Strona główna Jarosław Myśliwy na oczach właściciela zastrzelił psa w lesie i odjechałMyśliwy na oczach właściciela zastrzelił psa w lesie i odjechałdodano: 7 stycznia 2010, 11:30 Autor: Roman Kijankatagi:Jarosław las myśliwy pies Podkarpacie policja - Skonał zanim dobiegłem do niego – mówi Marek Sroka pokazując rany na ciele zastrzelonego psa. (FOT. ROMAN KIJANKA)17.04.2008: Zastrzelił psa na oczach dzieci!czytano 6411 razyZastrzelił psa na oczach dzieci!4-letni pies Fuks zginął wczoraj po południu od kul z pistoletu na skrzyżowaniu ulic Uprawnej i Kujawskiej w Łodzi (w rejonie Kochanówki). Zastrzelił go mężczyzna, który wybrał się z rodziną na przejażdżkę rowerową.Sprawca jechał z żoną i córką, a obok niego biegł na smyczy ich wilczur. W pewnym momencie doskoczył do niego czarny pies wielkości doga.- Usłyszałam huk, więc podeszłam do okna. Jak zobaczyłam, że ktoś strzela do psa, zawołałam tatę - mówi 12-letnia Kasia, która widziała zdarzenie.§ §2011-02-20, 17:56RokiPocisk rozerwał serce i płuca na strzępyRomuald Snarski z Guz w gminie Kowale Oleckie twierdzi, że myśliwy zastrzelił jego psa, mimo że zwierzę było w kagańcu i w pobliżu zabudowań. Łowczy kół myśliwskich „Dzik” i Sarna” nie wierzą w wersję rolnika. Sprawę wyjaśnia policja. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 18 stycznia około godz. 16, gdy Waldemar Snarski wyszedł z domu, aby obejrzeć bele słomy leżące w pobliżu jego gospodarstwa. Towarzyszył mu 4,5 letni pies Roki (mieszaniec podobny do owczarka niemieckiego). Zwierzę było w kagańcu.— Chciałem, aby Roki przy okazji pobiegał sobie po polu — mówi Romuald Snarski. — Byłem od niego jakieś 40 metrów, gdy przy drodze obok znaku z nazwą wsi zatrzymał się samochód. Wysiadł pasażer i nim się zorientowałem padł strzał, który zabił mojego psa. Sprawca szybko wsiadł do samochodu, który natychmiast odjechał drogą w kierunku Kowali Oleckich. Trochę spanikowałem, bo to już mój trzeci pies zastrzelony przez myśliwych. Zapadał zmrok i nie dostrzegłem numerów rejestracyjnych ani nie rozpoznałem marki samochodu. Chyba była to japońska terenówka, ale nie jestem pewien.Strzał był bardzo celny. Według oświadczenia lekarza weterynarii, który wykonał badanie sekcyjne pies miał ranę postrzałową w lewej i prawej okolicy klatki piersiowej. Pocisk roztrzaskał żebra oraz rozerwał płuca i serce psa. Romuald Snarski zapewnia, że strzał padł z zaledwie około stu metrów od zabudowań.— To wszystko z zemsty — twierdzi rolnik. — Mam z myśliwymi ciągle jakieś komplikacje, bo przeganiam ich z moich stawów, przy których polują na kaczki. Mówią, że to ich teren łowiecki i mają prawo strzelać. Dzieją się tu dantejskie sceny, bo widziałem, jak strzelają nawet przez okno samochodu. Nocami jeżdżą ze szperaczem i świecą światłem, wypatrując zwierzyny, a to jest zabronione.§ §2011-02-20, 17:57Myśliwy zastrzelił psa, bo pogonił mu sarnyPodziel się: IVONA Webreader. Wciśnij Enter by rozpocząć odtwarzaniePAP | dodane 2011-01-31 (10:15) Myśliwy chciał zrekompensować właścicielce utratę psa oferując 200 zł(fot. Jupiterimages / Chase Jarvis)§ §TomSZAMOTUŁY - Myśliwy zastrzelił psa Na posesji Kaczmarków w Kopaninie biegają już tylko dwa psy - Ares i Nigra. Jeszcze dwa tygodnie temu były trzy: brakuje Toma, 8-letniego owczarka niemieckiego, który zginął z ręki myśliwego.- Nie możemy się pogodzić z takim barbarzyństwem - mówi właściciel Toma, Maciej Kaczmarek. - Ten pies nie był nawet agresywny.Ten fatalny bieg wydarzeń rozpoczął się w sobotę, 17 sierpnia, kilkanaście minut po godzinie 16. Zawiódł mechanizm automatycznej bramy: nie domknęła się do końca, psy znalazły szczelinę i uciekły. Jak zapewnia właściciel, w ciągu ostatnich 10 lat zdarzyło się to może ze trzy, cztery razy. Psy zawsze wracały. W sobotę znalazła się tylko Nigra. Całą noc właściciele spędzili na poszukiwaniach dwóch pozostałych psiaków. W niedzielę w całej okolicy rozwiesili ogłoszenia. W tym dniu wrócił Ares.