Dla odmiany odpowiem w punktach: 1. Wykształcenie - nie "podaję się za dobrze wykształconego", nigdzie nie napisałem ani słowa o swoim wykształceniu, poza tym, że "mam zaliczenia", czyli studiuję. 2. Staram się posługiwać poprawną polszczyzną m.in. z szacunku dla czytającego. Uważam też, że jakość tekstu świadczy o poziomie piszącego - jeśli ktoś zamiast pisać uderza w losowe klawisze to nie należy się po nim wiele spodziewać. Taka ciekawostka - policz ile procent internautów używa form grzecznościowych "Ty", "Wy" zamiast "ty", "wy" (dla tych, którzy nie widzą różnicy - pierwsza litera) i zastanów się o czym to świadczy. Błędów ortograficznych praktycznie nie robię, więc jak zobaczyłem tego babola sprzed dwóch postów - poczułem autentyczny wstyd. I zdaję sobie sprawę, że jestem w tym raczej odosobniony. 3. Pisanie o pranych mózgach i przeciętnych telewidzach świadczy o tym, że jestem przerażony spadającym lawinowo poziomem społeczeństwa. Ogromna większość całą swoją wiedzę o świecie czerpie z telewizji, czyta jedną książkę rocznie (i to nie zawsze) i nie posiada żadnych zainteresowań poza najnowszym odcinkiem "Gwiazdy jeżdżą na trzodzie" - jeśli to nie jest zidiocenie to nie wiem co nim jest. 4. Narcyzem nie. Ale wiesz - "w krainie ślepców jednooki jest królem". 5. Większość dzisiejszych postów w czasach rozkwitu Usenetu zostałaby natychmiast skasowana a autorzy zbanowani - właśnie za zauważone przez Ciebie infantylność, głupotę i chamstwo oraz dodatkowo za gwałt na wszelkich regułach pisowni. Dzisiaj pisanie jak idiota (mówię o stylu) jest normą - zwróć uwagę, że krytykujesz mnie za poprawne pisanie! 6. Prosty język - ok. Ale jeśli ktoś uzasadnia swoje stanowisko za pomocą zdań w stylu "hyba was po*ebalo! Kaczka jusz sie narzondzila! 1" to raczej mądry nie jest, czyż nie? Chociaż masz rację, lubię "barokowy styl" i czasem z nim przeginam. Przy czym stoję na stanowisku, że lepiej pisać za długie słowa niż dukać monosylaby (do tego z błędami).2010-05-22, 18:487. Jeśli ktoś nie czyta tego co napisałem bo tekst jest za długi, jaka jest szansa, że zapoznał się z jakimkolwiek tekstem źródłowym dotyczącym sprawy o której "dyskutuje"? Jak dla mnie - niewielka, a taki osobnik jest tylko "odtwarzaczem" gazetowych nagłówków i pochłaniaczem telewizyjnej papki. 8. Cytowanie - odpowiadanie "blok po bloku" było kiedyś jedyną dopuszczalną formą dyskutowania poprzez grupy dyskusyjne lub mail. Dzięki takiemu systemowi nie pomija się niczego, a rozmowa pozostaje spójna - niestety na B.org cytaty nie są w żaden sposób oznaczane, efekt jest taki że tekst się "zlewa". 9. Słownictwo - do porzucenia zawodu skłoniły by panów M. I B. Raczej wielokrotne brutalne gwałty na języku polskim niż używanie słów dłuższych niż dwie sylaby. Jeszcze jak chodziłem do gimnazjum punktowane było na polskim bogactwo języka - a dzisiaj jestem za to publicznie krytykowany! Wiesz, że dawno temu matury z polskiego nie zdawało się za trzy ortografy, a dzisiaj zalicza się geniuszom twierdzącym, że Lalkę napisał Słowacki (autentyk)? 10. Od tego są synonimy (to też jest trudne słowo? ) żeby ich używać. Reguły stylistyki nie zostały jeszcze rozstrzelane i używanie tego samego wyrazu więcej niż dwa razy w logicznym bloku tekstu nadal jest błędem? Oczywiście, jeśli ktoś rozwiązuje problem wyboru prezydenta, powodzi, deficytu budżetowego i przy okazji głodu na świecie za pomocą dwuzdaniowej zbitki monosylab problem powtórzeń go nie dotyczy. 11. Prezydent - widzisz, potrafisz samodzielnie uzasadnić swój wybór, czyli masz intelektualną przewagę nad cirka about 80% społeczeństwa. Kończąc - przeraża mnie i strasznie smuci, że jestem krytykowany za pisanie poprawną polszczyzną, za rozbudowane słownictwo, za chęć rozkładania problemów na części pierwsze, za krytykowanie głupoty (! ) itd. I wiesz co, Koniku? Nie mam zamiaru nic zmieniać - bo to nie ja błądzę. Pozdrawiam. PS, obejrzyj film "Idiokracja" - bardzo ciekawa antyutopia, dobitnie pokazuje dokąd zmierza nasz gatunek.
