Sprawa zastrzelenia domowego psa umorzona

Dyskusja dla wiadomości: Sprawa zastrzelenia domowego psa umorzona.


  • " B", ty też jesteś D U P K I E M.W najprzeróżniejszych pitavalach aż się roi od opisów przestępstw i zbrodni popełnianych przez zwyrodniałych lekarzy, prawników itd. Zapewne prostak w towarzystwie wykształconego zabójcy czuje się dowartościowany, ale gdy powiem merde to nadal będzie to gówno."Myśliwi" też czują się w dobrym towarzystwie, bo najmiłościwiej nam panującego Prezydenta Bronisława hr. Komorowskiego.Jest On hrabią po mieczu, urodził się w schyłkowym okresie stalinizmu w Obornikach Śląskich. Też jest myśliwym, też zapewne lubi patrzeć jak zwierzak fik i znika Prymitywny instynkt polowania i zabijania. Wszak On przy swoich partyjnych, poselskich a teraz prezydenckich apanażach nie musi zabijać aby wyżywić swoją rodzinę, nikt nie musi.Z pasji strzelania do zwierzą idzie w parze rubaszny, jak mawiają niektórzy, ja powiem prostacki dowcip Pana Prezydenta, na poziomie innego byłego Marszałka Sejmu, Pana Leppera. Dwóch Marszałków jeden znów w gumofilcach drugi hrabia.Aż człowiek zadaje sobie pytanie czy młodemu Bronkowi, w obawie przed Jakubem Bermanem, oszczędzono lekcji kindersztuby godnej atentatów, czy też więcej czasu przesiedział na jabłonce w Obornikach Śląskich. W Obornikach, ale czy Śląskich?Może bolesławieccy "myśliwi" też mają rubaszne poczucie humoru, może nie marszałkowskie, ale nasze wiejsko-gminne i dla jaj zabili bawiącego się psa.2011-02-19, 14:40errata - czwarty wiersz od dołu - zamiast -atentatów powinno być oczywiście -antenatów. Atentatem jest oczywiście delict "myśliwych".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myśliwi-bez obrazy dla nich to banda pijaków i szpanerów-ma broń jeden z drugim i czuje się kimś. Zabijane dla nich to frajda a jeszcze większa przyjemność po polowaniu i w trakcie to się napić aby dodać sobie animuszu-wstyd! A znając życie to pewnie strzelił taki co nawet psa od sarny nie potrafi odróżnić bo albo stary albo pijany! Może znajdzie się taki co tą tkzw "elitę" weźmie na muszkę bo tam żadnych kontroli nie ma. Pozdrawiam Kolegów Myśliwych ale tylko tych którzy są nimi z zamiłowania bo reszta(a większa) nie zasługuje na takie miano.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To nie byl bawiacy sie pies.

  • To nie byl bawiacy sie pies.Była to groźna bestia, od dłuższego czasu szalejąca w okolicy. Postrach staruszek i dzieci. Monstrum wykradające cielęta z obór, zagryzająca dziki i dziesiątkująca populację okolicznych saren. Kanis behemotus.I tylko dzięki bohaterskiej postawie, graniczącej z daniem gardła, bolesławieckiego obrońcy przyrody, udało się zwierzę wytropić i położyć ostateczny kres jego krwiożerczej działalności. Dzielny myśliwy dopadł i odstrzelił bestię w momencie gdy ta kończyła przegryzać gardziel drugiej, leżącej obok, sarny.Pies miał pecha iść Gassi w złym czasie i miejscu. W miejscu gdzie czaił się "myśliwy" sfrustrowany nierozsztrzelaniem jakiegoś zwierzęcia. Obojętnie jakiego. Najlepiej jakiegoś większego, takiego co zrobi efektowny fik. Czemu miał służyć Twój wpis Dupku?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cemoi07 Temu aby doprowadzić Ciebie do stanu w jakim się znalazłeś i odkryć w Tobie prawdziwego poetę. Jesteś naprawdę dobry. Jeszcze parę razy poćwiczysz a dorównasz albo przeskoczysz naszego wieszcza narodowego Baltazara Gąbkę. Z całym szacunkiem pozdrawiam Ciebie dupku!

