Poezja... Wiersze, które czytam

  • Szaleństwo to niemożność przekazania swoich myśli. Trochę tak, jakbyś znalazła się w obcym kraju – widzisz wszystko, pojmujesz, co się wokół ciebie dzieje, ale nie potrafisz się porozumieć i uzyskać znikąd pomocy, bo nie mówisz językiem tubylców.

    Paul Coelho Weronika postanawia umrzeć.

  • Kobieto! Puchu marny! Adam Mickiewicz.
    _.

    Kobieto! Puchu marny! Ty wietrzna istoto!
    Postaci Twojej zazdroszczą anieli,
    A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!
    Przebóg! Tak Ciebie oślepiło złoto!
    I honorów świecąca bańka, wewnątrz pusta!
    Bodaj! Niech, czego dotkniesz, przeleje się w złoto;
    Gdzie tylko zwrócisz serce i usta,
    Całuj, ściskaj zimne złoto!
    _.

    Ja, gdybym równie był panem wyboru,
    I najcudniejsza postać dziewicza,
    Jakiej Bóg dotąd nie pokazał wzoru,
    Piękniejsza niżli aniołów oblicza,
    Niżli sny moje, niżli poetów zmyślenia,
    Niżli Ty nawet... oddam ją za ciebie,
    Za słodycz Twego jedynego spojrzenia!
    _.

    Ach, i gdyby w posagu.
    Płynęło za nią wszystkie złoto Tagu,
    Gdyby królestwo w niebie,
    Oddałbym ją za Ciebie!
    Najmniejszych względów nie zyska ode mnie,
    Gdyby za tyle piękności i złota.
    Prosiła tylko, ażeby jej luby.
    Poświęcił małą cząstkę żywota,
    Którą dla Ciebie całkiem poświęca daremnie!

    _.

  • Jonasz Kofta.
    Trzeba marzyć.

    Żeby coś się zdarzyło.
    Żeby mogło się zdarzyć.
    I zjawiła się miłość.
    Trzeba marzyć.
    Zamiast dmuchać na zimne.
    Na gorącym się sparzyć.
    Z deszczu pobiec pod rynnę.
    Trzeba marzyć.

    Gdy spadają jak liście.
    Kartki dat z kalendarzy.
    Kiedy szaro i mgliście.
    Trzeba marzyć.
    W chłodnej, pustej godzinie.
    Na swój los się odważyć.
    Nim twe szczęście cię minie.
    Trzeba marzyć.
    W rytmie wietrznej tęsknoty.
    Wraca fala do plaży.
    Ty pamiętaj wciąż o tym.
    Trzeba marzyć.
    Żeby coś się zdarzyło.
    Żeby mogło się zdarzyć.
    I zjawiła się miłość.
    Trzeba marzyć.

  • Jeden Osiem L - Jak zapomnieć (fragment).

    ... Znowu widzę ciebie przed swoimi oczami,
    Znowu zasnąć nie mogę, owładnięty marzeniami.
    Wszystko poświęcam myśli, że byłaś kiedyś blisko.
    Kiedy czułem Ciebie obok, wtedy czułem że mam wszystko.
    Tyle zostało po mnie, tylko Ty i setki wspomnień.
    Ile dałbym za to, by móc o tym już zapomnieć.
    Teraz nie ma nas i nie chcę być tam gdzie Ty jesteś.
    Znowu staniesz przede mną, zawsze robisz mi to we śnie.
    Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić.
    Będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił.
    Kto by zatrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment.
    W chwili w której Cię poznałem.
    Poszedłbym już w drugą stronę...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    GREGINFO napisał(a):

    W chwili w której Cię poznałem. Poszedłbym już w drugą stronę...
    Poszedłbyś w drugą stronę? Czyż nie lepiej być kochanym choćby przez chwilę, niż nie być kochanym w ogóle?

  • O! Moja miłości, moje kochanie.
    Byłem spragniony twojego dotyku.
    Długi, samotny czas.
    I czas przemija, tak powoli,
    I czas potrafi tak wiele.
    Czy dalej jesteś moja?

    Ja potrzebuję twojej miłości,
    Ja, oh, ja potrzebuję twojej miłości.
    Boże, przyspiesz swoją miłość do mnie.

    Samotne rzeki płyną do morza, do morza.
    Do rozłożonych ramion morza.
    Samotne rzeki wzdychają, czekaj na mnie, czekaj na mnie.
    Zbliżam się do domu, czekaj na mnie.