Bronisław Komorowski - złote myśli
-
-
Słońce peru. Kilka miesięcy temu polecałam "Idiokrację" na ii ale jakoś odzewu nie było :-/. Czyżby zbyt wielu widziało w tym filmie naszą przyszłość? ;-).
-
Już dawno temu Słońce napisałem, że lubię ironizować a także odrobinę prowokować. Mam nadzieję, że odczytasz myśl zawartą w pierwszym zdaniu. Nie jest mi obcy Schopenhauer. Cieszę się, że Twój ostatni wpis jest zdecydowanie czytelniejszy, ale staraj się pisać bardziej prostym językiem (co nie znaczy prymitywnym) bo bardzo często ocierasz się w swoim stylu pisania o Stanisława Lema, który jest moim ulubionym autorem, ale nie dla wszystkich zrozumiałym; mam na myśli dzieła takie jak np. Fantastyka i futurologia, Filozofia przypadku, czy też Kongres futurologiczny. Sam używam w kontaktach z ludźmi prostego języka. Ułatwia to porozumienie i zrozumienie tego co mówię. Wyższą klasę zostawiam na inne okazje. A zwróciłem Ci uwagę ze względu na to, że zawsze zwracano mi uwagę iż moje zdania (szczególnie te pisane) są długie i złożone i przez to nie docierają do odbiorcy. Boleję nad upadkiem czytelnictwa. Era wszelkich urządzeń technicznych zepsuła przede wszystkim umiejętność odbioru przez ludzi słowa pisanego.Na tym koniec dzisiaj.
-
Prawdą jest, że Pan Marszałek Komorowski został "przyłapany" ostatnio na kilku niefortunnych wypowiedziach. Wydawało się Panu Marszałkowi, że powiedział coś śmiesznego - jednak odczytane to zostało przez opinię publiczną inaczej. Jego strata. Aby jednak zrozumieć różnice między kandydatami trzeba przyłożyć odpowiednią miarę i stosować takie same kryteria przy ocenie wszystkich kandydatów. Trzeba spojrzeć na kandydatów nie przez pryzmat lukrowanej kampanii wyborczej, nieoczekiwanej zmiany wizerunku czy też stronniczej telewizji publicznej. Po zdjęciu tej medialnej mgiełki zobaczymy jakimi rzeczywiście są ludźmi, których mamy wkrótce wybierać. Spojrzeć wystarczy na ich życiorysy, stałość sądów, poglądy gospodarcze, zdolności konsyliacyjne i wyczulenie na sprawy każdego człowieka. Z tych powodów nie wybiorę Jarosława Kaczyńskiego, któremu bardzo współczuję straty najbliższej rodziny w tragedii smoleńskiej, ale rozgraniczam jednak wpółczucie dla człowieka od głosowania na prezydenta. Nie głosowałem w poprzednich wyborach na Lecha Kaczyńskiego, ale oddałem mu hołd jako PRZEZYDENTOWI POLSKI w pogrzebie na Wawelu. Jednak nie potrafię zapomnieć IV RP i powodów jakimi kierowali się ludzie odrzucając ją w wyborach 2007 roku. Wierzę, że Bronisław Komorowski jako człowiek posiadający wybitne zdolności godzenia zwaśnionych stron, zakończy tę bezsensowną wojnę polsko-polską.