  • Merci beaucoup za laudację, przypominam jednak, że za dupka możemy obaj trafić przed oblicze sądu. Jak ostrzegł już D U P E K2011-02-19, 19:04, a tam może "myśliwy".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "... 62-letni mieszkaniec miejscowości Żochy k. Ciechanowa został w sobotę śmiertelnie pogryziony przez swojego psa. Obrażeń doznała także żona mężczyzny - poinformowała Magdalena Siczek - Zalewska z zespołu prasowego mazowieckiej komendy policji. Około godz. 15 w sobotę policja w Ciechanowie została poinformowana o śmiertelnym pogryzieniu 62-latka przez jego psa, mieszańca podobnego do wilczura. Pies pogryzł także 62-letnią żonę ofiary, która przyszła z pomocą mężowi i chciała odgonić czworonoga. Kobieta z obrażeniami ciała została odwieziona do szpitala w Ciechanowie. Pies zaatakował także policjantów, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia. Jeden z funkcjonariuszy oddał dwa strzały ostrzegawcze, a gdy to nie poskutkowało, zastrzelił zwierzę... ". -dedykuję ten tekst wszystkim oburzonym, mającym za nic obowiązujące w Polsce prawo. Pies, to... pies, a DOMOWY nie atakuje nikogo, również zwierzyny łownej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciekawe dlaczego myśliwi nigdy nie pokażą sarny zagryzionej przez psa, jakiegoś filmiku jak dopada sarnę. Dziwne. Oczywiście, że oni mówią, że znaleźli sarne i, że niby była zagryziona przez psa. Mówią tak, ale nie widzieli tego. Mają świetną wymówke, bo sami często postrzelą sarnę a ona ranna ucieknie a potem gdzieś padnie. Padline znajdzie lis, poszarpie, a potem jest na psy, bo do nich łatwiej trafić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli pies był trzymany na łańcuch to nie dziwie się, że w koncu zaatakował nawet swoich. Psy wiejskie gryzą swoich włascicieli bardzo często z wielu innych powodów.2011-02-19, 19:44To jaki jest pies to wyłącznie wina właściciela.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj Mirku. I pewnie ten policjant jeszcze krzyczał do psa "Stój! Bo będę strzelał, nie lataj bez kagańca bo cię aresztuję". A pies miał w dupie strzały ostrzegawcze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I tu się pojawia temat psa o imieniu PACO, który lata samopas w okolicy komuny paryskiej i nawet nasza dzielna straż miejska nie może dać rady.
    Może sąsiedzi myśliwi coś wymyślą na tego atakującego ludzi pieska.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niemim, to jeszcze go nie zagryzłeś?

  • Na miejscu właściciela psa Paco, zastanowiłbym się czy to co napisał Niemim wypełnia znamiona przestępstwa określonego w §2 w związku z §1 Art.212 KK. i czy powinien podjąć stosowne kroki prawne, czy też wystarczy zwykłe obicie mordy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie ma znamion przestępstwa jeśli Niemim prawde pisze :-) Cemoi a co do drugiej części twojego postu to jest GROŹBA KARALNA - więc się zastanów co piszesz i nie graj roli mecenasa :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właściwie umorzona? A właściwie to nie jest tak, że prokuratura najwłaściwiej umyła ręce, pogrzebawszy uprzednio trochę przy sprawie? Ciekawy jestem czy oddający strzały i "polujący" w tym czasie razem z nim byli zupełnie trzeźwi... Z opowieści wiem, że często o tej porze roku takie imprezy są zakrapiane. Tego nikt nie sprawdzi. Już niestety nie.2011-02-19, 21:14A posługiwanie się bronią pod wpływem, co w tym przpadku jest bardzo prawdopodobne, to już chyba przestępstwo. Oczywiście to tylko domysły, sugestie, czy co tam...