Świetny artkuł. Dla wszystkich wrażliwych ludzi od kilku lat jest jasne że nasze miasto umiera. Pomału, systematycznie, działa mechanizm równi pochyłej. Moim zdaniem jest szansa zatrzymać ten stan kartkami wyborczymi i to już niedługo. Ten dzisiejszy smutny stan to tak naprawdę dzieło indolencji i zakompleksionej bufonady tych, którzy dzisiaj siedzą na wypasionych z naszych podatków stołkach w Ratuszu i grupy otaczających ich klakierów. Jak sie jedzie z Bolca nad polskie morze to, po drodze jest takie miasto Gorzów, gdzie Prezydent też pełni II kadencję. I pomimo że rozgrywki politycznych pieniaczy wsadziły Go na jakiś czas za kraty, bo od zarania dziejów był "czerwony" to miasto sterowane z ciupy nadal rozwijało się wspaniale a naród w głosowaniu odrzucił próby utrącenia człowieka, który z prowinconalnej mieściny zrobił naprawde atrakcyjne miejce do życica, nauki, sportu i rozrywki. Wszystko zależy od prawdziwego Gospodarza miasta, bez względu na jego barwy polityczne. Nasz barwy ma topowe ale dokonania beznadziejne, co rok gorsze.
„Ludzie! To miasto umiera!”
Dyskusja dla wiadomości: „Ludzie! To miasto umiera!”.
-
-
To miasto to jedne wielkie g*o za przeproszeniem. Zadnych atrakcji, zero miejsc do rozrywki. W jaki sposob ma ono niby normalnie funkcjonowac?
-
Osiem lat władzy jednego człowieka, w jednym środowisku, wymaga zmiany. Nawet pozytywne opinie, nie zmienią faktu, że taka osoba zaczyna otaczać się klakierami, jest zadowolona ze swoich osiągnięć i nie widzi potrzeby ZMIAN! Prawdopodobnie kreatywność człowieka nie zna granic ( nie znamy pełnych możliwości mózgu ludzkiego ), ale jak wiadomo staw, w którym nie ma wymiany zasobów wodnych zaczyna śmierdzieć.
-
Dla wszystkich malkontentów dedykuje ostatnio puszczany w tv cytat z Marszałka Piłsudskiego przy okazji prenumeraty Rzeczpospolitej: "Naród wspaniały, tylko ludzie ch. E". Józef Piłsudski o Polsce Źródło: H. Badowski, Piłsudski, 2007.
-
Trzeba zrobić referendum może coś się zmieni bo 8 lat tylko rynek naprawili bo dla kogoś żle wygladał do lamania obcasów, a co z zapleczem maista na podworkach jeden wielki syf place zabaw dla dzieci tylko w centrum a poza centrum nic walczymy o nasze podwórko od 2 lat nic tylko sąsiedzi piszą i dzwonią na policje bo dzieci to dzieci tamto oraz zasrane podwórko za garażami przez meneli.
-
Bolesławiec nie umiera, Bolesławiec jedynie nie tętni życiem. Animatorzy kultury śpią a społeczeństwo przy jego obecnym konsumpcyjnym podejściu do życia jedynie "chciałoby". Władza też często mami społeczeństwo bzdurnymi pomysłami a miasto coraz bardziej brudne i dziurawe. Władza chce szklanych domów i basenów. Ja też chciałbym. Gdy ja mówię na ten temat to jest mało znaczące, ale gdy władza mówi o swoim chciejstwie to mamiąc nim społeczeństwo powinna znać swoje możliwości i powinna pamiętać, że głosy w urnach mogą być dla niej oceną jej działalności.
-
To prawda, takiego brudu i syfu jaki teraz na ulicach kiedyś nie było. A płacimy za sprzątanie coraz wyższy haracz.
-
Marszałek słynął z najbardziej trafnych powiedzonek o politykach, Franz, a ponieważ przytoczyłeś o narodzie, to dla równowagi: "Wam, panowie, kury sz. Ać prowadzać, a nie politykę robić! ".
-
Generalnie widać potrzebę zmian...
-
wszystko co się dzieje jest złe i straszne, wszystko umiera, skąd taki katastrofizm? skąd taki nihilizm? przecież działają w Bolesławcu różne wydarzenia kulturalne, sam pan wspomniał o Concordii na przykład. Ona chyba nie umarła prawda? Nie rozumiem skąd tak wielka kontestacja wszystkiego, nie był pan w księgarnii Agora nigdy? Słusznie ktoś napisał ile rzeczy się tam dzieje. Nawet biblioteka miejska zawsze coś organizuje. A może dla pana takie skromne w oprawie wydarzenia nic nie znaczą? A przecież istnieją od dawna. Bo jeśli nieudany jak pan napisał jarmark jest przykładem tego,że nic się nie dzieje, to jest to conajmniej zastanawiające....Myślę,że miasto takie jak Bolesławiec nigdy nie stanie się metropolią kulturalną, raz,że jest za małe, dwa- że ilość odbiorców kultury tutaj także nie jest porywająca, co wcale nie jest dziwne ani zastanawiające. Bo to raczej ogólnopolski trend. I wreszcie, nie każdy musi się interesować kulturą, tak naprawdę, może po prostu ludzie nie są tym do końca zainteresowani? Trudno wymagać aby w małym mieście każdy się tym zainteresował.Sylwester w Bolesławcu, dobre sobie, już widzę tych wszystkich turystów chętnych zapłacić za spędZanie czasuw naszym mieście tyle samo co za Pragę czy Berlin. To nie są realne pomysły.Mam też wrażenie, z resztą ktoś o tym pisał wcześniej, że przyszłością są metropolie. to prawda, co nie znaczy oczywiście,że bolesławiec umrze jak pan pisze. Trudno oczekiwać od małego miasteczka wielkich cudów, to nie te czasy, poza tym- dzisiaj ludzie zastanawiają się nad innymi sprawami, na przykład nad tym, czy będa mieli pracę. Podobnie jest z owymi turystami. Ja twierdzę,że Bolesławiec wcale nie umiera, jest taki jaki jest- czyli ma charakter małego miasteczka. Panu życzę większego optymizmu, bo nawet jeśli choinka w rynku jest tak marna dla pana, to może lepiej przeprowadziś się do Wersalu??
-
Do Jarek fin. Szybki jestes :/ potrzeba zmian? Chyba z 3 lata temu :/.
-
Do adam. M. Oczywiście, masz pełne prawo do do swoich opinii tylko moim zdaniem Twoje twierdzenie że "Bolesławiec jest taki jaki jest" jest kuriozalne.
-
Przywoływanie postaci Marszałka Piłsudskiego do spraw naszego miasta uważam za lekką przesadę Franz. Nie ten poziom :)
Dodo, w moim odczuciu, ma rację stawiając taką tezę, bo gdzie ja się biedny podzieję, gdy moje miasto umrze? :). -
Oczami wyobraźni widzę rysunek satyryczny opublikowany na łamach "Szpilek"(chyba z lat 80'). Babuleńka karmi ptaszki w parku i mówi: - co będziecie jadły gdy mnie zabraknie? Na to jeden z opierzonych: - nic nie szkodzi, jadamy również zwłoki ;).
-
Shy- dziękuję za zwrócenie uwagi.