Bronisław Komorowski - złote myśli

  • Słoneczko! Na wszystkie Pana pytania odpowiem tak: wystarczy obejrzeć dzisiejszą emisję "Tomasza Lisa na żywo" aby zrozumieć dlaczego należy głosować na Komorowskiego: Nie dam się wkręcić w bezsensowną dyskusję z Panem na forum tego portalu. Już wystarczy. Staje się to dla innych internautów po prostu nudne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cezariuszu - całkiem oczywista i prosta riposta, szczególnie w odniesieniu "Lisowym". Nie da się dyskutować z nacjonalizmem tj pseudo katolików z "won" na ustach. Najgorsze jest to, że ten elektorat wrzuca karty bo mu źle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Obejrzałem program Lisa i fakt, rozmówcy ponownie utwierdzili widzów w przekonaniu, że platforma nie ma i nigdy nie miała jakiegokolwiek programu naprawy finansów publicznych państwa - więc jaki "program" może mieć kandydat tej partii na prezydenta?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chamie - jacy rozmówcy? Mówisz/piszesz o emerytowanych bojówkach "narodowościowych"? A może o kilku sensownych wypowiedziach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ok :) Uśmiecham się, gdyż pomimo wielu próśb nie udało się Panu wskazać żadnej zalety BK ani pokazać jego programu wyborczego, nie potrafił Pan podać żadnych konkretnych danych uzasadniających politykę budżetową PO (poza tym, że nie jest PiSem), odmówił dyskusji nt. ustaw produkowanych przez Pana Rząd... Dla polityków typowym jest opowiadanie okrągłych zdań, a po przyciśnięciu o konkrety wycofywanie się pod dowolnym pretekstem - dotyczy to niestety wszystkich stron "sceny politycznej" na dowolnym szczeblu. Ale zgodzę się co do jednego - dyskusja w której padają liczby i procenty zamiast wyzwisk i sloganów jest dla internautów nudna. Niestety, łatwiej i szybciej jest wybrać w oparciu o kolorowe sondaże niż wgryźć się w statystykę i cyferki :(
    "Fanów" moich wywodów ucieszy fakt, że czas który mogłem poświęcić na to forum się skończył i więcej tu raczej pisać nie będę. Cztery dni to i tak za dużo :) Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozmówcy: Lis & Balcerowicz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słoneczko - Prezydent ma łączyć społeczeństwo a nie grać do jednej (wyznaczonej) bramki. Bronek to potrafi, Jarek nie. Korwin by im obu zagrał w odpowiednią stronę.2010-05-24, 23:48Chamie - zacytuj jakiś złoty środek PiSowski na cięcia. O ile mnie pamięć nie myli z natury to były tylko prowizoryczne protezy "naprawy" państwa.

  • Pani Cezariuszu, zadziwiła mnie Pana wypowiedź o tym, że nie da się Pan wciągnąć w bezsensowną dysusję ze słońcem peru.Po pierwsze - już się Pan wciągnął.Po drugie - słowo 'bezsensowna" w przypadku dyskusji z osobą, która ma inne niż Pan poglądy, ale stara się je argumentować, jest niekulturalne. Nie aż tak, jak te nieszczęsne "kaszaloty", ale zawsze. Aha! Słońce peru w tym wątku niemal się wpowiedział w temacie, na kogo zagłosuje. Wystarczy uważna lektura.PS Cieszę się, że ujawnił się nam mizoginizm - choć to słowo już tu padło - Bronisława Komorowskiego, nazwanego ironicznie "ciachem" przez Kazimierę Szczukę. Podejrzewałam naszego sympatycznego kandydata o takie przekonania, ale dobrze jest się upewnić:)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Cezariuszu, to że rozmawia Pan z ludźmi na forum, to jest tylko ogromny plus dla Pana. Pamiętam, że tylko jeszcze p. Bogusław Nowak pojawiał się, ale raczej tylko po to aby pokrzyczeć i obronić własne interesy... Mógłbym powiedzieć, że Pana podziwiam, choć byoby to niewłaście słowo, bo Pan po prostu zachowuje się normalnie, tak jak każdy npolityk lokalny powinien się zachowywać, czyli po pierwsze nie uciekać od ludzi, a z nimi rozmawiać. A że mamy 21 wiek, więc czemu by nie pogadać na forum... Także gratuluję, choć muszę powiedzieć że długo nie zaufam pańsliej partii i jej kandydatom... Po prostu zbyt bardzo się rozczarowałem.

  • Panie Cezariuszu!Mimo swojej poprzedniej uwagi, podpisuję sią także pod tym, co napisał Rudy. Szkoda tylko, że skończył Pan swoją obecność w tym topicu nieco nieprzyjemnie. Ale to mimo wszystko drobiazg.

