Dokąd na wakacyjny s..?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest spoko do wczoraj była tam czyściutka woda nie wiem jak teraz po ulewach, mase ludzi tam odpoczywało.

    Z miłą checią zabiorę się z wami do Rakowic.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poszukuje panny, panny z wlosami ciemnymi, nie musi byc atrakcyjna.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No i dobrze, że poszukujesz. Coś trzeba w życiu robić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja juz przestalem szukac - to bez sensu, wszystko w sumie jest bezsensu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego jesteś tak pesymistycznie nastawiony? Przecież tu nie chodzi o żaden sens, tylko o znalezienie sobie fajnej osoby i zaproponowanie jej czegoś konkretnego, np. spaceru, czy czegokolwiek :) Chyba nie jest to trudne :) I z czasem wszystko zacznie się dobrze układać :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~grześ-bez sensu to jest spotykanie się przez parę tygodni z kimś, kto przyjechał tu tylko na wakacje. Wpadłem po same uszy, a ona ma dzisiaj samolot bo wraca do siebie 1500 km stąd, a ja się będę męczył...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No tom77, co Ty chcesz? Przeciez to chodzi o wakacyjny seks, bynajmniej tak jest w temacie, więc jak "ona" sobie wyjedzie to powinno być ok, w końcu to tylko na wakacje a nie do stałego związku ten "seks" Jeżeli ktoś aprobuje chwilowe, erotyczne znajomości [bo ja się nimi brzydzę], to nie będzie się "męczył", kiedy wakacje miną. A szukając na stałe partnera/ki, trzeba mieć szerzej otwarte oczy i na pewno ktoś się znajdzie, a, że takie spotykanie się przez lato li i jedynie w samej rzeczy bez sensu jest, no i moze dlatego -grześ-stracił sens, który przypuszczam do niedawna widział w chwilowych związkach, że trudno mu znależć kobietę, skoro na wstępie okazuje, ze to tylko "wakacyjna przygoda", bo tak naprawdę czy dziewczyny chcą wakacyjnych, seksualnych przygód z pierwszym lepszym poznanym przypadkowo facetem? Wątpię.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale taka wakacyjna miłość, fascynacja czy zauroczenie może przerodzić się w głębsze uczucie. A może to właśnie miłość od pierwszego wejrzenia?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ona zawsze w którąś drogę pójdzie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę, że po miesiącu minie a jeśli czujesz to tam gdzies głęboko w sercu to wsiadaj w samolot razem z nią lub pierwszy lepszy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No mam nadzieję że mi przejdzie. Coś jest na rzeczy skoro przez pierwsze dwa tygodnie schudłem 3 kg, spałem po 3 godziny na dobę i nie byłem senny ani zmęczony :) i co ciekawe nie chodziło o seks, ale o zaangażowanie emocjonalne. Pakowaliśmy się w to wszystko wiedząc że za chwilę to wszystko się skończy. W pewnym momencie przestraszyliśmy się silnego uczucia, sytuacja zaczęła nas przerastać i musieliśmy przystopować. Ona ma swoje życie na wyspach a ja tutaj. Ostatnio zaczęliśmy się z premedytacją traktować nieco na dystans żeby się później nie męczyć i na szczęście trochę pomogło ;).
    2013-08-01, 00:12... a teraz wszystkie smutne piosenki o miłości które znam od lat jakoś o wiele mocniej na mnie działają...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tom77 to wpadłeś po uszy! ;-) może i dobrze, że przystopowaliście lżej wam będzie roztarć się, a możne w tym momencie jedno i drugie się męczy nie okazując po sobie, że jednak zależy na drugiej osobie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do tom77- zazdroszczę Ci, że coś takiego przeżyłeś, takie prawdziwe zauroczenie, nic innego się wtedy nie liczy, można siedzieć godzinami ze sobą, gadać o wszystkim i o niczym albo po prostu milczeć, ech. ( może mnie jeszcze kiedyś też coś takiego spotka).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszedłem sobie dzisiaj na interię, przeglądam główną i po dwóch sekundach widzę taki tytuł artykułu "W tym miesiącu robisz to najczęściej" i obrazek kobiety leżącej na łóżku, klikam sobie i oczywiście jakby inaczej artykuł o seksie "W tym miesiącu najczęściej uprawiamy seks. Brytyjscy socjologowie sprawdzili w jakim miesiącu najczęściej uprawiamy seks. ".

    Wchodzę sobie na Istotne.pl i widzę temat " Dokąd na wakacyjny s. ", klikam na niego i "No tom77, co Ty chcesz? Przecież to chodzi o wakacyjny seks, bynajmniej tak jest w temacie... " i wiele innych. Tak sobie dzisiaj pomyślałem że coś jest nie tak, taki ośmiolatek ma dostęp do internetu, czytać już w miarę umie i widzi takie słowo jak seks, pyta matkę ojca? Nie, wpisuje sobie w wyszukiwarkę i wie już co to jest seks. Ośmiolatek! Biorą się za cenzurowanie stron porno, a na największych portalach i tych mniejszych na GŁÓWNEJ dziecko ma dostęp do takich treści, że hej. A później ma zrąbaną psychę. Nie żebym był przeciwny takim treściom, sam mam 20 lat i chętnie niekiedy czytam, ale na takich popularnych portalach dla mas powinno to być troszkę ukryte, nie uważacie? Tak mnie coś dzisiaj naszło.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ona spodka Cię na pewno prędzej czy późnej trzeba mocno wierzyć :D Ja wierze ale czy doczekam? :(.