Najwięcej informacji o koncertach i wydarzeniach muzycznych Henselt znalazłby w Intelligenzblatt. W tym czasopiśmie opisywano działalność Kapeli Miejskiej oraz stowarzyszeń śpiewaczych. Przedstawiano też wydarzenia w Teatrze Miejskim i kościołach oraz występy zaproszonych gwiazd w miejskich lokalach. Jest spora szansa, że Henselt czytywał Intelligenzblatt, gdzie zamieszczano również artykuły o muzyce, sprzedaży nut i muzykaliów.
Szacunek do muzyki oraz praktykę gry i śpiewu bolesławianie zdobywali już w szkole. Lekcje muzyki były ważnym elementem edukacji. W Królewskim Sierocińcu w tygodniu odbywały się trzy godziny lekcji muzyki. Głównie uczono śpiewu; w drugiej klasie wprowadzano też rytmikę, naukę poprawnej notacji muzycznej oraz śpiewanie ćwiczeń. Każdy uczeń musiał po zakończeniu kursu potrafić wykonać jednogłosowe melodie, chorał i motet oraz zaśpiewać kanon. Uczniowie obowiązkowo uczestniczyli także w kościelnych i państwowych świętach, podczas których wykonywano różne okolicznościowe utwory wokalne.
Seminarium nauczycielskie i Theodor Drath
Aby stawiać tak wysokie wymagania uczniom, potrzebna była odpowiednio wyedukowana kadra. Trzyletnie kształcenie w Seminarium Nauczycielskim było na wysokim poziomie i cieszyło się dobrą opinią. Wielu absolwentów szczyciło się faktem nauki w tym ośrodku.
Naukę muzyki traktowano w seminarium jako nieodzowny element pełnego wykształcenia. Przyszłych nauczycieli uczono śpiewu, dykcji i gry na organach.
Jednym z najbardziej uzdolnionych pedagogów w Królewskim Seminarium i Domu Sierot był Theodor Drath. Możemy założyć, że Theodor i Adolf mogli się znać. Drath rozpoczął pracę w seminarium 1 sierpnia 1864 roku; miał wtedy 36 lat i był już doświadczonym muzykiem. Był wszechstronnym nauczycielem: prowadził lekcje gry na fortepianie i skrzypcach, uczył harmonii, śpiewu oraz teorii muzyki. Był także cenionym dyrygentem chóru i orkiestry oraz kompozytorem. Henselt mógł być zapraszany na koncerty, które Theodor Drath organizował w Sierocińcu Królewskim i Seminarium Nauczycielskim. Śpiew i muzykowanie uświetniały wszelkie uroczystości szkolne i państwowe.
Gimnazjum Ewangelickie i Nessler
Edukacją muzyczną na wysokim poziomie chwaliło się też Gimnazjum Ewangelickie. Organizowane tam koncerty były nieodłączną częścią roku szkolnego. Muzykowano podczas ważnych szkolnych uroczystości. Królowały melodie, chorały, motety (wielogłosowy utwór muzyczny – red.) oraz hymny patriotyczne. Pod koniec XIX wieku w gimnazjum zaczęła działać Kapela Uczniowska (Schülerkapelle). Koncertom w Gimnazjum Ewangelickim sprzyjała dobra akustyka auli, którą otworzono w 1864 roku.
W 1861 roku nauczycielem muzyki mianowano niejakiego Nesslera. W gimnazjum uczył muzyki trzecie i czwarte klasy oraz prowadził chór. W 1862 roku zwiększono liczbę godzin nauki muzyki do siedmiu w tygodniu, a dwa lata później do ośmiu. Dzięki tym zmianom Nessler rozszerzył program nauczania, wprowadzając skale durowe i molowe oraz ćwiczenia w różnych tonacjach. Dzięki temu w 1864 roku w gimnazjum działały już dwa chóry: mieszany i męski.
Kapele miejskie
Adolf von Henselt mógłby wraz z małżonką również uczestniczyć w licznych koncertach kapel miejskich. Organizowane były pod gołym niebem lub w lokalach gastronomicznych. Służyły zabawie i spotkaniom towarzyskim.
