Teraz piszę ze swojego stałego IP, jeśli post się pojawi - Redakcja zdjęła bana i nie muszę pisać przez proxy. Swoją drogą - ten chwyt z puszczeniem zablokowanego posta wyjątkowo niskiej jakości. Ja wiem, że ściemniasz, Ty wiesz, jest fajnie :D.
Bronisław Komorowski - złote myśli
-
-
Hehe - a teraz "Twój komentarz oczekuje na akceptację moderatora. " - staczasz się :D.2010-05-25, 23:37No i ciekawe - post z treścią komunikatu pojawiającego się zbanowanym nie przeszedł. Ty musisz naprawdę nie wierzyć w siebie, skoro musisz używać administracyjnych sztuczek, żeby coś "udowodnić". Tylko widzisz - ciągle nie powiedziałaś NIC mądrego. A te manipulacje są żałosne...
-
Pozdrawiam Cię serdecznie Radku.
-
Ja również pozdrawiam serdecznie :) Niestety - Grażynce udało się skutecznie rozwalić temat :(.
-
A ja jestem przekonana, że zawinił Król Lear po drugiej stronie tęczy :).
-
Nie za bardzo rozumię Grażyna, to jeden z moich pierwszych postów tutaj. Nie zmieniam żadnego nicku, więc ocb? Ostatecznie czas na mnie, bo o 8: 00 znowu muszę coś mieć do powiedzenia, a nie chcę tutaj wyczerpać dobrych pomysłów.
-
Widzisz - ja wiem, że zmanipulowałaś ten temat i Ty wiesz. Myślisz, że coś osiągnęłaś albo udowodniłaś bo stwierdziłaś, że piszę spod kilku nicków (co nie jest prawdą) i że zdradziłaś anonimowość (a wcale się specjalnie nie chowałem, poza zmianą IP ze zbanowanego na niezbanowany-stały). Myślisz, że mnie obraziłaś, "dopiekłaś" tymi sugerowaniem lekarza itp. - a ja tymczasem widzę, że po raz czwarty już chyba udało mi się wyprowadzić szanownych profesjonalistów z równowagi nie pisząc NIC obraźliwego, kłamliwego itp. Podsumowując - rozwaliłaś temat siejąc zamieszanie, sofistykę i wyzwiska. Nie powiedziałaś (jak zwykle zresztą) niczego konkretnego. Ja się może mylę - ale Ty nie mówisz NIC. Chwalisz się, że jesteś superprofesjonalna, wykształcona, światła - a tymczasem jak przyjdzie co do czego, musisz używać w dyskusji panelu administracyjnego, kłamstw i sofistyki. Ja wiem, Ty wiesz. Na tym forum pisałem w różnym czasie pod czterema nickami (i ani jednym więcej), za żadnym razem specjalnie się nie kryjąc: * Od założenia do usunięcia konta jako Rineo (konto usunąłem po artykule "kicz puszczamy przodem"). * W temacie o galeriankach, blacharach oraz miętowym Kazimierzu Niemanipulant (ban za krytykę artykułu Grażyny). * Od tematu o Komuny Paryskiej (pierwsze starcie z Niemimem) aż tematu "Naśladownictwo" jako Zbanowany (po efektownym odejściu w ramach solidarności z KK nie wchodziłem na orga aż do czasu "artykułu" Leniwi Radni). * Od czasu Leniwych Radnych do teraz jako Słońce Peru (tym razem z okazji manipulacji Grażyny). Nie pozdrawiam, bo Cię nie lubię i nie szanuję, Radek Iwicki.
-
Trumfie, nie-program platformy jest wręcz anty-protezą żuchwy. Co mam cytować? Pamiętasz grę w lemingi? Jakże zbieżne z pewnym ugrupowaniem... Lemingi w grze postępują zgodnie z następującymi zasadami: * początkowo, po wykluciu się z norki i spadnięciu na grunt leming maszeruje do przodu w prawo. * gdy leming natrafi na zbyt wysoką przeszkodę, zawraca. * gdy "skończy się" podłoże pod lemingiem – spada on na dół. * lemingi nie oddziałują na siebie bezpośrednio – np. gdy jeden leming spotka drugiego idącego w przeciwnym kierunku, mijają się i kontynuują marsze w swoich kierunkach. Punkt ten nie dotyczy porządkowych. * gdy leming natrafi na wyjście – wchodzi do niego i wówczas leming ten zostaje uratowany. Ostatni punkt mnie niepokoi... przez kogo jest ratowany ten leming po wyjściu?
-
Od jakiegos czasu nazwisko Pana rineo jest synonimem zatcietrzewionego i przemadrzalego nieudacznika. Szkody jakie wyrzadza dla via glinoludow i Bugusia sa nie do odrobienia.
-
Słońce peru napisał(o): "Jakiś powód dla którego poprzedni Kaczyński był groźny? ". Na takie pytanie odpowiedź może być tylko jedna: Koń jaki jest, każdy widzi. A jaki był, każdy widział.
-
Panie Radku :)Tak sobie czytam, wszystkie za i przeciw, ale jeżeli nie rozróżnia Pan nawet bliźniaków ( "Mam nieodparte uczucie, że za takie słowa JarKacz zostałby zjedzony - skoro za Irasiada został zlinczowany... " ) , to jak mamy odnosić się do innych pańskich "spostrzeżeń" ?P.S."Bon moty" Pana Komorowskiego faktycznie są beznadziejne :)
-
Hegemonie - przyznaję, ten błąd podważa całe moje rozumowanie. Wobec tej kardynalnej gafy nie mają znaczenia wymienione ustawy, cyfry dotyczące budżetu, cytaty, te wszystkie napisane strony tekstu. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak przyznać Ci rację - Komorowski jest wspaniałym mężem stanu, ponieważ to Lech, a nie Jarosław został zlinczowany za Irasiada. A poważnie - muszę naprawdę pisać z sensem, skoro nawet pomimo Grażyny atakującej z gracją wściekłego hipopotama trzeba wyszukiwać takiego szczególiku żeby się do czegokolwiek przyczepić :).
-
Iwocki - palancino, he, he, jaka porazka. Słoneczko przygrzało w dekielek.
-
N/c...
-
Radku - jest takie stare powiedzenie - ze w dyskusji z głupcem nie masz szans - ten sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona, bo ma w tym większe doświadczenie. Mimo logiczności argumentów jakie przytaczasz na nic się to zda - bo sam wiesz, że połowa tych "niemądrych" postów jest autorstwa administratorów tej strony. A może i wszystkie? Naprawdę szkoda twojej energii na jałowe dyskusje z mnożącymi się przeciwnikami. Ludzie wierzą telewizji, mają "swoje" poglądy - i nie lubią się mylić. Twoje posty mają na celu wywołanie u odbiorców tzw. dysonansu poznawczego - http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy
Jednak pamiętaj, że najłatwiejszym sposobem radzenia sobie z nim jest odrzucenie elementu, który go wywołuje. Zachowujesz się irracjonalnie - wymagasz od ludzi tego, czego nie zwykli robić. Wymagasz od "społeczności internetowej" czytania ze zrozumieniem i merytorycznej dyskusji... wreszcie wymagasz od Grażyny czegokolwiek. Dla mnie - over - już oczy bolą i żal serce ściska.