Poezja... Wiersze, które czytam

  • Czesław Miłosz SŁOŃCE.

    Barwy ze słońca są. A ono nie ma.
    Żadnej barwy, bo ma wszystkie.
    I cała ziemia jest niby poemat,
    A słońce nad nią przedstawia artystę.

    Kto chce malować świat w barwnej postaci,
    Niechaj nie patrzy nigdy prosto w słońce.
    Bo pamięć rzeczy, które widział, straci,
    Łzy tylko w oczach zostaną piekące.

    Niechaj przyklęknie, twarz ku trawie schyli.
    I patrzy w promień od ziemi odbity.
    Tam znajdzie wszystko, cośmy porzucili:
    Gwiazdy i róże, i zmierzchy, i świty.

  • GREGINFO napisał(a): Czerwony Tulipan - Żeby się sobą zauroczyc. Ja mam rzekomo trochę wdzięku, Ty masz jaskrawo - smutne oczy. Znajdzie się zatem jakiś powód, Żeby się sobą... zauroczyć. I żeby to zauroczenie. Ująć w banalnie wielkie słowa, Żeby się sobą pozachwycać, Żeby się sobą... rozkoszować. Ja Cię odszukam bez kłopotu. W tłumie tak zwanych zwykłych ludzi. Potem się tobą będę cieszyć, A ty się przy mnie nie zanudzisz. Znajdziemy powód by być z sobą, Żadnych wymagań, planów żadnych. -Ty będziesz piękna. -A ty mądry. -Ty będziesz dobra. -A ty ładny. A potem sam się znajdzie powód, By zwątpić czy to sie opłaca. Znajdziemy powód by odchodzić. I sto powodów żeby wracać. Gdzie nie zajrzymy będzie ładnie, Bo zamieszkamy wśrod ogrodów. Znajdziemy powód by być z soba, Albo będziemy... bez powodu.

    Dziękuję za to, że jesteś:)

  • Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej.

    — Paulo Coelho.
    Walkirie.

  • Gdyśmy się po raz ostatni spotkali

    Anna Achmatowa

    Gdyśmy się po raz ostatni spotkali
    Na bulwarze, dokąd zwykliśmy przychodzić,
    Newa groziła przyborem fali
    I miasto żyło w obawie powodzi.

    Mówił o lecie, mówił także o tym,
    Że być poetką — to absurd po prostu.
    Jakże pamiętam sobór białozłoty
    I twierdzę Pietropawłowską!

    Bo i powietrze dziwne -jak dar boży
    Cudowne, że odetchnąć nie śmiesz.
    I w chwili tej dane mi było stworzyć
    Ostatnią z wszystkich obłąkanych pieśni.
    2012-05-01, 09:32Porzucił mnie, gdy pełnia była

    Anna Achmatowa

    Porzucił mnie, gdy pełnia była,
    Mój druh kochany. Trudna rada.
    Żartował: "Linoskoczko miła,
    Jak zdołasz żyć do listopada?"

    Odpowiedziałam mu jak bratu,
    Bez scen zazdrości, bez maniery,
    Lecz powetować mi tej straty
    Nie mogą nawet płaszcze cztery.

    Jakkolwiek śliski świat zabawy,
    Straszniejsza moc tęsknoty wszelkiej.
    Jak mój parasol chiński krwawy.
    Natarte kredą pantofelki!

    Wesołość wkoło wywołuje
    Orkiestra. Uśmiech krasi usta.
    Lecz serce czuje, serce czuje,
    Że piąta loża będzie pusta.

  • "Zaufanie".

    Zaufanie. Czy stać nas na nie. Czy ufać można komuś. Kto nie bywa w naszym domu. Czy warto a może jednak nie. Kto to wie. Kiedyś zaufanie to był standardowe zachowanie. Czy stać nas teraz na nie.

  • Ćwierk Konstanty.

    Maj.

    Ptaszęce chóry, najpiękniejsze z harf.
    Co dnia zwiastują wielkie wiosny święto.
    Maj niesie w słońcu kwiatom tęczę barw.
    Z twarzą promienną, jasną, uśmiechniętą.

    W szmaragd się każde ustroiło z drzew.
    I w woń najsłodszą i w najbielsze kwiaty.
    Wiatru w gałęziach delikatny wiew.
    Śpiewa kochania słodkie poematy.

    Jeszcze przed żarem nie uciekam w cień,
    Ni ogniem z nieba pierś jest przepalona.
    Wiotką ruń łanów czar wiosennych tchnień.
    Ku słońcu podniósł z pulchnej ziemi łona.

    Za rok wiosenne czary wrócą znów:
    Słońce zaświeci i słowik zanuci,
    Akacja kwitnąć będzie i krzak bzów,
    Jeno się człowiek zmieni i nie wróci.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Produkt sprowadzony z kraju UE.
    Praktycznie nie do zdobycia w Polsce.
    Niektóre produkty mogą posiadać uszkodzoną metkę cenową lub jej brak.
    Dzieje się tak w przypadku ubrań które trafiają do nas z innych sklepów na terenie UE.
    Zazwyczaj jednak prawie każdy produkt ma komplet papierowych metek.