Pierwsza wzmianka dotycząca istniejącego w Bolesławcu zespołu instrumentalnego została umieszczona w czasopiśmie „Bunzlauer Sonntagsblatt” w 1843 roku. Zespół, pod nazwą Korpus Muzyczny (Musik Corps), składał się z trąbek. Koncertów Korpusu można było wysłuchać, a nawet przy nich zatańczyć w miejscowości Skała (Hohlstein) lub w sali browaru w Dąbrowie Bolesławieckiej (Eichenberg).
Inny dyrygent kapeli miejskiej, Carl Stolz, ogłaszał się w lokalnych gazetach, organizując koncerty abonamentowe w ogrodach Domu Strzeleckiego. Był to cykl kilkunastu koncertów, między którymi była tygodniowa przerwa.
W latach 1850–1855 w bolesławieckiej prasie zamieszczono ponad 50 ogłoszeń dotyczących działalności Kapeli Muzycznej pod dyrekcją Carla Stolza, co świadczyło o wielkiej aktywności koncertowej tego zespołu. Henselt miałby szansę udać się na koncert zorganizowany przez kapelę Stolza w 1859 roku w sali zajazdu Pod Rosyjskim Carem (Zum Russischen Kaiser).
Stowarzyszenia śpiewacze
W XIX-wiecznym Bolesławcu, podobnie jak w innych krajach europejskich, istniała bogata tradycja muzykowania domowego. Najbardziej rozpowszechniony był śpiew. W Bolesławcu działało około 19 stowarzyszeń śpiewaczych – towarzystw skupiających osoby, dla których śpiew był formą hobby. Do najważniejszych chórów należały: „Liedertafel”, „Liederkranz”, „Germania” i „Singakademie”.
Towarzystwa organizowały muzyczne wieczory rozrywkowe, czasami zapraszano na nie znanych solistów. Popularne były też koncerty abonamentowe, czyli cykle koncertów cieszące się dużym zainteresowaniem. Podczas benefisu dyrygenta Oswalda Knauera w 1857 roku zespół „Liedertafel” wykonał arie oraz partie ansamblowe z oper Wolfganga Amadeusa Mozarta i Josepha Haydna. W drugiej części koncertu, jak podawała ówczesna prasa, wykonano w Bolesławcu popularny utwór chóralny do słów Friedricha Schillera z muzyką Andreasa Romberga.
Teatr w Bolesławcu i bolesławieckie kościoły
Muzyka rozbrzmiewała też w bolesławieckim teatrze i kościołach. W 1857 roku na potrzeby teatru przebudowano budynek arsenału. Po przebudowie budynek teatru mógł pomieścić jednorazowo 650 widzów. Sezon teatralny trwał zazwyczaj w zimie. W 1857 roku w bolesławieckiej prasie można znaleźć ponad 20 ogłoszeń o wydarzeniach w teatrze. Adolf von Henselt mógł wybrać się do teatru w Bolesławcu w maju 1862 roku, po powrocie z Petersburga, na dwie opery Wolfganga Amadeusza Mozarta: Don Giovanniego oraz Czarodziejski flet.
Do ważniejszych miejskich wydarzeń muzycznych należała też organizacja koncertów w kościołach bolesławieckich, podczas których wykonywano dzieła wokalnoinstrumentalne. Nasz bohater z Gierałtowa mógłby uczestniczyć w czerwcowym koncercie z 1861 rok w kościele ewangelickim i wysłuchać „Stworzenia świata” Haydna w wykonaniu aż 140 chórzystów.
Czy Henselt bywał w Bolesławcu na muzycznych wydarzeniach? Tej informacji nie odnajdziemy w zapisach historycznych. Możliwe, że wystarczały mu światowe koncerty w Petersburgu i koncerty własne i gości w jego włościach. Nie zmienia to faktu, że godzinę drogi powozem ze swojej siedziby w Gierałtowie miał muzyczne centrum z wieloma ciekawymi koncertami w Bolesławcu.
Tekst na podstawie: Życie muzyczne Bolesławca w XIX wieku. Kinga Pacek. Muzeum Ceramiki w Bolesławcu. Bolesławiec 2006 rok
Program Bliska kultura – Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
