Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?

Dyskusja dla wiadomości: Pusty plac w Rynku – zabudować czy nie?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widzę, że niektórzy zapatrzeni w średniowieczne wzorce chcieliby tu jakieś Carcassonne odstawić. Dziwne, że jakoś w w Pradze nikt nie rekonstrułuje sławnego ratusza z którego dokonano defenestracji - zaraz naprzeciwko wspomnianego wcześniej kościoła MNP pod Tynem. Z wątku o zdaniu na temat zagospodarowania placu zrobiło się ujadanie zwłaszcza zwolenników zabudowy (liczne Anonimy itp). Może skupmy się na meritum, bo jak na razie jedynym argumentem zwolenników zabudowy jest historyczny wygląd. Natomiast pomysłów na zagospodarowanie bez konieczności zabudowy jest więcej i pokazują większy wzgląd praktyczny i wygodę mieszkańców, a o to chyba chodzi? Chcemy dalej brnąć w przeszłość i powielać model Rynku - Skansenu - Rekonstrukcji, czy wolimy coś co posłuży wszystkim - czasowe imprezy miejsca wypoczynku nie koniecznie na wybrukowanej płycie itp. Jak narazie funkcjonuje to już zgoła 50 lat i jedyne czego temu miejscu brak to uporządkowanie. I zimą milej popatrzeć jak liczne dzieciaki zjeżdżają na sankach z górki. Ja mogę tylko o jedno apelować - nie zabijajmy tego miejsca dla czegoś, czego i tak nie będziemy w stanie wiernie zrekonstruować. Przy okazji rekonstrukcji to zawsze można postulować o odbudowę Synagogi, Domu Strzeleckiego, Dolnego i Górnego Młyna, kompleksu klasztornego... to też były ważne urbanistycznie i historycznie obiekty na mapie naszego miasta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę ze urbanista nie masz racji. Na pustym placu ta kamienica ktora stała miała swój zarypisty klimat.

    http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/148/148010.jpg

    Pomiędzy tymi kamieniczkami widac śliczną uliczkę z brama - nie ma takiego czegoś w żadnej częsci bolesławieckiego rynku. Dwa dzieki tym kamieniczkom rynek nie miałby takiej rany - tylko w końcu jak rynki innych miast, np Wrocławia, czy poznania w końcu ładnie by wyglądał otoczony z każdej strony. A w powstałym budynku można by oprócz typowo komercyjnych lokali stworzyć coś związanego z kulturą.

    Jak dla mnie brak tych kamieniczek mocno niszczy klimat rynku, po prostu taka dziura jest i tyle.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Spójrz dokładnie na zdjęcie kamienica obok (tzw pod trzema lipami), miała dłuższy trakt aż do placu przed kościołem, przez co tworzyła się uliczka. Brak jednostronnej uliczki powoduje tworzenie się ukrytego podwórza, niezbyt przyjaznego i bezpiecznego. Poza tym nie historyczne są także podcienia kamienic przy ul. Kościelnej i Prusa... spójrz co się tam dzieje. Ostatnio byłem świadkiem jak lokalna młodzież piła piwko w przedsionku kościoła od sierpnia 80... teraz nie piją bo nie ma wewnątrz drzwi. Miejsca ustronne składniają do pewnych postępowań...
    Poza tym równie dobrze można by się zastanawiać dlaczego tego skwerku między sierpnia 80 i kościołem nie zabudować... stworzyłyby się przynajmniej dwie uliczki. Historycznie jest to także uzasadnione - funkcjonalnie już mniej.
    Przeanalizujmy także formę ekspozycji świątyni, domykającą oś widokową ul. Prusa, z której dostrzec można ubogi choć nie pozbawiony uroku gotycki portal. Urbanistycznie delikatnie odchylający się Ratusz stwarza pozór celowości takiego rozwiązania. Gdyby nie fotografie wielu nawet nie podejrzewałoby, że coś tam mogło przed wojną stać.
    Patrząc także od ul. Kościelnej ładnie odsłania się nam rynek z ratuszem. Dostawienie kamienicy spowodowałoby skrócenie osi widokowej z ul. Kościelnej i wizualnie przytłumiłoby ul. Kościelną.
    W odróżnieniu od podobnych rozwiązań w sąsiednich miastach, gdzie wyburzone pierzeje zdeformowały kształt rynków i zatarły częściowo układ urbanistyczny w Bolesławcu wydaje się to być celowe i nawet udane.