- Był bardzo wyczerpany i miał ślady krwi na łopatce - opowiada Maciej Kaczmarek. - To, co początkowo wziąłem za zwykłe skaleczenie, okazało się raną postrzałową. Kula przeszła dwa milimetry od kręgosłupa.W poniedziałek rano na polu niedaleko domu Kaczmarków znaleziono Toma. Pies zginął od dwóch kul. Nie miał żadnych szans. Tym, który strzelał, był Hieronim K., myśliwy często polujący na tym terenie. Dlaczego strzelał do owczarka?§2011-02-20, 18:00Zabił oślicę, bo myślał, że to... pies• Data publikacji: 20.01.2010 14:02wydrukujaaaŁajdak, który pozbawił życia ich towarzyszkę wypraw, nie może się już czuć bezkarny. Para podróżników Marianne (48) i Werner (51 l.) w końcu odetchnęła z ulgą. Policjanci zatrzymali 50-letniego zawodowego myśliwego, który w lesie pod Golubiem-Dobrzyniem (woj. kujawsko-pomorskie) zastrzelił ich ukochaną oślicę Rosalitę.• Sumin: Myśliwy zastrzelił kobietę na polu kukurydzy. Pomylił ją z dzikiem• Szczecin: pijani dziadkowie opiekowali się wnukiemDramat przemierzającego świat małżeństwa rozpoczął się kilka tygodni temu. Wędrowcy rozbili obóz w nadziei, że zatrzymają się na dłużej w Polsce i będą mogli zwiedzać nasz piękny kraj. Pewnej nocy zbudził ich huk wystrzału. Kiedy wyszli przed namiot, spostrzegli martwą ośliczkę, która w czasie pieszych wycieczek niosła ich dobytek.Marianne i Werner byli załamani stratą wiernego zwierzaka. Zostały im jeszcze dwa osiołki: Desie i Catarina, ale śmierć Rosality przepełniła ich serca smutkiem. Tragedia Norweżki i Niemca poruszyła serca mediów. Władze Golubia-Dobrzynia wykorzystały moment i w blasku fleszy przekazały parze nowego osiołka - jak się później okazało kulawego.Przeczytaj koniecznie: Dostali kulawego osłaKryminalni nie ustawali w staraniach, by namierzyć zabójcę Rosality. Sprawdzili ślady, przesłuchali świadków i w końcu dotarli do łajdaka. Okrutnikiem okazał się 50-letni myśliwy z pobliskiej wsi. Zabił zwierzę z broni zwanej kniejówką.Mężczyzna przyznał, że strzelał do oślicy, ale myślał, że to... duży pies. Nie przyznał się, bo bał się reakcji żony. Za naruszenie prawa łowieckiego grozi mu rok odsiadki.Spodobał Ci się tekst? Włącz powiadomienia o artykułach lub zapisz się nWięcejhttp://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/zabojca-wedrownej-osliczki-schwytany_127183.html
Sprawa zastrzelenia domowego psa umorzona
Dyskusja dla wiadomości: Sprawa zastrzelenia domowego psa umorzona.
-
-
Możemy tylko ubolewać, że mamy takiego prokuratora od wieków jakiego mamy. Gdyby to był jego pies umorzenia na pewno by nie było. Ale może nastanie kiedyś sprawiedliwość W tym mieście i ci co dzisiaj są okrutnymi rządzicielami trafią za złe czyny do właściwego miejsca. Prawo mamy dobre, ale ludzie co go powinni wykonywać sprawiedliwie zawsze w naszym mieście karzą ludzi niewinnych.
-
PRZEFORMATOWANE ZDJĘCIA DO POPRZEDNIEGO POSTU Myśliwy na oczach właściciela zastrzelił psa w lesie i odjechał
-
Zastrzelił psa na oczach dzieci
-
Roki pocisk rozerwał serce i płuca na strzępy
-
zastrzelony przez myśliwych
-
rozstrzelany przez myśliwych
-
gdyby nie "myśliwi" mógłby żyć
-
Szamotuły - Myśliwy zastrzelił psa
-
W mnichu myśliwi zabili psa i ucekli. Policja już ich szuka
-
Myśliwi zastrzelili psa. Bo wyglądał jak sarna
-
Myśliwy zastrzelił psa. Bo wyglądał jak sarna
-
ofiara myśliwych
-
Cemoi 07 a może jest przepis nakazujący włascicielowi psa, aby wpuszczał psa do lasu tylko w kamizelce KULOODPORNEJ I CHEŁMIE?
Wtedy myśliwy nie ma szans! -
Niemim - powinni Ci podwyższyć składkę na ubezpieczenie zdrowotne! Leczenie u specjalistów jest drogie!