  • Chyba rzeczywiście trochę niegrzeczne z mojej strony było nazywanie "bezsensowną dyskusją" wymianę myśli z internautami. Za niezręczność przepraszam. Celem dyskusji jest jednak zadawanie samych pytań, ale również próba "wczytania" się w odpowiedzi. Jestem w tej "gorszej" sytuacji, że występuję publicznie z imienia i nazwiska. Każdy anomimowy internauta ma prawo się ze mną zgodzić albo mi nawtykać. I dobra. Godzę się na to. Nie mogę jednak zaakceptować (bo nie mam na to tyle czasu) aby z jednej mojej wypowiedzi w postępie geometrycznym mnożono pytania, które moim zdaniem nie wnoszą nic do dyskusji. Jak wiecie nie jestem ekonomistą aby prowadzić akademickie dyskusje na temat gospodarki, ale bliżej mi do prof. Balcerowicza niż do JKM, bliżej mi do idei polityki konsylicyjnej BK niż do idei IV RP kojarzonej z JK. I to nie wymaga dowodów akademickich, tylko normalnej lekcji historii ostatniego 20 -lecia. Błąd w rozumieniu wyborów prezydenckich polega również na tym, że my nie wybieramy premiera kraju tylko PREZYDENTA. Za kandydatami stoją największe w Polsce partie polityczne, których programy są znane. Profesor Balcerowicz powiedział wczoraj kapitalne zdanie, że stoimy między wyborem opcji prezydentury konfrontacyjnej a rozwojowo - stabilizacyjnej ( tak go zrozumiałem). My nie możemy już dłużej czekać na reformę finansów publicznych kraju. Musimy mieć pewność, że najważniejsze ustawy wniesione przez rząd nie będą wiecznie wetowane. Dlatego właśnie mój wybór jest taki a nie inny. Pozdawiam wszystkich.

  • Panie Cezariuszu, polityka uległości też nie zawsze popłaca. Ostatnie wydarzenia na platformie / nie cyfrowej / dowodzą że coś jest nie tak. Dziwne stanowisko w starostwie dla Pana Dariusza i niemrawy wręcz poddańczy wybór przeciwnika dla obecnego prezydenta. Stawka jest bardzo duża, a tu znowu lipa. Jak Pan zaóważył jest Pan najmniej skonfliktowanym politykiem z wyborcami. Internauci nawet przeciwnicy nie pozwalają sobie drwić z Pana TAK JAK Z INNYCH. To powinno niektórym dać do myślenia. Ja Panie Cezariuszu też jestem tu jawnie, aby nie było Panu smutno.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Cezariuszu. "My nie możemy już dłużej czekać na reformę finansów publicznych kraju. Musimy mieć pewność, że najważniejsze ustawy wniesione przez rząd nie będą wiecznie wetowane. " - jest to najczęściej powtarzane kłamstwo (sorry) polityków Platformy. Lech Kaczyński zawetował 18 ustaw: http://www.prezydent.pl/aktywnosc/ustawy/zawetowane/ z których ŻADNA nawet nie przypomina reformy finansów publicznych. W tym samym czasie Lech Kaczyński podpisał kilkaset ustaw, w dużej mierze autorstwa Rządu PO: http://www.prezydent.pl/aktywnosc/ustawy/ Prawda o "reformie finansów publicznych" jest taka, że PO nawet się nią nie zajęła (miała w tym czasie ważniejsze sprawy jak RSiUN), winą obarczając "wrednego, niskiego, wetującego i dzielącego Kaczora". Wasz brak reform przyniósł zwiększenie zadłużenia (o którym nie chciał Pan dyskutować) o 174 miliardy złotych, do poziomu prawie 700 miliardów (a za parę tygodni już bez "prawie").

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A liczba pytań nie rosła w postępie geometrycznym - wynosiła ciągle sześć, z czego odpowiedział Pan na jedno, resztę pomijając w tym to o zalety Bronisława Komorowskiego :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zwalanie na innych jest bardzo wygodne, tylko że Minister Rostowski nie ma nawet założeń do ustaw reformujących finanse publiczne (ZAŁOŻEŃ NIE MA NAWET! ). Sam to powiedział, bez cienia zażenowania, po 3 latach rządów. Ten tylko fakt po prostu dyskwalifikuje ten rząd. To jest rząd któremu nie udało się dotąd NIC. Nie będę głosował na Komorowskiego, bo w wyborach nie chodzi o okazywanie litości. A co do przywołanego Balcerowicza, to on pewnie też poza kamerami nie warjuje ze szczęścia patrząc na to co PO (nie)robi.