Kościołów mamy mało... A może meczet?
Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?
Dyskusja dla wiadomości: Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?.
-
-
Mnie sie ten pomysł bardzo podoba :) Jestem za! Do dzieła :) zobaczymy jednak co wyjdzie :) pozdrówka.
-
Roman- ręce precz od placów w Bolesławcu. Już pokazałeś na Zgorzeleckiej i Popiełuszki co potrafisz.
-
Jestem za zabudową, to oczywista oczywistość. Nie ma o czym dyskutować. Sprawę trawniczkòw i tworzenia "zielonych płuc miasta" w Rynku wyrzucam do kosza, a fe!
-
Tak, tak hotel koniecznie, bo to najlepsza lokalizacja! ;( Obok, np przy fontannie urządzić koniecznie parking, bo przecież goście muszą jakoś do hotelu dojechać! ;) Jeszcze jest inna możliwość: W kącie pod ratuszem ustawić tojtoje, a na ich przedłużeniu parking, lub odwrotnie...
-
Możemy przywrócić też Synagogę, była piękna :)
Mimo iż działka w złotym dajmy sobie spokój, panoramiczny widok jest naprawdę piękny, choć Kościół też w otoczeniu drzew prezentował się dużo lepiej... -
Absolutnie nie zabudowywac! Jeden znajpiekniejszych widokow w miescie to ten z rynku na bazylike, brakuje tylko pieknych topol, ktore niestety zostaly wyciete. Wystarczy zamienic to na skwer, kilka lawek, jakies niskie drzewka. Nie zaslaniajcie kosciola jakims maszkaronem!
2012-06-19, 14:26A ja sie pytam dlaczego nie pomyslano o tym placu wczesniej gdy zaczeto rewitalizacje rynku? To bylo wspaniale miejsce na umieszczenie fontanny, kilku drzew i lawek. A tak, mamy plac rynku zawalony fontannami, drzewami, lampami z kwietnikami i jesczcze nie wiadomo czym. Jaki sens stawiac kolejny budynek i zagracac i tak juz mega zagracony rynek? -
Miasto bez prawdziwego hotelu w centrum to nie miasto, to wiocha. W Rynku był hotel, powinien być hotel i basta! Niech władze szukają inwestora i czym prędzej przywrócą historyczną zabudowę Rynku.
-
Oczywiście powinien tam powstać nowy market, bo wciąż jest ich mało w naszym mieście.
-
Pamietam, ze juz kilka lat temu uczestniczylam w dyskusjach na temat odbudowy hotelu. Orzech jest bardzo twardy do zgryzienia. Osobiscie nie uwazam, ze w tym miejscu brakuje kolejnego budynku. Zgadzam sie z opiniami, ktore mowia, ze wlasnie tu mozna bylo wybudowac jakas oryginalna fontanne. Jednak powstala ona gdzie indziej i zgodnie z owczesna moda wroclawska. W przypadku dawnego hotelu probujemy nawiazac do mody berlinskiej: http://de.wikipedia.org/wiki/BerlinerStadtschloss#ProundKontraWiederaufbau
Lub tej z nieco blizszego nam Drezna. Calkowicie zgadzam sie z przeciwnikami budowy – milosnikami sztuki, ktorzy twierdza, ze dawnych budowli nie mozna zrekonstruowac w stu procentach. I z tymi, ktorzy twierdza, ze trzeba propagowac architekture naszych czasow. Szanowac przeszlosc, ale i zostawic cos pieknego po sobie. Widze tez wiele sygnalow ostrzegawczych, ktore naplywaja ze strony ekonomicznej. Czy naprawde brakuje nam w Boleslawcu hoteli? A nawet jezeli brakuje, to czy mamy tu naprawde turystow, ktorzy przyjezdzaja specjalnie i zatrzymuja sie 5 dni, zeby zwiedzac nasze miasto? Mysle, ze jestesmy raczej punktem przelotowym, wiec moze lepiej koncentrowac sie na imprezach kulturalnych, zeby przyciagac turystow “przejezdnych”, niz nastawiac sie na inwestycje, na ktorych z pewnoscia kokosow nie zarobimy, a wpakowac sie mozemy w spore klopoty finansowe. Mysle, ze mozna wykorzystac ten skwer w inny sposob, ktory nie bedzie tak kosztowny i oderwany od rzeczywistosci jak rekonstrukcja hotelu. Jaki? Na pewno macie mnostwo pomyslow. Moze zamias od razu startowac z pytaniem: “odbudowywac, czy nie”, mozna by tu otworzyc konkurs na najciekwasze idee na zagospodarowanie tego skwerku? Moja propozycja: lawki i piekne roze. Bedziemy miec na rynku ladny zapach i kolejne miejsce spotkan dla mlodych i seniorow. Albo cos w stylu trawnika wypoczynkowego, jak w duzych obiektach turystycznych. Albo stala wystawe prac ceramicznych.
