Jeśli korzystamy z wzorców unijnych - Bruksela.
Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?
Dyskusja dla wiadomości: Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?.
-
-
Cd.
-
I jeszcze trochę drzew.
-
To mogą być zielone płuca rynku.
Lub kamienica (w jakimkolwiek stylu),
Tworząca z Rynku studnię. -
Pomysł z debatą to jakaś ściema, miasto zadłużono bez debaty z mieszkańcami, a tu nagle miłościwie panujący chce pokazać, jaki z niego ludzki pan, bo z opinią mieszkańców się liczy. I tak zrobi, co chce, a bezradni mu przyklasną. I to by było na tyle.
-
Moim zdaniem ławeczki, które postawiono za Kosciołem przy ul. Kubika miałyby większą rację bytu właśnie przy rynku. Posadzić parę drzewek. Zrobić fajne, przytulne, zielone zacienione miejsce, a nie kolejny beton.
-
Ludziska dajcie na luz, po pierwsze to szybko tam nic nie powstanie- nikt o zdrowych zmysłach nie kupi tej ziemi po to żeby zrobić hotel. Bolesławiec to nie Wrocław, ilość miejsc noclegowych spokojnie teraz wystarcza na obsługę turystów, którzy tłumnie odwiedzają Bolesławiec tylko na BŚC. Nie przychodzi mi nawet do głowy co by można było umieścić w tym budynku żeby na tym zarobić. Sama działka to koszt kilku milionów- tak sądzę po cenie za jaką poszedł "okrąglak" w przetargu, a nie jest na samym rynku. Sądzę, że długie lata działka będzie stała jak stoi. Najlepszym pomysłem jest chyba mała architektura, alejka, ławeczki, drzewka- coś co stosunkowo mało kosztuje i łatwo rozebrać. Wk dodał fajne zdjęcia tylko skala nie taka. Jakby to był Plac Piłsudskiego to może by się to zmieściło ale nie zapominajmy, że to jest malutki skwerek- parku się tam nie zmieści, a plac zabaw w rynku to mimo, że sam mam dzieci uważam za zły pomysł.
-
Do ~bc - dziecko drogie ja jestem po architekturze... już dawno po... więc daruj sobie buracki komentarz. Poza tym nie wiem jak teraz ale rozmów na wydział architektury nie ma, są egzaminy, w tym z rysunku stawiający na wyobraźnię. Zatem wyobraź sobie, że jest inne rozwiązanie i tu ~wk odstawił kawał dobrej roboty by zobrazować pomysł z zielonymi szpalerami dla kogoś z tak płaską wyobraźnią jak ~bc.
Spójrzmy na podobne rozwiązanie na przykładzie rewitalizacji miast niemieckich.
(w kółeczku czerwonym podobny przykład jak w Bolesławcu, z tą różnicą, że plac rynkowy pozbawiony jest centralnie zlokalizowanego ratusza). Niemniej jednak nikt nie uzupełniał pierzei dostawką kamienic tylko właśnie "zieloną ścianą" drzew. -
To cieszy, że w temacie wypowiadają się także specjaliści-np. "urbanista"-którzy nie widzą sensu zabudowy skweru budynkiem.
Korzystajmy z sytuacji, która została bolesławianom dana, tzn. Zielony teren, który można pozostawić, aby uatrakcyjnić imprezy w Rynku, lub upiększyć i udoskonalić skwer nie zasłaniając Sanktuarium i murów.
Miejmy nadzieję, że bolesławianie podadzą wiele ciekawych propozycji, które wezmą pod uwagę decydenci. -
W 1974 jak w jedną noc ówczesne władze zburzyły te budynki (na przyjazd Jaruzelskiego do Bolesławca) nikt nie pytał mieszkańców miasta o zgodę na wyburzenie. Dziś więc władze niech nie pytają o rzeczy oczywiste tylko jeśli są inwestorzy niech przywrócą temu barbarzyńsko zniszczonemu fragmentowi rynku dawną świetność przez odbudowanie tych budynków, które lokalni komuniści tak niefrasobliwie zburzyli, zamiast je wyremontować aby przed władzami centralnymi zatuszować swoją nieudolność.
2012-06-25, 00:00Wyburzanie bowiem jest czynnością znacznie łatwiejszą niż budowanie i remontowanie. -
Szanowny (-a) ~bolo,
Wyburzono w czasach komuny - jak sam napisałeś(-aś),
Teraz czasy się zmieniły i władza wybierana przez społeczeństwo,
Miło gdyby pytała się o zdanie narodu płacącego na jej budowy poprzez podatki. No i to robi w formie debaty, obawiam się, że z ukrytym przesłaniem i gotowymi planami budowy. Obym się mylił.Ale jeśli zabudować, bo tak było - to zabudujmy też plac przy tym samym sanktuarium od ul. Sierpnia 80 - stały tam kamienice lub przywróćmy do świetności Odeon lub Synagogę lub odbudujmy poniemieckie cmentarze w większości bolesławieckich parków, bo też tak było.
Mamy niepowtarzalną okazję stworzyć np. zieloną przestrzeń, która da odrobinę profesjonalnie ZAPROJEKTOWANEGO cienia tak potrzebnego w lecie na naszym Rynku.
To może być skwer jak na fotografiach, które przedstawiłem wcześniej, ale na mniejszą skalę lub nawet miejsce z drzewami wyłożone kolorową mozaiką nawiązującą do bolesławieckiej ceramiki. I nie róbmy tego po układach lecz ogłośmy konkurs nawet międzynarodowy na aranżację takiego placu z mozaiką. Zrobimy sobie reklamę i zdobędziemy świetny projekt.
Możemy oczywiście stawiać tam kamienicę, ale czy to będzie w myśl hasła "po pierwsze mieszkańcy"?
Czy skwer w Rynku nadal będzie dla ogółu czy nagle damy sobie zabetonować Rynek a jednostka zdobędzie kolejne miejsce do wynajęcia dla kolejnego banku?
Czy my Mieszkańcy nie mamy tej mnogości banków, sklepów po x złotych i tanich obuwniczych w centrum dosyć? Zaznaczam, że chodzi o mnogość a nie o sam fakt ich funkcjonowania. Wokół Rynku jest cała masa wolnych budynków do wynajmu lub sprzedaży, ale nikt z inwestorów nie buduje parku, skweru czy miejsca wypoczynku. Od tego jest miasto. -
Wizualizacja 2015.
-
Urbaniasto zamozwńczy, jeżeli jesteś po architekturze, to obawiam się, że skończyłeś studia w podobny sposób jak Andrzejak zrobił habilitację.
Podaj gdzie mógłbym zobaczyć twoje dzieło, bo gargameli schodzących z różnych reizbretów widziałem w swym życiu już sporo - twoje to z pewnością konceptualne cudeńka, a tak na poważnie - to zdałeś do następnej klasy?
-
Nie będę się zniżał do twojego poziomu skoro nawet nie masz odwagi się przyzwoicie podpisać. Poza tym wątek nie jest o moich dokonaniach zawodowych ani o niczyich innych tylko o pomysłach na kwartał w rynku. Lepiej sam byś powiedział co ciebie czyni znawcą i wyrocznią w tej dziedzinie, bo jak narazie obrażasz tylko forumowiczów nie wiedząc nawet czym się faktycznie zajmują. A propo Biskupa Wrocławskiego - uliczkę dalej wyburzył kamieniczkę bez wymaganych zgód - ani on ani konserwator nie są nieomylni... być może nie mieli innego pomysłu. A nam tu o pomysł chodzi chyba? I dyskusję? A nie publiczne ujadanie.
-
Kolejny przykład.