-
Panie Cezariuszu - jakie zalety ma Bronisław Komorowski, poza tym, że nie jest Jarosławem Kaczyńskim? Tylko konkretnie proszę. A jeśli chodzi o odrzucenie tak zwanej IV RP to ludzie kierowali się głównie zmanipulowanym wizerunkiem medialnym J. K. Jako chama, buca, kurdupla etc., bo wystarczy rzucić okiem na tak tajne dane (nie pokazywane w telewizji) jak np. deficyt budżetowy: http://forsal.pl/grafika/349928,26603,jak_bardzo_rekordowy_jest_rekordowy_deficyt.html
http://forsal.pl/grafika/349928,26604,jak_bardzo_rekordowy_jest_rekordowy_deficyt.html
Liczby nie kłamią - populistyczny rząd Platformy doprowadził do największego zadłużenia kraju spośród wszystkich rządów co do wielkości nominalnych i największego od czasu rządów socjalistów co do procenta PKB. Tylko proszę nie opowiadać bajek o "blokowaniu ustaw przez Lecha Kaczyńskiego" - chyba jest Pan świadomy ile ustaw zablokował faktycznie. A ponieważ w świadomości tzw. większości krytyka PO równa się popieraniu PiS, po raz zylion siódmy przypomnę, że nie jestem zwolennikiem PiSu, a jedynie zwolennikiem PO nie jestem bardziej. Są inne ciekawe partie: http://polskie-partie-polityczne.appspot.com/
A w wyborach mamy więcej kandydatów niż dwóch bojących się debaty: http://www.zadamydebaty.pl
A propos - co sądzie Pan, panie Cezariuszu o debacie pomiędzy WSZYSTKIMI kandydatami na prezydenta, przy czym mam na myśli debatę w której wszyscy występują na równych prawach (nie ma podziału na "poważnych kandydatów" vide T. Lis i "inną ligę" vide B. Komorowski). Pozdrawiam, i liczę na rzeczowe odpowiedzi. -
Panie Rudyk wojna to dopiero będzie jak PO nie będzie miała ludzi za nic.
-
Kolejne pytania do pana Cezariusza (wcześniejsze w ostatnim poście na pierwszej stronie) - skoro pojawił się Pan na forum, trzeba to wykorzystać :) Platforma Obywatelska deklaruje się jako partia liberalna. Załóżmy chwilowo, że jest to prawda (n/c). Proszę o wyjaśnienie, w jaki sposób poniższe projekty ustaw rządu PO można nazwać liberalnymi: 1. Projekt Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, czyli innymi słowy próba ocenzurowania polskiego Internetu pod płaszczykiem "walki z hazardem". Rząd wycofał się z pomysłu dopiero po masowych protestach internautów, dokładnie sprawę opisywał m.in. prawnik Piotr Waglewski http://prawo.vagla.pl/search/node/rejestr Treść tutaj: http://www.mf.gov.pl/_files_/bip/bip_projekty_aktow_prawnych/oc/2009/ustawa_gry_13.11/minfin13.11a.pdf
2. Projekt nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, którego zapisy jeśli wejdą w życie umożliwią odbieranie dzieci rodzicom na podstawie anonimowego "donosu" informującego o "jednorazowym albo powtarzającym się działaniu lub zaniechaniu naruszającym wolność, w tym seksualną", ewentualnie o dawaniu klapsów, "zawstydzaniu", "krytykowaniu" np. "krytykowaniu zachowań seksualnych". Innymi słowy jeśli nowelizacja wejdzie w życie, pracownicy socjalni uzyskają możliwość odebrania dziecka KAŻDEMU rodzicowi, ponieważ część z w/w zachowań rodziców wobec dziecka jest częścią normalnego procesu wychowawczego. Treść ustawy: http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/wgdruku/1698
Cenzura prewencyjna i "posiadanie" dzieci przez Państwo zamiast przez rodziców kojarzą się raczej z czasami Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i radosnym komunizmem niż z czymkolwiek co przypomina liberalizm - tak więc ogromnie ciekawi mnie Pańskie wyjaśnienie. Ponownie pozdrawiam i ponownie liczę na rzeczowe odpowiedzi :)
PS - czy ma Pan jakieś zdanie nt. inicjatywy Wolne Konopie, czyli obywatelskiego projektu ustawy depenalizującej posiadanie niewielkich ilości substancji psychoaktywnych na własny użytek - http://www.wolnekonopie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=439&catid=78&Itemid=108? Odpowiedź nieobowiązkowa :). -
Mniemam, że mam do czynienia (słońce peru) ze zwolennikiem J. K. M. Szanując wszystkich kandydatów do urzędu prezydenta, nie wykluczałbym takiej debaty bez względu na to, czy sondaże dają im szansę 2% czy 53% poparcie. Trzeba szanować wszystkich wyborców. Wszystkich oznacza również udział w niej Jarosława Kaczyńskiego. Nie mam pewności, czy sztab Pana JK i sam kandydat gotów jest do takiej debaty. Zastanawia mnie jednak, co chcielibyśmy usłyszeć od głównych kandydatów w trakcie debaty. Nie są to ludzie bezimienni. Podaj mi chociażby jedno pytanie, na które nie usłyszałeś jeszcze odpowiedzi od samych kandydatów lub ich zaplecza ( w formie programu)? Gospodarka, reforma finansów publicznych, in vitro, kara śmierci, polityka zagraniczna, armia, służba zdrowia, oświata? Czy rzeczywiście nie znasz poglądów wszystkich kandydatów na te tematy? Ciekawe natomiast jest ich "zderzenie" ze sobą. Ponadto, jak sobie wyobrażasz debatę z udziałem Jarosława Kaczyńskiego I Andrzeja Leppera?
