Wyobraź sobie strażnika miejskiego jako sędziego, który do tej pory mógł tylko gwizdnąć i odesłać sprawę "wyżej". Widział faul, ale sam nie mógł pokazać kartki – notował wszystko i przekazywał policji albo sądowi. Po zmianach dostaje własny gwizdek, kartki i możliwość samodzielnego rozstrzygania prostych przewinień: jazdy pod prąd, przejazdu przez przejście dla pieszych czy zaśmiecenia drogi.

Nowe uprawnienia w ruchu drogowym

Rządowy projekt zakłada, że strażnicy będą mogli samodzielnie reagować na wykroczenia, które dotąd najczęściej kończyły się skierowaniem sprawy dalej. W praktyce chodzi m.in. o jazdę pod prąd, przejeżdżanie przez przejście dla pieszych oraz zanieczyszczanie lub zaśmiecanie drogi. Dla Bolesławca, miasta, przez które przechodzi ruch tranzytowy na trasie krajowej i gdzie przejścia dla pieszych w rejonie centrum bywają newralgiczne, to zmiana, którą kierowcy odczują w codziennych sytuacjach.

Strażnik zapyta, kto prowadził auto

Jedna z najbardziej doniosłych zmian dotyczy informacji o osobie, której powierzono pojazd. Do tej pory żądanie takich danych kojarzone było głównie z policją i konkretną sprawą drogową. Po nowelizacji strażnicy mieliby prawo występować o te informacje również w sytuacjach niezwiązanych z kontrolą ruchu. To oznacza, że tłumaczenie "to nie ja prowadziłem" przestanie być automatycznym sposobem na zakończenie sprawy.

Kamera na mundurze zamiast słowa przeciw słowu

Funkcjonariusze otrzymają możliwość rejestrowania obrazu i dźwięku podczas interwencji. Resort tłumaczy to chęcią poprawy jakości dowodów oraz ochrony samych strażników przed skargami. Z punktu widzenia mieszkańca to broń obosieczna – z jednej strony trudniej podważyć nieuzasadnioną interwencję, z drugiej nagranie może też obciążyć kierowcę, który wcześniej liczył, że w sporze będzie jego słowo przeciw słowu strażnika.

Nie tylko kierowcy

Nowelizacja nie ogranicza się do ruchu drogowego. Projekt przewiduje rozszerzenie katalogu środków przymusu bezpośredniego, zmiany w zasadach nadzoru nad strażami oraz przeniesienie części uprawnień z rozporządzeń bezpośrednio do ustawy, co podnosi ich rangę prawną. Całość ma dostosować przepisy z 1997 roku do współczesnych realiów działania formacji.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Projekt przewiduje przyjęcie przez Radę Ministrów w IV kwartale 2026 roku, ale to jedynie etap rządowy, a nie data obowiązywania nowych przepisów. Po przyjęciu tekst trafiłby do Sejmu, gdzie w 2027 roku czekałyby go czytania, prace komisji, głosowanie oraz podpis Prezydenta i publikacja w Dzienniku Ustaw. Od publikacji trzeba doliczyć zwykle kilka–kilkanaście miesięcy vacatio legis, tym bardziej że nowelizacja obejmuje szkolenia i wyposażenie straży. Realnie pierwsze obowiązywanie nowych przepisów przypadłoby więc około 2027–2028 roku. Zastrzec trzeba wyraźnie, że to wyłącznie orientacyjny scenariusz oparty na samym terminie rządowym.