Kocham swoja żonę i dzieci a nie kumpli…

  • Dobrze oceniany
    ~krzych napisał(a): Ale co? Chwalisz się czy żalisz? Jakby rodzina była taka ważna to byś w Polsce siedział... Także po prostu c i o t a z ciebie i tyle.

    Ludzie jacy Wy zawistni jestescie niech kazdy pracuje tam gdzie chce! Takie czasy ze musimy czasem wyjechac aby cokolwiek miec, a po drugie nie chodzi tu o wyjazdy do Niemiec, czasem ludzie wyjezdzaja w delegacje w Polske i co tez zly tatus... ? Takie czasy, taka praca, taki zawod... wazne aby nie zapomniec ze sie ma rodzine i ta rodzina czeka na Ciebie.
    I aby zona nie zapomniala ze mezowi tez jest ciezko bo jest z dala od domu i odwrotnie...

  • Dobrze oceniany

    Zgadzam się z aniołkiem. Amen! :).

  • Dobrze oceniany

    Aniołku, też się z Tobą zgadzam. ;].

  • Dobrze oceniany

    Takie czasy niestety ze czasem trzeba pracowac na obczyznie jest to ryzyko ale żeby coś mieć trzeba coś robić i nie ma żadnych stereotypów jeśli ważna jest rodzinka i się chce to wszystko można razem przetrwać Ja wracam za tydzień do domku i wiem że czeka na mnie mąż i synek.

  • Dobrze oceniany

    ANIOŁKU- popieram Cię, masz racje...

  • Dobrze oceniany
    ~anonimka napisał(a): Takie czasy niestety ze czasem trzeba pracowac na obczyznie jest to ryzyko ale żeby coś mieć trzeba coś robić i nie ma żadnych stereotypów jeśli ważna jest rodzinka i się chce to wszystko można razem przetrwać Ja wracam za tydzień do domku i wiem że czeka na mnie mąż i synek.

    Brawo, jesteś dzielna dziewczyna, zgadzam sie z Tobą, takie czasy trudne więc musimy sobie radzić jak kto umie, a jezeli rodzina jest dla nas priorytetem to przetrwamy, rozchodzą się tylko ludzie lekkomyslni. Puści i wygodni. Życzę Ci szczęścia. ;].

  • Dobrze oceniany
    ~ewz napisał(a): Brawo, jesteś dzielna dziewczyna, zgadzam sie z Tobą, takie czasy trudne więc musimy sobie radzić jak kto umie, a jezeli rodzina jest dla nas priorytetem to przetrwamy, rozchodzą się tylko ludzie lekkomyslni. Puści i wygodni. Życzę Ci szczęścia. ;]

    Chyba nie za wiele w życiu przeszłaś.

  • Dobrze oceniany

    Nawet jeśli nie za wiele przeszła nie znaczy że nie potrafi oceniać to co ma. Jej szczęście po prostu.

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): Chyba nie za wiele w życiu przeszłaś.

    Przeszłam, przeszłam, krótko mówiąc piekło z odrobinami tylko nieba, a jednak warto było i rodzina sie nie rozsypała. Po prostu szanuję dane komuś słowo i przysięgę, ludzie nie łączą się tylko na dobre, ale także na te złe dni, których bywa więcej w życiu, i wtedy tylko trzymanie się razem nas ratuje. Znam dziewczyny. Które rozwiodły sie ze swoimi mężami 'bo pojechał za granicę do pracy, a ja tu nie będe sama"-to nie powód do rozbicia rodziny, a ludzie często z błahych powodów się rozstają. Szkoda.

  • Dobrze oceniany

    Kto nie był za granicą nigdy się nie dowie jak jest ciężko i jaka musi być siła miłości i przetrwania w tym trudnym czasie dla obojga A takie gadanie że komuś nie zależy na rodzinie bo jedzie za chlebem to bzdety właśnie jest na odwrót ile sie trzeba natrudzić i natęsknić żeby ten chleb zjeść to wszystko jest dla rodziny Właśnie ci co w życiu za mało przeszli tylko tu na forum cwaniakują...

  • Dobrze oceniany
    ~Anonim napisał(a): Nawet jeśli nie za wiele przeszła nie znaczy że nie potrafi oceniać to co ma. Jej szczęście po prostu.

    Zgadza się, niech sobie docenia to co ma, ale niech nie osądza innych.

  • Dobrze oceniany

    "Kto nie był za granicą nigdy się nie dowie jak jest ciężko... " cała prawda i ci co nie mieli takiej sytuacji lepiej niech się nie wypowiadają. Nikt z nas, za granicą, nie siedzi dla zabawy i sytuacje są różne, a nasze państwo nie pozwala np. wielodzietnej rodzinie żyć godnie, dlatego jeden z rodziców (najczęściej), poświęca siebie i dobro rodziny. Rodzina jest najważniejsza, ale jak żyć, jeśli nie można jej zapewnić normalnego bytu? No jak?

  • Dobrze oceniany
    ~Ona napisał(a): Zgadza się, niech sobie docenia to co ma, ale niech nie osądza innych.

    Uderz w stół, nożyce się odezwą. }.

  • Dobrze oceniany

    Sorry, ale nie rozumiem twojego toku rozumowania.

  • Dobrze oceniany
    ~Ona napisał(a): Sorry, ale nie rozumiem twojego toku rozumowania.

    Jakoś mnie to nie dziwi, gdyż z reguły niczego nie rozumiesz, ale nie poniżaj się i nie przepraszaj, nikomu nie są potrzebne twoje przeprosiny ponieważ po prostu nie jesteś w stanie obrazić. :D.