Recenzent wrócił do NOMO po tym, jak zjadł tam wyśmienitego steka
Restauracja NOMO przy ul. Śluzowej działa w Bolesławcu od prawie czterech lat. Szymon ze Zgorzelca odwiedził ją już wcześniej i zjadł wtedy stek, który bardzo mu smakował. Dlatego postanowił wrócić. Tym razem nagrał wideo i razem z opisem dań oraz ich cen opublikował recenzję w swoich mediach społecznościowych.
Na profilu „Szymon Testuje” recenzuje w prosty i przystępny sposób restauracje z naszego regionu – ze Zgorzelca, Żarskiej Wsi, Ujazdu i Bolesławca. Znajdziemy tam też recenzje barów i lokali z całej Polski oraz z zagranicy.
Co Szymon zamówił w NOMO?
Szymon nie przyszedł do restauracji sam – towarzyszył mu tata, który również zamówił danie dla siebie. Na stół trafiły trzy potrawy oraz dodatki, a całość dopełniła lemoniada. Recenzent zadbał o to, by w wideo dokładnie pokazać, co i za ile zjadł.
Na pierwszy ogień poszedł Burger Boss za 69 zł. To pozycja dla jednej osoby, a Szymon zdecydował się ją uzupełnić dodatkiem – frytkami z batatów za 15 zł. Tata recenzenta postawił natomiast na żeberka w dużej porcji, dostępne w wersji nielimitowanej z surówką. Kolejnym daniem była pierś z kaczki podana z kluskami. Tu warto dodać, że recenzent mylnie nazwał ja polędwicą, na co zwróciła uwagę pracownica restauracji w komentarzu pod recenzją. Do potraw zamówiono także napój – lemoniadę. Cały rachunek rachunek ostatecznie wyniósł 408 zł.
Jak mu smakowało? Opinia o daniach
Burger Boss to propozycja z dwoma kotletami wołowymi – mięso zdaniem Szymona było dobre, ale zabrakło trochę sosu, przez co całość była nieco wysuszona. Szymon zwrócił też uwagę, że nikt nie zapytał go, jak ma być wysmażone mięso w burgerze. Nie wiemy, jakie zasady panują w NOMO, ale naszym zdaniem w restauracji to błąd. Frytki z batatów w sumie recenzent uznał za smaczne, choć były bardzo przypieczone.
Najbardziej oberwało się żeberkom. – Żeberka, no jak upieczone z grilla, surówka też niby OK, ale finalnie, to trochę jakby się jadło tłuszcz – podsumował Szymon. Kaczka zaś, którą recenzent myli z polędwicą, została oceniona pozytywnie, jednak kluski jego zdaniem były zbyt mączne i przez to twarde. Recenzent wspomina, że kiedyś w tym miejscu podawano steki, które były czymś wyjątkowym jak i sam lokal. Teraz, jego zdaniem, restauracja stawia raczej na zysk.
Minusy według recenzenta
Największym minusem okazało się oświetlenie – w lokalu jest według Szymona zbyt ciemno, przez co trudno przeczytać menu. Recenzent zwrócił też uwagę na okolice restauracji, którą określił jako „cmentarną”.
NOMO to miejsce z prawie czteroletnią historią, które ma swoje mocne strony, ale zdaniem Szymona z Zgorzelca przydałoby się kilka poprawek: więcej światła, sos do burgera i lepiej zrobione kluski. Steki, które kiedyś były wizytówką lokalu, dziś są raczej wspomnieniem. Czy warto wybrać się do NOMO w Bolesławcu? Opinia recenzenta zostawia to do oceny samym gościom.