  • ~Ryszard napisał(a): Myślę ze urbanista nie masz racji. Na pustym placu ta kamienica ktora stała miała swój zarypisty klimat. http://wroclaw.hydral.com.pl/foto/148/148010.jpg Pomiędzy tymi kamieniczkami widac śliczną uliczkę z brama - nie ma takiego czegoś w żadnej częsci bolesławieckiego rynku. Dwa dzieki tym kamieniczkom rynek nie miałby takiej rany - tylko w końcu jak rynki innych miast, np Wrocławia, czy poznania w końcu ładnie by wyglądał otoczony z każdej strony. A w powstałym budynku można by oprócz typowo komercyjnych lokali stworzyć coś związanego z kulturą. Jak dla mnie brak tych kamieniczek mocno niszczy klimat rynku, po prostu taka dziura jest i tyle. >.

    Panie Ryszardzie. Nasze pragnienia wymagają sporo wydatków, Jeśli nie znajdzie się prywatny inwestor, wszystko będzie lepsze / łącznie z trawką dla piesków / od wybudowanie tego jako państwowe. Aby tworzyć kulturę należy najpierw stworzyć widza. Dzisiaj widz nie ma na bilety.
    Obiekty do krzewienia kultury mamy - Przed zakrzewieniem kulturą należy odbudować zaufanie obywateli do władzy i państwa -- Władza i państwo wymagają natychmiastowej drastycznej resocjalizacji.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakoś mi się to kojarzy z powrotem napisu stocznia im. Lenina.

  • Może jakiś wypasiony skalniak z wieloma gatunkami roślin, może jakiś park z alejkami i wieloma odmianami drzew z ładnym oświetleniem i ławeczkami, może jakiś projekt z ceramiką bolesławiecką np kilka ogromnych wyrobów ceramicznych ale na pewno nie budynek.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Budynek zasłoni piękny widok na kościół.

  • Teraz władze miasta Bolesławiec będą miały twardy orzech do zgryzienia. Będzie trzeba wybierać.
    Czy upierać się przy zabudowie placu dla zachowania dawnej architektury?
    Czy pozostawić plac do wykorzystania w innym celu z przeznaczeniem dla mieszkańców?
    W pierwszym przypadku należało by znaleźć inwestora i udzielić mu znacznych ulg. W innym przypadku nikt o zdrowych zmysłach nie wpompuje kilkunastu milionów " błoto ' dla zaspokojenia samopoczucia Bolesławieckiej władzy.
    W drugim przypadku propozycja ze straganami dla Bolesławieckich kupców, która ożywiła by zdecydowanie martwy rynek wydaje się najbardziej sensowna.
    Pozwolę sobie podpowiedzieć Panu Prezydentowi. Widziałem jak taki problem rozwiązali Niemcy w jednym z miasteczek.
    Otóż postawili jednolite stragany i ustalili co ma w nich być sprzedawane - od pamiątek po małą gastronomię. Użyczają ich lokalnym kupcom za symboliczne pieniądze na zasadach rotacji / losowanie /.
    Decyzje władzy mogą nosić znamiona zarówno gospodarności transparentności oraz dowodzić teorii " Po pierwsze mieszkańcy.
    2012-06-22, 10:14P. S.
    Bardzo żałuję że to akurat ja podsuwam ten pomysł -- Na zasadzie odwetu będzie on pierwszym odrzuconym z obrzydzeniem przez Pana Prezydenta i Radę Miasta.
    2012-06-22, 10:21Część ławeczek m oraz koszy na odpadki można by przenieść z miejsc gdzie jest ich zdecydowanie za dużo na Rynek. Tam niebawem będzie ich brakowało. Można by też pomyśleć o malutkich stolikach które obsługiwane były by przez lokalnych restauratorów.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A kto ty jesteś?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemyslaw na prezydenta.

  • ~f napisał(a): A kto ty jesteś? >.

    Jestem jednym z mieszkańców Bolesławca, których Urząd Miasta zaprosił do debaty na powyższy temat. Jestem mieszkańcem który ma swoje zdanie i podpisuje się pod tym co pisze. Tu jest więcej -- http://przyjaznepanstwo.blog.onet.pl/.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @ urbanista, ty najpierw zrób maturę, nie masz nawet pojęcia, że gdybyś takie mądrości wygłosił na rozmowie wstępnej na wydział architektury czy historii sztuki, to musiałbyś szukać sobie jakiejś pomaturalnej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bc, a co konkretnie masz przeciwko opiniom urbanisty? Są calkiem rozsądne a glupie wpisy twojego typu świadczą tylko otym że przedswzkole to zbyt wysoki poziom jak dla ciebie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    roko28 napisał(a):

    Może jakiś park z alejkami i wieloma odmianami drzew z ładnym oświetleniem i ławeczkami,
    Nie ma co pomysł genialny! Park na skwerku. Pomysł godny nobla.

  • Ławeczki i więcej drzew aby latem uchronić sie przed słońcem.