-
Upomniany przez konika polnego, odpowiem w punktach :) 1. Jestem liberałem, JKM też jest liberałem - więc niby ze wszystkich kandydatów do niego mi najbliżej, ale różnic jest sporo, choćby stosunek do kary śmierci (on za, ja przeciw) albo do ustroju w ogóle (on - monarchista, ja - republikanin). Najbliżej mi do Miltona Friedmana i Rona Paula. 2. Sondaże mają to do siebie, że są nieprawdziwe - najlepszy przykład to sondaże przy ostatnich wyborach prezydenckich. Zresztą, nie ma co się spodziewać wysokiego wyniku kandydatów innych niż namaszczeni, jeśli tzw. "mainstream" produkuje takie artykuły - http://wyborcza.pl/1,75402,7885113,Kandydaci_o_zadluzeniu_panstwa.html Z rzetelnością to raczej nie ma wiele wspólnego. 3. Oczywiście debata nie może być dla nikogo przymusem - ale jeśli jakiś kandydat jej nie chce, niezbyt dobrze to o nim świadczy (vide BK i jego słowa o "innej lidze"). 4. Napisanie ładnie brzmiącego programu to jedno, uzasadnienie takich, a nie innych wyborów to drugie. JKM jest za zakazem deficytu, BK deklaruje się jako zwolennik obniżenia (pomimo że PO deficyt zwiększyła), JK na odwrót, a BZ chce powiększania deficytu w celu zapewnienia ochrony socjalnej wszystkim. To wiemy, nie wiemy za to DLACZEGO kandydaci tak uważają. Podobnie w każdej innej sprawie. 6. Ja znam. Ale ogromna większość wyborców wie mniej więcej tyle, że Kaczor jątrzy i jest niski, JKM to oszołom, Lepper jest z Samoobrony (tu śmiech), a Bronisław jest mężem stanu i ma żonę zamiast kota - niestety, poziom wiedzy o kandydatach jest żenujący (sprawdzałem). Uczciwa, równa debata pozwoliłaby na pokazanie kandydatów "takimi jacy są", a nie "takimi jakich pokazują ich media". 7. Debata dziewięciu kandydatów? np. tak:
Określony czas na odpowiedź, losowa kolejność odpowiadania, pytania zadawane "na żywo" (tak, żeby nie przygotowywać ładnych formułek), zdalnie wyłączane mikrofony (na wypadek przedłużania/przekrzykiwania). Nie ma żadnych technicznych (i prawnych! ) przeciwwskazań dla zrealizowania takiego przedsięwzięcia przez TVP. Niestety zignorował Pan moje pytanie dot. Deficytu - jak to się stało, że "liberalna PO" zrobiła rekordowy deficyt, a "socjalpopulistyczne PiS" deficyt zbił? W trakcie pisania tego posta, mój poprzedni przeszedł moderację :).2010-05-23, 20:48Umknęła mi prośba o przykładowe pytanie do kandydatów. Pierwsze z brzegu - "jesteś za czy przeciw wstąpieniem Polski do strefy euro. Odpowiedź uzasadnij opierając się na danych ekonomicznych i efektach wprowadzenia euro w innych krajach. Czas na odpowiedź - 3 minuty". Albo "Opisz przyczyny kryzysu w Grecji, opisz sposoby wyjścia z takiej sytuacji, odpowiedź uzasadnij", etc. ad infimum. Odpowiedzi jako takie nie byłyby niespodzianką - ale można by się wiele dowiedź o praktycznym (nie pijarowym) przygotowaniu kandydata. Każdego można nauczyć ładnie machać łapkami i wygłaszać okrągłe formułki - jednak faktyczna wiedza wymaga faktycznego przygotowania. Co prawda takie programy trochę by trwały, ale zrobienie np. 6 odcinków po dwie godziny podzielonych tematycznie NIE jest nierealne. Uważam, że byłoby to dalece bardziej uczciwe i demokratyczne od obecnego głosowania wedle koloru krawata i wysokości słupka sondażowego.
