Kocham swoja żonę i dzieci a nie kumpli…

  • Dobrze oceniany

    Problem, pracownika w delegacji, ponieważ kocham swoją żonę i dzieci a nie kumpli i alkohol. Trudne zadanie dla kogoś kto ma wartości. Moja żona całymi dniami opiekuję się naszymi dziećmi a ja zarabiam i pracuję po za Polską. Jestem kochającym mężem i troskliwym tatą. Ale nic nie może być łatwe, gdyż nie uczestniczę w libacjach, bo wolę wieczór spędzić na skype z żoną i dziećmi, co przez to zawszę jestem z boku i nie należę do żadnej sekcji wzajemnej adoracji.

  • Dobrze oceniany

    I tak trzymaj chłopie, rodzinka to rzecz święta...

  • Dobrze oceniany

    Co Cie ineresuja koledzy? Rachunki Ci zapłacą.

  • Dobrze oceniany

    Super facet jesteś. Pozdrawiam i oby więcej takich gości było na świecie.

  • Dobrze oceniany

    Rodzina najważniejsza trzymam kciuki za Ciebie.

  • Dobrze oceniany
    ~mąż napisał(a): Problem, pracownika w delegacji, ponieważ kocham swoją żonę i dzieci a nie kumpli i alkohol. Trudne zadanie dla kogoś kto ma wartości. Moja żona całymi dniami opiekuję się naszymi dziećmi a ja zarabiam i pracuję po za Polską. Jestem kochającym mężem i troskliwym tatą. Ale nic nie może być łatwe, gdyż nie uczestniczę w libacjach, bo wolę wieczór spędzić na skype z żoną i dziećmi, co przez to zawszę jestem z boku i nie należę do żadnej sekcji wzajemnej adoracji.

    Nie tylko w delegacji człowiek nie pijący i nie balujący jest poza nawiasem. Czasem pijący nazywają taką osobę sztywną lub drętwą. Nie przejmuj się tym. Nie wszyscy muszą żyć jednakowo.

  • Dobrze oceniany

    Oby wiecej takich mezczyzn bylo, wartoscia jest rodzina a kumple sa na chwile w trudnych chwilach ich nie znajdziesz :) SUPER KOLES JESTES dla wielu pewnie pantoflarz ale niech... .

  • Dobrze oceniany

    Super mąż i tatuś penie. Pozdrawiam trzymaj tak dalej i szybko wracaj do rodzinki.

  • Dobrze oceniany

    A teraz, idziemy na jednego...

  • Dobrze oceniany

    To, że wyjdziesz pogadać z kumplami, wcale nie znaczy, że nie kochasz swojej żony i dzieci. A pić przecież nie musisz.

  • Dobrze oceniany

    Kolego "mąż", powiedz lepiej gdzie można znaleźć kobietę, która to doceni? Jak ją odróżnić od tłumu dzisiejszych dziewczyn?

  • Dobrze oceniany

    Jestem żoną i babcią lecz ujeła mnie Twoja wypowiedż bo to piękne co napisałeś o żonie i dzieciach że wolisz ich niż uczestniczyć w libacjach. Dziś mało jest takich ludzi więc nie daj się złamać nawet jak Cię wyśmiewają bo śmieje się ten co się śmieje ostatni. Tak w głębi duszy to oni Ci zazdroszczą że masz kochającą rodzinę i nie topisz smutków w alkoholu. BRAWO I TAK TRZYMAJ.

  • Dobrze oceniany

    Kolego- kumple są tylko chwilowo, nie zmarnuj tego co masz, wież mi wiem co piszę. Dzisiaj ja bardzo żałuję, bo kiedyś straciłem kochającą rodzinkę, a koledzy się odwrócili ode mnie. Długo musiałem walczyć o odzyskanie rodziny i w życiu więcej nie słucham kolegów... Pozdrawiam trzymaj się kolego.

  • Dobrze oceniany
    ~Don Corlealallaleone napisał(a): Kolego "mąż", powiedz lepiej gdzie można znaleźć kobietę, która to doceni? Jak ją odróżnić od tłumu dzisiejszych dziewczyn?

    Raczej pytanie- gdzie są tacy mężczyźni, którzy potrafią szczerze kochać swoją rodzinę?

  • Dobrze oceniany

    Można wyjść z żoną na piwo ;-).