  • "Szukając".

    Szukając wymyślonego ideału. Spalamy się pomału. By zaspokoić swoje marzenia. Gdy chcemy ich spełnienia.

  • "Zakochany".

    Gdy jesteś zakochany. Nie widzisz patrząc na pięknych kobiet tłum innej damy. Lecz gdy miłości do jednej Ci brak. Gdy wszystkie pokochasz zostanie z Ciebie wrak.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Baczyński "Pożegnanie".

    Ten wieczór o sierści miękkiej gryzie ostrzej niż pies.
    Cicho niebieski dzwonek gwiazdy wyszeptał rozstanie.
    Przez laguny ptaków umarłych.
    Spadają wąskie cięcia łez.
    Kochanie.
    Moje konie nie mają c złotych podków.
    Odchodzę ślepy o rdzawym kosturze alej.
    We mgle twój cień wyolbrzymiony kołysze drogę.
    Wyjawiony przez okno.
    I pali.
    Jak ostatecznej salwy - gwiazd błękitny ogień.
    Trąbi woźnica dyliżansu,
    Po wydętych ulicach sypią się kroki jak piach.
    (ach, te konie bez podków kaleczą nogi o bruk).
    I dmie w labirynt ulic samotność i wiatr i.
    (ach, te konie bez podków zaplątane w pytajniki dróg).
    Tę drogę przez wiatr szeptaną, przez wiatr załkaną wywołać musisz.
    Tragiczną drogę gestów,
    Tragiczną drogę pieśni, co spada jak kamień.
    Świat zapadł nagle i zgłębiał,
    Jakby ktoś gwiazdę z nieba wyrwał i zdusił.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bhagavadgita II. 20.

    Dla duszy nie ma narodzin ani śmierci. Raz będąc, nigdy nie przestaje istnieć. Jest nienarodzoną, wieczną, zawsze istniejącą, nigdy nie umierającą i pierwotną. Nie ginie, kiedy zabijane jest ciało.

  • Poranne sny.

    Krople snu spadają nam z nieba.
    gdy już mgieł rozlane welony.
    zawieszają się lekko by śpiewać.
    pierwsze akty porannej symfonii.

    Rozrzucone jak senne obłoczki.
    płyną do nas muzyką spod lasu.
    i całując gwiazdy z całej mocy.
    stopy kładą na dywany kwiatów.

    Ciszy nutą podchodzą nieśmiało.
    by nie gasić miłości płomieni.
    w okna świtu delikatnie pukają.
    kładąc lekko się na pościeli.

    Powiek sennych zamykają kotary.
    pocałunkiem wilgotnym od rosy.
    i już wchodzą na słońca bulwary.
    zasłuchane w upojenia odgłosy.

    Niewidzialne odchodzą nad rzekę.
    małą ścieżką w jasnej powodzi.
    topiąc suknie skąpane śmiechem.
    w którym sen nad ranem się rodzi.

    Autor: Wojażer.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tekst polski: Wojciech Młynarski.

    Jeśli ty nie istniałbyś.
    To po co istnieć miałabym?
    Patrząc jak co dzień żal, szary żal.
    Do mych myśli składa rym?

    Jeśli byś nie istniał ty.
    Czy myśli me rzeźbiłyby.
    Miłość z wiatru i mgły, a ma dłoń.
    Dotyk tych cudownych dni.
    Czy pamiętałaby?

    Jeśli ty nie istniałbyś.
    Dla kogo smutki szłyby w cień?
    Czy dla tych, których twarz, uśmiech, szept.
    Zapominam z dnia na dzień?

    Jeśli byś nie istniał ty.
    Lub gdybyś krążył Bóg wie gdzie.
    Gnałabym śladem twym niby liść.
    By wytańczyć słowa te:
    Ach, dojrzyj, ogrzej mnie...

    Jeśli ty nie istniałbyś.
    To po co ja istniała bym?
    Przy kim mogła bym śmiać się do łez.
    I zapłakać zmierzchem złym?

    Jeśli byś nie istniał ty.
    Czy mogłyby pytania te:
    Po co żyć? Po co żyć? Zmienić się.
    W proste słowa: kocham cię.
    Na dobre i na złe.

  • Gałczyński Konstanty Ildefons.

    Prośba o wyspy szczęśliwe.

    Prośba o wyspy szczęśliwe.
    A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
    Wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj.
    Ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań.
    We śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

    Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
    Rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
    Dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
    Myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

  • GREGINFO napisał(a): "Zakochany". Gdy jesteś zakochany. Nie widzisz patrząc na pięknych kobiet tłum innej damy. Lecz gdy miłości do jednej Ci brak. Gdy wszystkie pokochasz zostanie z Ciebie wrak.

    Zakochanie to taki dziwny stan gdzie człowiek chodzi" z klapkami na oczach" które przesłaniaja wiele rzeczy...