-
Deficyt? Przeczytaj raz jeszcze http://wyborcza.pl/1,75402,7885113,Kandydaci_o_zadluzeniu_panstwa.html i sam odpowiedz sobie na pytanie, która wypowiedź jest najbliższa Twoim poglądom. Jeżeli na podstawie powyższego artykułu w dalszym cigu uważsz, że w drugiej turze wyborów zagłosujesz na JK, to albo albo nie jesteś zwolennikiem liberalnych poglądów albo nie rozumiem kompletnie Twojej poprzedniej argumentacji.
-
Panie Cezariuszu - Dlatego w poprzednim poście napisałem cyt. "BK deklaruje się jako zwolennik obniżenia deficytu (POMIMO, ŻE PO DEFICYT ZWIĘKSZYŁA)", a dwa posty temu podałem linku do wykresów zmian w budżecie w ciągu ostatnich dwudziestu lat: http://forsal.pl/grafika/349928,26603,jak_bardzo_rekordowy_jest_rekordowy_deficyt.html http://forsal.pl/grafika/349928,26604,jak_bardzo_rekordowy_jest_rekordowy_deficyt.html Widać wyraźnie, że PO z obniżaniem deficytu nie ma nic wspólnego, pomimo, że w spadku po PiS dostała całkiem fajny budżet. Ja np. chciałbym ustawowo zakazać wojen i głodu oraz w drodze rozporządzenia nakazać aby wszyscy mieli bogato i byli szczęśliwi. Niestety, samym mówieniem nic nie załatwię. Link do artykułu Wybiórczej podałem jako przykład nierzetelnego i nieobiektywnego dziennikarstwa: 1. Kandydaci ułożeni wg kolejności w sondażach, a nie np. alfabetycznie. 2. Wybrana tylko piątka kandydatów, reszta to tzw. "inna liga" (wg BK). 3. Ich "wypowiedzi" nt. deficytu to nie są cytaty tylko twórczość własna autora (oprócz AO). 4. Czterech z pięciu kandydatów "mówi" we własnym imieniu, jako zdanie BK przytoczono (wobec braku programu wyborczego) zdanie PO. Pominął Pan (może przypadkiem) kilka pytań, także skrótowo je powtórzę (pełna treść w postach): 1. Pytanie z pierwszego postu - jakie zalety ma B. Komorowski, poza tym, że nie jest Jarosławem Kaczyńskim? W swoim pierwszym poście napisał Pan dlaczego NIE głosować na JK, nie powiedział Pan tylko dlaczego głosować na BK. 2. Dlaczego "liberalna" PO doprowadziła do rekordowego deficytu budżetowego, zarówno pod względem nominalnym jak i procentowym do PKB? 3. Dlaczego "liberalna" PO próbowała wprowadzić cenzurę prewencyjną w postaci Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. 4. Dlaczego "liberalna" PO próbuje (głosowanie w Senacie na dniach) ustawę odbierającą rodzicom prawa do wychowywania dzieci i pozwalająca na ich odbieranie na podstawie "donosu", bez wyroku sądu? 5. Odpowiedział Pan na pytanie o debatę, przy okazji zadając mi kilka pytań. Czy po odpowiedzi na nie jet Pan "za" debatą w kształcie podobnym do proponowanego przeze mnie (i http://zadamydebaty.pl Pytanie trudniejsze, "z gwiazdką" :) 6*. Gdzie można znaleźć program wyborczy Bronisława Komorowskiego. Tekst pt. "wizja Polski" programem nie jest, ponieważ autor opowiada w nim, że chciałby żeby było bogato i ładnie, ale nie podaje żadnych konkretnych rozwiązań. Na pytanie "dlaczego Słońce Peru w przypadku drugiej tury JK vs BK zagłosuje na JK" odpowiem po Pańskiej odpowiedzi na pow. Pytania.
-
Coś mnie moderacja dzisiaj nie lubi. Odpowiedziałem na pańskiego posta, niestety podzielił los poprzedników i trafił do kolejki moderatorskiej. Proszę o cierpliwość :).
-
Myślę, że tym artykułem to można się co najwyżej podetrzeć w pkp. Proponuję troszkę zrzucić "klapki" mediów z oczu- niestety telewizor* zasłania ok 95% widoczności na świat. @topic: Myślę, że takie złote myśli ma większość polityków, moim ulubieńcem to takie "bąki" językowe jest G. Bush Jr :) A co powiecie na taki sondaż http://www.wybory.xaa.pl/?2010-05-23, 22:10^^. *miało być: takie językowe "bąki: puszcza.
