XX... wypowiedzialam się w sparwie, którą znam i która jest totalnie zaniedbana z powodu niekompetencji (niestety) ludzi ją obsługujących... takich zaniedbanych odcinków może być więcej i o różnej skali... wiąże się to z utarconymi szansami. Ja znam swój odcinek i dlatego o nim mówię. Podaję tylko jeden przykład: Bolesławiec nie ma rozwiniętej kultury ogrodowej, to dopiero zacznie się tworzyć wraz z powstawaniem przydomowych ogrodów. Ale to nie znaczy, że nie możemy mieć w tym udziału jako miasto ceramiki np z rzeźbą ogrodową, małą architekturą... Może być wtedy miejsce na KRASNALA i krasnala (wspominałam o targach sztuki). Ale należy przygotować grunt pod istnienie pracowni artystycznych, zachęcić artystów, aby chcieli pozostać dłużej niż tylko przez sierpień, zadbać o promocję... itd, itd.. I wykorzystać ten układ. Rozmawiałam swego czasu z prezesem Polskiego Stowarzyszenia Twórców Ogrodów; powiedział, że ich klienci już nasycili się pięknie skomponowaną zielenią, stawami, murami, oświetleniem... szukają dzieł sztuki do swoich ogrodów. Lukę tę próbuje wypełnić Wrocław ze względu na istniejacy tam Wydział Ceramiczny na ASP, ale jest to ośrodek akademicki i innymi prawami sie kieruje. Dobrze zagospodarowana przestrzeń może przyciągnąć nie tylko polskiego konesera ale i europejskiego. Inne przykłady się mnożą, ale jeśli będziemy z żabiej perspektywy patrzeć na tę sprawę, to będzie tak jak mówi Trumf... że gdzieś dzwony dzwonią, ale nie wiadomo gdzie... obciążając mnie swoim widzeniem tej sprawy.
„Ludzie! To miasto umiera!”
Dyskusja dla wiadomości: „Ludzie! To miasto umiera!”.
-
-
Jj - "przywołujesz" mnie kolejny raz do tablicy - ok. Postaram Ci się odpowiedzieć co do stanu słuchu. Choć nie będzie to elaborat :)
Używasz dużo słów prawdopodobnie po to by wyglądało, że się znasz na promocji, znasz na atrakcjach związanych z tym miastem, znasz na układach jakie tu panują. Dzwon to daleka przenośnia :) To co napisałeś jest dla mnie niczym innym jak klasyczna polska przywara tj każdy polak zna się na polityce i medycynie :) Jesteś dla mnie takim klasycznym przykładem. A to, że mnie nie rozumiesz to nie jest mój problem. Najczęściej wyrażam opinię na jakieś "teorie", Ciebie bolę ja ;) Dlaczego? -
Trumf. Nie przywołuję Cię do tablicy. Twoja wola, że się odzywasz. Sprawdziłam... podsumowałeś mój post jednym zdaniem. To naturalne, że zadałam Ci pytanie, na które nie odpowiedzaiłeś. Nie warto było? Piszesz teraz: "Używasz dużo słów prawdopodobnie po to by wyglądało, że się znasz na promocji, znasz na atrakcjach związanych z tym miastem, znasz na układach jakie tu panują". Napisałam wyżej, że wiem, co piszę i widzę jak ocenaisz to, o czym piszę. Czego mi odmawiasz oceniając moje widzenie tematu? Co zakładasz? Widze, że przemawia teraz przez Ciebie perspektywa z lotu ptaka, tylko dla mnie nie jest ona właśnie taka.
-
Trumuf, adamie, Ciekawe, a ja słyszałem że akurat outsorcing sie rozwija najdynamiczniej, ze względu na redukcje kosztów jakie daje korporacjom. Naprawdę panowie, jak chcecie nie być smieszni ze swoimi propozycjami rozwoju produkcji materiałów budowlanych, oraz rozwoju górnictwa miedzi, to proszę wróćcie do podręczników ekonomii, poczytajcie o trendach na swiecie i w polsce. Nie mówie o luxemburgu - chociaż patrząc w rynku to faktycznie banków na jednego mieszkańca mamy podobnie. Ale wracając do meritum, w krakowie w BPO pracuje ponad 16 tys ludzi, teraz przyszedł czas na łódz - tu ta branża też się rozwija bardzo dynamicznie - i to wbrew temu co mówicie własnie teraz. Bolesławiec też może coś uszczknąc z tego tortu, może na początek ciężko będzie znaleźć wielu pracowników do działów IT, ale sądze że do księgowości, czy helpdesków znajdą się napewno. Mamy bardzo wielu studentów którzy zamiast pracować tu zostają we wrocławiu, czy innych miastach bo pracy dla nich nie mamy. W tej chwili infrasturkura telekomunikacyjna pozwala na umiejscowienie takich biur na terenie miasta. Tylko trzeba chcieć, kraków aby zdobyć te miejsca pracy ma zatrudnionych naprawde dobrych specjalistów od PR, A w naszym ratuszu to tylko prezydent ma takie inicjały, specjalistów od PR i od strategii nie ma. Za to rzecznik używa poczty pantoflowej, chyba nie uda mu sie dotrzeć do tych firm. Bo oni działają na innych platformach. Tak więc panowie piewcy tradycyjnej wizji ekonomii w której tylko produkt sie liczyczy - a najlepiej węgiel. Wróćcie do muzemum, do kozłówki między inne eksponaty z tej wizji swiata. Zresztą mi zależy tylko na tym, żeby dalej fajnie się żyło w tym mieście, bo mi roboty starczy do emerytury.
