"ja propnuję wyburzyć parę innych kamienic aby widok na sanktuarium był z każdej strony i poustawiać tam budki i stragany tak jak na manhatanie, koniecznie zostawić kawałek trawnika dla palanta co chce tam z kocykiem sie położyć".
Tak to jest jak barany nie mające pojęcia o historii architektury chcą ingerować swoimi pomysłami w układy urbanistyczne.
Przykład swych mądrości dali juz podobni Przemysławowie przy odbudowie starówek w innych śląskich miastach, choćby we Lwówku czy Nowogrodźcu. Tam też zwyciężyła madrość ludowa.
Bolesławiec jest jednym wyjątków który uniknął w latach 50 i 60 ingerencji wszystkowiedzących partyjnych tumanów bez matury.
Teraz podobnie, sekciarze od Rydzyka chcą wyeksponować "sanktuarium", a piekne starówki z urokliwymi zaułkami, uliczkami to będziemy mogli ogladać najbliżej w Goerlitz czy Pradze. Tam, tak jak 700 lat wcześniej nikomu jakoś nie przeszkadzało i nie przeszkadza, że Kościół Marii Panny przed Tynem jest zasłonięty kamieniczkami.
Tak jak nikt się nie zastanawia czy wstawić brakującą górną jedynkę, tak przestańcie dywagować o kształcie Rynku - zostawcie to architektom, historykom sztuki i urbanistom.
Kiedyś idioci, ale z PZPR kształtowali, teraz tacy sami idioci, ale od rydzyków chcą kształtować - niech każdy robi to na czym się zna - literaci do piór, studenci do szkół, a Romana na bruk.
Przemysław nie pieprz więcej, ogranicz się do cen na cmentarzu, bo tam udaje Ci się z sensem pisać.