Albo jakas artystyczna panorama miasta z ceramiki, albo, w stylu niemieckim, zegar z kwiatow. Myske, ze macie wiecej oryginalnych pomyslow niz ja, wiec do dziela!
Stworzmy cos wedlug mody boleslawieckiej. Nie kopiujmy juz naszych sasiadow. Nie kopiujmy tez naszych przodkow. -
Zrobić z tego miejsce na trawie, jak u zachodnich sąsiadów! Bez gówna psiego itp miejsce na odpoczynek!
2012-06-19, 15:47Pozatym jest obok fontanna której kiedyś też nie było, miejsce już jest inne a nie wracać do starego, gdzie można w naszym mieście posiedzieć na kocyku? Nigdzie- bo nawet w parku zielsko-krzaki posadzili a nie każdy ma balkon i trzeba sie kisić w blokach. -
~Anonim napisał(a): Zrobić z tego miejsce na trawie, jak u zachodnich sąsiadów! Bez gówna psiego itp miejsce na odpoczynek! 2012-06-19, 15: 47. Pozatym jest obok fontanna której kiedyś też nie było, miejsce już jest inne a nie wracać do starego, gdzie można w naszym mieście posiedzieć na kocyku? Nigdzie- bo nawet w parku zielsko-krzaki posadzili a nie każdy ma balkon i trzeba sie kisić w blokach. >.
Akcja z konsultacją społeczną ma na celu odwrócenie uwagi od faktycznego celu tego zamierzenia. Brak w kasie miasta pieniędzy a działka kusząca.
Gdyby było inaczej to już wcześniej zadbano by aby ten skrawek był miejscem do wypoczynku i fontanna była by umiejscowiona właśnie tam. Jeśli władze miasta rzeczywiście zamierzają tam wybudować państwowy hotel zasługują na kryminał lub miejsce w domu spokojnej starości, tym na Tysiąclecia. -
To jest właściwy powód inicjatywy Piotra Romana. Brak kasy. Kiedyś, kilka lat temu na zadane pytanie Pan prezydent odpowiedział, że nie ma mowy o zasłanianiu sanktuarium. Jest jeszcze kilka miejsc w centrum miasta, które można dobrze sprzedać. Poczekamy a kochany nasz Prezydent powoli wyprowadzi wszystkie cielątka ze stajenki zostawiając następcy wielką dziurę do łatania. Jednak nici zabierze ze sobą. Pozdrawiam Obywatel.
-
Proponuję by w tym miejscu zrobić coś na wzór straganów z kwiatami jak na placu solnym we Wrocławiu. Oczywiście nie tylko same kwiatki, ale stylowe budki z ceramiką, warzywniakiem, rękodziełem no i faktycznie kwiaciarnia, ewentualnie mały stragan kawiarniany w otoczeniu drzew, np głogów jak przed ratuszem, podkreślających dawną pierzeją i dających cień siedzącym, ale jednocześnie na tyle niskich, by nie zasłaniały utworzonej panoramy. Po prawdzie to właśnie najpiękniejszy widok na nasz rynek rysuje się od strony ul. Prusa, z delikatnie odchylającym się ratuszem, bramą Prochowskiego i sanktuarium. Rozwiązanie o niebo tańsze niż budowa czegokolwiek i nie dające pola do nadużyć przy sprzedaży cennego gruntu w sercu miasta - poprostu się tego nie sprzeda.
-
~urbanista napisał(a): Proponuję by w tym miejscu zrobić coś na wzór straganów z kwiatami jak na placu solnym we Wrocławiu. Oczywiście nie tylko same kwiatki, ale stylowe budki z ceramiką, warzywniakiem, rękodziełem no i faktycznie kwiaciarnia, ewentualnie mały stragan kawiarniany w otoczeniu drzew, np głogów jak przed ratuszem, podkreślających dawną pierzeją i dających cień siedzącym, ale jednocześnie na tyle niskich, by nie zasłaniały utworzonej panoramy. Po prawdzie to właśnie najpiękniejszy widok na nasz rynek rysuje się od strony ul. Prusa, z delikatnie odchylającym się ratuszem, bramą Prochowskiego i sanktuarium. Rozwiązanie o niebo tańsze niż budowa czegokolwiek i nie dające pola do nadużyć przy sprzedaży cennego gruntu w sercu miasta - poprostu się tego nie sprzeda. >.
Mądrego zawsze miło poczytać. Gratulacje. Pomysł wspaniały godny realizacji. / tylko aby te stragany nie były po tysiąc złotych za dobę lub rozdane kolesiom. /.