-
O, już się pojawił. G. Bush (pseudonim "dablju" :) jest tutaj niedoścignionym mistrzem gaf - "Nadszedł czas, by rodzaj ludzki wkroczył do Układu Słonecznego. " :)
Ponieważ piszę o sobie jako o republikaninie, a wyskoczył przedstawiciel Partii Republikańskiej George, śpieszę donieść, że dzisiejsza Partia Republikańska ma z republiką wspólną głównie nazwę (najlepszy dowód - Patriot Act). Ojcowie Założyciele widząc co wyczynia partia będąca teoretycznie ich spadkobierczynią nie przewracają się w grobach - oni w nich wirują...2010-05-23, 22:11Oczywiście pojawił się post, nie Dżordż Dablju. -
Fajny budżet po PiS-ie? Testujesz mnie chyba z czytania ze zrozumieniem i umiejętności czytania danych statystycznych. Nigdy nie jest tak, że wyłącznie obecnie rządzącym zawdzieńczamy trendy w gospodarce. To trochę bardziej skomplikowane. A zmiany w gospodarce światowej, dane makroekonomiczne? Jeżeli już zapomniałeś to rządy PiS-u trafiły na boom gospodarczy wypracowany przez poprzedników ( już wtedy PiS w prezencie od SLD otrzymał budżet z 5 mld nadwyżką) i dobrą koniunkturę na świecie. To wtedy należało ograniczać deficyt, przeprowadzić reformę finsansów publicznych, dokończyć prywatyzację. Czyżbyś zapomniał, że rządy PO przypadły na największy światowy kryzys gospodarczy od 100 lat. Czy kryzys światowy to też wina PO? Jakoś się trzymamy. Powiem więcej - bardzo dobrze się trzymamy. Grecja nam nie grozi. Cytujesz wybiórcze dane, które pozwolalają udowodnić naciągane tezy. Teraz parę odpowiedzi na Twoje pytania: 1. Pytanie z pierwszego postu - jakie zalety ma B. Komorowski, poza tym, że nie jest Jarosławem Kaczyńskim? W swoim pierwszym poście napisał Pan dlaczego NIE głosować na JK, nie powiedział Pan tylko dlaczego głosować na BK. POTWIERDZAM - NAJWIĘKSZĄ ZALETĄ KOMOROWSKIEGO JEST TO, ŻE NIE JEST KACZYŃSKIM W REALU I WIRTUALU 2. Dlaczego "liberalna" PO doprowadziła do rekordowego deficytu budżetowego, zarówno pod względem nominalnym jak i procentowym do PKB? - DLATEGO ABY NIE NASTĄPIŁO TAKIE TĄPNIĘCIE JAK W ESTONI, GRECJI, PORTUGALII CZY HISZPANII 3. Dlaczego "liberalna" PO próbowała wprowadzić cenzurę prewencyjną w postaci Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. - ABY WYPLENIĆ PEDOFILIĘ. WYSTARCZY? Posłuchaj najpierw rodziców pokrzywdzonych dzieci. Okazało się jednak, że możne to zrobić inaczej - i dobrze! 4. Dlaczego "liberalna" PO próbuje (głosowanie w Senacie na dniach) ustawę odbierającą rodzicom prawa do wychowywania dzieci i pozwalająca na ich odbieranie na podstawie "donosu", bez wyroku sądu? - NIE TAKA JEST INTENCJA TEJ USTAWY. Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. 5. Odpowiedział Pan na pytanie o debatę, przy okazji zadając mi kilka pytań. Czy po odpowiedzi na nie jet Pan "za" debatą w kształcie podobnym do proponowanego przeze mnie (i http://zadamydebaty.pl Pytanie trudniejsze, "z gwiazdką" :) - O DEBACIE ZDECYDUJĄ KANDYDACI I ICH SZTABY. JA NIE MAM NIC PRZECIWKO 6*. Gdzie można znaleźć program wyborczy Bronisława Komorowskiego. Tekst pt. "wizja Polski" programem nie jest, ponieważ autor opowiada w nim, że chciałby żeby było bogato i ładnie, ale nie podaje żadnych konkretnych rozwiązań. - http://www.bronislawkomorowski.pl/moja-wizja-prezydentury-pap-.html
ZASŁUŻYŁEM NA TO ABYŚ ZDRADZIŁ NA KOGO ZAGŁOSUJESZ I DLACZEGO?