To co piszecie o tym ze obcy, facet, nie pokocha twoich dzieci to zwykla bzdura. Wiem co mowie. Sam jestem po rozwodzie ( 2 dzieci). Obecnie mam druga zone i kocham jej dzieci tak samo jak te z pierwszego małzenstwa. Uwiez mi solis ze czasami nie warto ratowac zwiazku bo okaze sie ze to tylko pomoze na jakis czas. I nie patrz tylko na to ze to ojciec dzieci. One to przetrwaja. Nie mowie ze bedzie latwo, ale dasz sobie rade.
Odejście od męża
-
-
~lenowo napisał(a): One to przetrwaja. Nie mowie ze bedzie latwo, ale dasz sobie rade.
Zgadzam się z tym :) Dodatkowo, to właśnie dzieci dodadzą Ci siły :) Uciekaj, nie zastanawiaj się. Im prędzej tym lepiej, takie myśli nie biorą się z... ''widzimisię'' ;).
-
~jola napisał(a): Szanuj meża swego, mogłas mieć gorszego :).
-
~solis napisał(a): Chcę od niego odejść, nie mam innego mężczyzny mam do nich wstręt...
Skoro masz wstręt do mężczyzn to współczuję Twojemu mężowi, który musiał z Tobą dotychczas być. Odchodź i uwolnij go od siebie jak najszybciej!
-
Solis masz gg?
-
Dokładnie. Zgadzam się z większością, Solis, jesli czujesz ze powinnas odejsc od swojego mężam, ZRÓB TO! On sie nie zmieni, jesli jest dla Ciebie Burakiem, nie szanuje Cię, ma gdzieś Ciebie i Wasze dzieci, bierz nogi za pas, bo naprawde Facet to Facet, jeden jest taki, który dla rodziny jest w stanie poświęcic prawie wszystko i wiele dla niej zmienic i zrobic, a drugi to zwykły gbur PAN KSIĘCIUNIO, który uważa ze to JEMU wszystko sie nalezy, a Ty jestes tylko po to zeby prac, sprzatac, gotowac i dawac mu wiesz co... Więc, jak dla mnie nie ma innego wyjścia jak Kopnąć tego pana w dupe, niech inna sie z nim meczy...
Wytrwałości moja Droga :).
-
Po co ci Natt moje gg?
-
Chciałabym ci opisać przypadek pewnego małżeństwa... które bardzo przypomina mi Twoje. Uważam, że nie powinnaś się z nim męczyć, to nie jest dobre.
-
... PAN KSIĘCIUNIO, który uważa ze to JEMU wszystko sie nalezy, a Ty jestes tylko po to zeby prac, sprzatac, gotowac i dawac mu wiesz co.
Wydaje mi się że tak jast, albo tylko mi się wydaje.
2012-02-06, 16:26Pisz na forum wiele za pewne jest takich przypadków. -
Ehh, smutne sa takie historie. Mój partner jest idealny, ale nie możemy mieć ślubu. :(. Wiedz, że prawdziwa miłość istnieje, ale trzeba za nią zapłacić. Szukaj jej jeśli chcesz, dzieci nie są problemem, są twoimi dziećmi i zawsze będziesz miała dla kogo żyć :)... czego ci zazdroszczę bo w moim związku nie możemy mieć dzieci ;(. 3mam kciuki! Wybierz to co właściwe i Nie bój się! - bo to jest największy grzech człowieka - strach.
-
Nie wiem co to prawdziwa miłość, Nika ja Ci poprostu zazdroszczę.
Trochę się boję zawsze jest ta niepewność i co będzię w przyszłości, wiem że jesli nie spróbuje to się nie dowiem. -
Solis, a małe macie dzieci? Na pewno na początku będzie Ci ciężko, ale nie powinnaś się z nim męczyć. Znam małżeństwo, które było ze sobą dla dzieci a teraz sa dla siebie jak obcy ludzie. Po co się męczyć? Jeżeli dzieci są małe, to na pewno będzie ciężko, ale czy warto z nim być? Życie jest tylko jedno i jeżeli nie jesteś z nim szczęśliwa, powinnaś go zostawić. Takie jest moje zdanie.
-
A ja znam takie małżeństwo... maja 2 małych dzieci, on pracuje całymi dniami, a zona jest po to, żeby prać, sprzątać, gotować...
-
Ja byłam taką żoną która nie pracowała zawodowo, zajmowałam się domem dziećmi. Mąż pracował. Dziś jestem już po rozwodzie on święty bohater bo utrzymywał rodzinę a JA wg jego opinii lenia krowa :( bo w domu samo się robi automat pierze, odkurzacz sam odkurza itp.
-
Solis napisz, jak dojedziesz do jakiś wniosków. Powodzenia.