batonik napisał(a): Problem zaczyna się nieświadomie z tematem picia!
Masz zupełną rację, człowiek z czasem wpada w taki nałóg że nie umie tego kontrolować.
batonik napisał(a): Problem zaczyna się nieświadomie z tematem picia!
Masz zupełną rację, człowiek z czasem wpada w taki nałóg że nie umie tego kontrolować.
Raczej ciężko by mi było wpasc w nałóg, bo nie piję wcale.
To choroba pamietajcie o tym.
Dla kogo choroba dla tego choroba, nie dla mnie.
Dla mnie alkoholizm to też nie choroba,i nie mam w sobie ani trochę współczucia dla osób które piją na własne życzenie.
Albo sie pije albo nie - to proste!
~mama napisał(a): To choroba pamietajcie o tym.
Dokładnie, alkoholizm to choroba.
Jestem ciekawa jak sobie Solis radzi :-).
janosik napisał(a): Dokładnie, alkoholizm to choroba.
Kwestia sporna... , w fazie końcowej choroba. Na początku niewinne igraszki z procentami. Czyli choroba głupich i bezmyślnych ludzi.
Nie można tak tego ująć - człowiek po prostu nie wie, że jest już uzależniony.
Alkoholizm to ucieczka przed trudną rzeczywistością, z którą akurat dany człowiek sobie nie radzi. Alkoholicy to ludzie słabi psychicznie, którzy nie potrafią zapanować nad własnym życiem. Alkohol daje im pozorną siłę i wolność, ale oczywiście do czasu, aż przestaną zupełnie odpowiadać za własne życie i je kontrolować.
O ile masz taki przez duże GŁUPI kaprys to na pewno droga wolna zostaw dzieci z Ojcem i droga wolna. Nie wiem i nie chcę wiedzieć który by następny facet by sobie na kark takie nie wiem co. A ty moja pani przemyśl całą sprawę może masz gdzieś dalszą rodzinę w której byś się mogła zatrzymać spróbuj tego Życzę wam obojgu pomyślnych dalszych spędzonych lat w tym związku. Teraz do waz obojga rodziców pomyślcie o dzieciach jakie szykujecie im i sobie kłopoty związane ze szkołą z kościołem bo na pewno będzie taki dzień jak komunia i wiele innych uroczystości. Nad tym się zastanówcie.
Ciapek-z choinki się urwałeś?
Człowiek nie wielbłąd... pić musi...
Solis co u ciebie?