    O! Moja miłości, moje kochanie.
    Byłem spragniony, spragniony twego dotyku.
    Długi, samotny czas.
    I czas przemija, tak powoli,
    I czas potrafi tak wiele.
    Czy dalej jesteś moja?

    Ja potrzebuję twojej miłości,
    Ja, oh, ja potrzebuję twojej miłości.
    Boże, przyspiesz swoją miłość do mnie z repertuaru Righteous Brothers "Unchained Melody".

  • ~ :) napisał(a): W chwili w której Cię poznałem. Poszedłbym już w drugą stronę... Poszedłbyś w drugą stronę? Czyż nie lepiej być kochanym choćby przez chwilę, niż nie być kochanym w ogóle?

    To wszystko zależy od człowieka. Ale gdy jest prawdziwa miłość a potem przychodzi rozstanie to chyba lepiej żeby nikt nie przeżywał tego bólu.

  • Szydzik Zofia.

    Znów maj, ja i bzy.

    Kocham jak wtedy.
    Majowe ogrody.
    I pracowity brzęk w kwiatach jabłoni.
    Liści szept cichy.
    Jak dotyk twych dłoni.
    Gdy prowadziły mnie.
    W orzeźwiające.
    Zachody.

    Nie budzę wonnej czeremchy.
    Niech śni słodko-gorzki sen.
    Jak samo życie niczym stawu toń.
    Gdzie wszystkie barwy roku.
    Mogą się przejrzeć.
    Czasem lśni.
    Złotym refleksem szczęścia i ironii.

    Zanim ściemnieją oczary.
    Nim noc zagości.
    Na liściach łopianu.
    I stuli kielichy nenufarom.
    Potrząsam lilaków mięsiste kiście.
    Zanurzam dłonie.
    W liliowej rozpuście.

    Pachnidło...
    Tak delikatnie skroń muska.

    Gdzie tamten maj i bzy.
    Co przywoływały na naszą wyspę.
    Wiosenne bóstwa.

  • ~ :) napisał(a): Poszedłbyś w drugą stronę? Czyż nie lepiej być kochanym choćby przez chwilę, niż nie być kochanym w ogóle?

    Czasem taka chwila potrafi przyspozyć wiele cierpienia z którego trudno sie wyplatać przez bardzo długi czas po mimo tego, że chwila w której było sie kochanym trwała bardzo krótko.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto zgadnie autora?

    "Gdzie wytyczono drogi, tam ja gubię drogę.
    Na szerokich wodach i na błękitnym niebie nie widać.
    Żadnego szlaku.
    Ścieżkę zakrywają skrzydła ptaków, płomyki gwiazd,
    Kwiaty wędrownych pór roku.
    Pytam więc swego serca: czy to w jego krwi tętni.
    Wiedza o niewidzialnej drodze? ".

    Dla ułatwienia dodam, że to noblista z początku 19 w.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    lazankowy napisał(a): Kto zgadnie autora? "Gdzie wytyczono drogi, tam ja gubię drogę. Na szerokich wodach i na błękitnym niebie nie widać. Żadnego szlaku. Ścieżkę zakrywają skrzydła ptaków, płomyki gwiazd, Kwiaty wędrownych pór roku. Pytam więc swego serca: czy to w jego krwi tętni. Wiedza o niewidzialnej drodze? ". Dla ułatwienia dodam, że to noblista z początku 19 w.

    Tfu, 20 nie 19 wieku oczywiście :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A może spotkamy się i stworzymy klub miłośników poezji?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Sama napisał(a): Czasem taka chwila potrafi przyspozyć wiele cierpienia z którego trudno sie wyplatać przez bardzo długi czas po mimo tego, że chwila w której było sie kochanym trwała bardzo krótko.

    Lepiej byc kochanym chociaz przez chwile... niz potem zalowac ze straconej szansy.

  • "Kochałem".

    Kochałem, ze szczęścia płakałem. Ze smutku płakałem ale i tak kochałem. Kochałem, kochałem. Bo inaczej nie umiałem. I oszukuje się na każdym kroku. Ale nadal kocham po ponad roku. Pozornie widzę inne kobiety. Ale w każdej widzę Ciebie niestety. I choć szczere chęci zakochać się mam. Nie chce tego ale chyba muszę być sam.

  • Fajne to Greg ;-).