Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?

Dyskusja dla wiadomości: Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?.


  • Argumenty przeciw:

    ~~ zamknięty dla ruchu Rynek
    ~~ brak miejsc parkingowych
    ~~ trudny dojazd do budowli
    ~~ głośne otoczenie dla potencjalnych gości (dzwon proboszcza)
    ~~ koszt inwestycji większy niż zarobek z hotelu (cena rynkowa ziemi, nietypowa budowla, trudny teren do budowy)
    ~~ brak turystów
    ~~ wystarczająca ilość hoteli w mieście, wystarczająca ilość miejsc
    ~~ "baza ludzi umarłych" czyli nasz Rynek po godzinach szczytu

    Argument za:

    ~~ może znajdzie się jakiś prywatny biznesmen o podobnej wiedzy ekonomicznej jaką mają nasi władcy ze ZNuW. Wtedy to co innego.

    Debatę poprowadzi Grzegorz Zieliński z centrum dialogu społecznego.
    Nie dziwne, bo nasi władcy z dialogiem społecznym mają niewiele wspólnego i ktoś musi to zrobić za nich, musi pokazać jak to się robi.
    Właśnie przeczytałem że ten pan "Interesuje się również znaczeniem snów i ich związkiem z codziennością".
    Coś mi się wydaje że nasz prezydent jest jak Martin Luther King.
    "I Have a Dream" - prezio ma sen, ma marzenia i jeden pan psycholog przyjedzie mu pomóc powiedzieć ludowi że to dobre rozwiązanie z tym hotelem :)

    http://www.pozacentrum.pl/terapeuci-trenerzy.htm

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uważam, że jak najbardziej należy powrócić do tego co było. Przemawiają za tym przesłanki historyczne, przecież w takim stylu utrzymany jest nasz Rynek.
    Turyści bardzo często zwracają na to uwagę i pytają co tam brakuje.
    Myślę, że jak najbardziej hotel / jakaś konkretna sieć bez kombinacji/, brakuje obecnie w mieście hotelu z prawdziwego zdarzenia a grupy które chcą zobaczyć miasto nocują w Legnicy lub Karkonoszach albo rezygnują ze zwiedzania. Na rynek bolesławiecki wróci życie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kochani mieszkańcy miasta sprawa jest oczywista trzeba taki plan zrealizować jest to wręcz obowiązek władz, żeby takie cele były realizowane. Tępoty tych którzy piszą że jedyny skrawek zieleni w rynku ma pozostać po to zeby kotki i pieski miały gdzie. Nie mogę pozostawić bez komentarza. Zieleń człecze masz na obrzeżach miast choćby bory dolnośląskie. Rynek powinien kwitnąć, rozwijać się i trzeba zrobić wszystko żeby nawet działkę za groszę oddać żeby ktoś z inicjatywą się tym miejscem zajął. Gdyby powstał taki obiekt byłby na pewno chlubą miasta a nie jego ujmą. Jaka jest inna droga do rozwoju jak nie rewitalizacja, remonty, odnowa i odbudowa tego co było piękne ( odnowa miejsca typu grota w mieście, z starych pocztówek miejsce rozsławiło by miasto na całą europę). A opowieści typu są ważniejsze żeczy do zrobienia ( at choćby kablówka dla bezrobotnych za darmo i tego typu stękanie to jest przeżytek, a weż się jeden z drugi za robotę a nie skamlać że co ja od tego kraju dostałem, patrz co dla tego kraju zrobiłeś a nie co dostałeś - chore myślenie zakąpleksionych istot. ).
    Jedno tylko bym zmienił zakaz prowadzenia banków w centrum, niech idą na obrzeża miast i gospodarkę by to nakręciło, a rynek powinien być dla Mieszkańców no ale na to to już wpływu nie mamy.
    Stop tępocie, parcie do przodu to jedyne wyjśćie ( a kliczków też prywatny i co z ruiny powstał i żyje sławą na całą europę.
    Baj zapyziały narodzie.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Historia historią. Jest też coś takiego jak "karta ateńska" manifest światowych architektów i urbanistów, w którym między innymi zaprotestowano przed budową pseudostarówek i wszelkich imitacji przeszłości, często karykaturalnych, nie oddających czasów, w których obiekt powstał. Niekiedy przypadkowe wyburzenie uwydatnia obiekt dotychczas zasłonięty a jest nim niewątpliwie sanktuarium. Zabudowanie tego kwartału może obniżyć jakość przestrzeni wokół świątyni i przysłonić jej walory, które wrosły już w linię rynku.
    Prawdę powiedziawszy stworzył nam się przedsionek na miarę wejścia do kość św. Elżbiety we Wrocławiu, brakuje tylko odpowiedniej oprawy.
    Może warto by zrobić niewielki placyk choćby częściowo handlowy na "sobotnie targi owocowo warzywne" lub staroci ( nie dziadowskie bazarki z odzieżą), z podkreśleniem dawnej pierzei szpalerem drzew. Przywróciłoby to rynkowi dawny charakter handlowy(jak uporządkowane bazary na zachodzie) a plac poza tym mógłby rzeczywiście posłużyć także jako lokalizacja scen na plenerowe imprezy w rynku, by on żył kulturą i handlem a nie bankami.
    Znając życie i podobne realizacje w okolicy rekonstrukcja skończyłaby się budową maszkaronka historycznego podobnego do rekonstrukcji starówki w Elblągu nie dorównującej rekonstrukcji starówki Drezna.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oczywiście nie bo i po co zasłaniać tak ładnie wyeksponowany zabytek? To prawie jakby sprzedać teren zielony pod wiaduktem na zabudowę wysokościową.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koniecznie starowke przywrocic do historycznego wygladu. Obecnie ten plac jest zaniedbany i sluzy jako psi wychodek.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak zwykle wypowiedzi sa w poczekalni na akceptacje. Juz nie mozna napisac ze nie chce sie kolejnego starocia w rynku? Wole na te kupy w lecie patrzec i miec gdzie wyjsc w zimie z dzieckiem na sanki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Psi wychodek? A czy przypadkiem na rynku nie ma monitoringu? Ze dwie osoby przykładnie ukarać za robienie z rynku sracza dla piesków i po problemie.

