kasia"? Ja czytam jego wypowiedzi i dla mnie: dużo treści, przekaz zerowy. A czasem miałam wrażenie, że za dużo winka mszalnego. Nawołuje do miłosci, ale to on najwięcej razy użył słowa „debilny" „idiotyczny" „kretyn". Eh...
-
Nie znosze glupcow, szczegolnie takich ktorzy stali sie nimi po roznych „szkolowanich". Sa napompowani roznymi „konceptami", ale ani jednego nie pojmuja.
-
Jak na razie widzę, że to Ty Kasiu jesteś napompowany wielce wydumaną, uduchowioną teorią, tekstami filozoficznymi i cytatami Jean-Paula Richta, Madame de Stael, Gerarda de Nerval i Heinricha Heinem. Na pewno przeczytałeś w swoim życiu mnóstwo książek, ale nie potrafisz tej wiedzy nijak wykorzystać. Rzucanie nazwiskami to nie wiedza. Z tego całego napompowania zupełnie zagubiłes się w prozie życia, zgubiłes gdzieś istotę rzeczy prostych, bo we wszystkim doszukujesz się związku z tym, czy innym cytatem. Zejście na ziemię z obłoków Twojego wyimaginowanego świata byłoby dla Ciebie bardzo korzystne. I broń Panie Boże, żebyś Ty był jakimś nauczycielem, albo katechetą, bo już widze te tysiące skrzywionych przez Ciebie dziecięcych psychik.2008-09-15, 15:33Zobaczcie co Kasia odpisał mojej WKURZONEJ żonie na jej post o bierzmowaniach :D
Ubaw po pachy :D. -
Glupi czlowiek znajduje zawsze swoj ubaw w kontemplacji radosci innych.