Kiedy pogrzeb?
„Ludzie! To miasto umiera!”
Dyskusja dla wiadomości: „Ludzie! To miasto umiera!”.
-
-
Ja juz jeżdzę po Polsce parę lat (taka praca Warszawa, Kraków Wrocław) zarobek jest dzieje sie dużo ale rzucam to i zostane w boleslawcu to miejsce ma swój urok, a nie wyscig szczurów jak w dużych miastach.
-
Pogratulować artykułu :) Fakt, temat był wałkowany na innym portalu, ale poziom tamtego felietony był równie wysoki jak poziom opisanego jarmarku. Dziękuję autorowi, bo pokazał, jak należy pisać o sprawach Bolesławca. Widzimy marność starań o promocję miasta, a dodatkowo pokazuję się nam, gdzie leży wina. Można interpretować to różnie, ja nieskromnie przyznam, że znam trochę środowisko bolesławieckich polityków oraz działaczy społecznych. Przy okazji promocji turystki ścierają się nie tylko poszczególni ludzie z różnych ugrupowań czy stowarzyszeń. Moim zdaniem jest to konflikt mający o wiele szersze podstawy. Z jednej strony są ludzie rozumiejący, że sukces turystyczny zależy od pomysłu i współpracy publiczno-prywatnej, z drugiej strony mamy urzędników miejskich (plus koalicje), którzy jak to biurokraci wszystko chcieliby trzymać w ręce, a niestety to nie wśród urzędników są najbardziej kreatywni ludzie. Jak widać, miasto potrafi zorganizować święto ceramiki, wyłożyć masę pieniędzy na Dodę, czyli zrobić to co robi się w całej Polsce i to od jakiś 20 lat. Z drugiej strony świetnie rozwijają się inicjatywy prywatne, praktycznie za ułamek sumy przeznaczonej (wyrzuconej) na Dodę. Ja znam receptę na poprawę tej sytuacji, zwyczajnie przyjdą lepsi, młodsi, z gorącymi głowami i zobaczymy jak rozpadnie się to całe towarzystwo postpeerelowskich politruków, którzy sami się ochrzcili samorządowcami...
-
Ja już dawno to zauważyłem, że Bolesławiec umiera. Ale nie ma co dziwić się bo jak we Wrocławiu jest mało ludzi a co dopiero tu, w takim małym mieście. Starzy ludzie siedzą w domu a młode wyjeżdżało za chlebem zagranicą. A jak w Bolesławcu będzie 20 tyś. Ludności to będzie dobrze!
-
Widzę zalążek małej, lokalnej rewolucji? Brawo! Powiem otwarcie- miło, że ktoś podziela moje zdanie. W jedności siła! Ludzie- od słów się zaczyna, na zmianach - realnych, dokonanych zmianach- kończy! Do dzieła! Ten kto czuje potrzebę zmian, niechaj się zaangażuje w jakiekolwiek działania, aby Bolesławiec w kocu odżył, zachowując jednocześnie swój kameralny, małomiasteczkowy urok (wg tzw. polityki zrównoważonego rozwoju). BRAWO dla Jagi! Kapitalny wręcz pomysł- czy ktoś zza urzędniczego biurka pomyślałby o czymś takim pomiędzy godziną 7 a 15 (w przerwie w piciu kawki)? Nie sądzę! Młodzieży i kreatywności (w każdym wieku) należy przekazać stery! Może zaczniemy za nie powoli łapać sami? Co WY na to? Pomysły są, więc zjednoczmy się i zapukajmy (w miarę głośno, lecz z dyplomatycznym umiarem) we wrota Urzedu Miasta! Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących i kreatywnych! Kolejne teksty już wkrótce...
-
A co ma się dziać w mieście (centrum) pełnym banków?
-
Jarus, polityk to z ciebie bedzie marny, zreszta kolejnego o imieniu Jarosław to ja dziekuje, w Bc dzieje sie tyle ile ma sie dziac, wiele osób wyjechało i nie ma co gadac ze wracaja, bo nie wracaja, o dobra robote trudno, wiec za robota jada juz do Wro, a ty obudziłes sie i hasła głosisz jakbysbył na mownice wjechał, rewolucja? Tez chciałbym zeby w bc działo sie wiecej, ale niemam czasu na działania polityczne, musze dziengi zarabiac swoją ciezka pracą a nie politykowaniem, a Tobie zycze powodzenia, moze uda Ci sie wkoncu spełnic siebie... moze polityka, ambitniejsze to niz glina, chociaz i tak dziadowskie... :).
-
Turystyką chcecie przyciągnąć tłumy do miasta bez ludzi? A może by tak zatrzymać młodych? Stworzyć im warunki do rozwoju, do godnego życia, możliwości zawodowe? To młodzi tworzą to miasto. Moja kobieta powiedziała mi krótko, albo wyjeżdżasz ze mną tam gdzie będę mogła wykorzystać swoje wykształcenie albo musimy się pożegnać. I chciał nie chciał trzeba będzie wyjechać, bo co ona może tu zrobić z doktoratem?
-
Dno dopiero będzie jak ruszy autostrada A4. Miasto umiera. Do o koła rynku same banki śmiech na sali nic dla młodzieży nie ma nic się nie dzieje. Dobrze że są te nieszczęsne markety w niedziele po otwierane. Radni mają to w d... e. A by kiermane nabić swoją a reszta się nie liczy. Ceramika też pada i co dalej?
-
Czy ktos z miejscowych kupuje te skorupy?
-
... jakto co dalej, dalej wchodzi Jaruś i jest wielka rewolucja, tzn taka troszke mniejsza... hehe, "... do dzieła... ", kreatywnosc kipi, "... tylko kreatywni reszta tylko marudzi, ja i wy zrobimy cos, oni nic! ", gdzies juz to słyszałem i powiem tyle - gosciu wez sie wkoncu za cos w czym bedziesz dobry... so long...
-
Donek - to zła kobieta jest :) Wyjedź ale w inną stronę ;).
-
Kibel...
-
Pierwszy raz w 100% zgadzam się z Trumfem.
-
Dlaczego zaraz zła kobieta? :) Może tylko ambitna? :) A Wy tak zaraz " huzia na Józia "!