  • ~Loża Szyderców napisał(a): Psi wychodek? A czy przypadkiem na rynku nie ma monitoringu? Ze dwie osoby przykładnie ukarać za robienie z rynku sracza dla piesków i po problemie. >.

    Najpierw należy stworzyć warunki i wyznaczyć miejsce na wychodek dla piesków.
    O ludziach nie wspomnę z grzeczności.
    Wychowanie powinno odbywać się poprzez budowę zaufania do instytucji państwa a nie batem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysław, o ile mnie pamięć na starość nie myli to jesteś zwolennikiem Janusza Palikota. Jeśli tak to w jaki sposób JP buduje zaufanie do państwa wymachując gumowym członkiem czy ostentacyjnie przekonując do łamania prawa (chcąc nie chcąc obowiązującego)? Wychodek dla piesków? Ironizując może jeszcze łaźnia parowa i masaż gratis? Każdy ma obowiązek posprzątać po swoim pupilku czy to jest woźnica prowadzący konie czy damesa z pieskiem na smyczy. Tu absolutnie nie można zgonić na nieświadomość właścicieli czworonogów a wręcz przeciwnie śmiem twierdzić że z tego czy innego powodu celowo nie usuwają oni pozostałości po swoich zwierzakach. Zatem śmiem przypuszczać że i możliwe skutki (mandat karny)tak przewrotnej działalności antypaństwowej (walka z terrorem państwa) jaką jest zanieczyszczanie zabytkowej części miasta są znane dla "g... wnianych rewolucjonistów". Napisałeś też "wyznaczyć miejsce na wychodek dla piesków. O ludziach nie wspomnę z grzeczności" - czy miałeś na myśli publiczne wc? Jeśli tak to kiedyś takowe było w tylnej części ratusza. P. S. Tak a propos uwielbiam zwierzaki a skwerek przyznam że można ładniej przerobić i nie myślę tu o układaniu kostki lecz choćby o zasadzeniu karłowatych kilku drzew dających schronienie przed słońcem. Swoją drogą czyż nie piękniej i dumniej wygląda miasto gdy wyobrażamy sobie zrealizowane własne wizje rewitalizacji? :) Tym co nie śpią spokojnej nocy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale mi to frajda hotel z oknem na kosciol. Wyobrażam sobie miny gosci hotelowych w niedzielny poranek- wszystkie msze w pokoju.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czego w Bolesławcu mamy najwięcej? Apteki, banki i biedronki...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Przemysław napisał(a): Zdecydowanie tak. Trzeba uzupełnić ten segment starego miasta. Pod > jednym wszak warunkiem - Działka powinna zostać sprzedana.
    inwestorowi prywatnemu. Nabywca wybuduje obiekt według planu.
    zagospodarowania tej działki. Pod żadnym pozorem ta inwestycja nie.
    może być realizowana z pieniędzy publicznych.

    Przemysławie wyjątkowo się z tobą zgadzam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Boleslawiecki Rynek dzis wyglada, jak "Piekna kobieta" bez zeba z przodu. Trzeb go koniecznie wstawic, by przywrocic sliczny usmiech. Mam jednak nadzieje, ze nie bedzie z akrylu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Fontana - po co?
    Basen - po co?
    Restauracja - po co?
    Teraz hotel - po co?
    Wszystko z podatków i bez dochodów!

    Dom dziecka - nie ma i nie będzie :).