-
Szary Wilku - starczy to uwiąd czyli mentalnie chyba bardzo blisko ;)
By rozwijać myśl informatyczną na skalę którą sugerujesz trza inwestora z myślą, pomysłem i pieniędzmi. Jeśli myślisz, że na naszym lokalnym rynku znajdzie się taki szaleniec - powodzenia Ci życzę. Kopalnie i budownictwo było tylko przykładem (nota bene sprawdzającym się), Bolesławiec powinien rozwijać przemysł, ten malutki też tj ten nawet jednoosobowy. A co do Jj - z natury jest tak, że gdy ludzie są majętni otaczają się ładnymi rzeczami. Ty tą zasadę chcesz odwócić - otoczymy się ładnymi rzeczami to będziemy bogaci ;)
Dyzma czu cu? ;). -
Wilku - ja przecież nie pisałem nic o górnictwie ani miedzi, zazwyczaj w postach podkreślałem rolę przedsiębiorczości, usługi się w to oczywiście wpisują i nie uważam,żebym tworzył jakieś fantasmagorie. Już dużo wcześniej pisałem o firmach jednocześnie umniejszając rolę turystyki. No ale to tam już nieważne, bo przecież nie będziemy dywagowali tak bez końca. Ja nie jestem ani ekonomistą ani specjalistą i bez tego uważam przedsiębiorczość za ciekawsze rozwiązanie. I nie będę tworzył teorii, bo nie jestem teoretykiem, jeśli ktoś napisał,że miasto umiera - niech przedstawi konkretny pomysł, nad tym mozna sobie podyskutować, a dalsze tworzenie teorii haosu to do czego doprowadzi?wytarcia klawiatury?
-
Trumf ja nie mówie żeby szukać inwestora na lokalnym rynku, wręcz przeciwnie ja mówie żeby miasto szukało inwestora z głową, w branży która ma przyszłość. Co więcej żeby go wogóle szukało, a nie liczyło że sam przyjdzie.
-
Szary Wilku - ale po co szukać rzeczy wyssanych z palca (IT), cosik się tam tworzy na naszej strefie. A osobiście myślę, że pracą dla ludu powinii zajmować się sami zainteresowani a nie urzędy. Urzędy powinny tylko pomagać. Na tym polega gospodarka rynkowa :) No chyba, że wiesz coś by w dolinie Bobru były ślady Doliny Krzemowej ;)
PS. Gdybym odkurzył szare komórki to pewno w kilku językach programowych (zaawansowanych) mógłbym cosik napisać ale po co (? ) - mam co jeść. Jeśli ktoś nie ma a potrafi - niech szuka, tworzy itd. -
Trumf na przykład? To (zaawansowanie) mnie zainteresowało, Ps Oczywiście bez żadnych podtekstów :-).
-
Wyżej niż Asembler, Pascal, C (choć w C z plusami można już cosik wycisnąć).
-
Ja jedynie dawno temu tymi językami się bawiłem akurat najmniej kodem maszynowym a później kilka lat object pascal -> delphi :-).
-
Chyba będzie prościej zaimportować np fiordy z norwegii - turyści murowani :D.
-
Właśnie Trumf w kapitalizmie, walczy się o inwestorów, bo teren miasta to towar, a podatki to przychód dla miasta. Promocja to inwestycje, podatki od nieruchomości, wiekszośc pit i prawie połowa cit, to przychody miasta. Więc nie mów że w kapitalizmie nie dba się o przychody i sprzedaż i taki jest cel promocji miasta. Bo jak są miejsca pracy, a jest zwolnienie z podatków firmy to i tak są znacznie wpływy z pit pracowników. A celem promocji nie jest dobre samopoczucie urzędników i mieszkańców wynikające z broszurki, ale zwiększone przychody do budżetu. Co więcej podstawą każdego biznesu jest plan markteingowy, w przypadku samorządu nazywany strategią. Tylko co z niej wynika, skoro produkt wygląda jak kartofel na bazarze, niby dobry, niby smaczny - ale ogólnie to nie przyciągający wyglądem, opakowaniem i reklamą. A zatem możliwe że ktoś sie pozna się i kupi, ale gdyby był ładniej opakowany rozreklamowany to by się znacznie lepiej sprzedawał. Pozdrawiam. Ps. Jak bym sobie odkurzył szare komurki to też pare linijek kodu bym napisał, może nawet z sensem.
-
Trumf... pozwolę sobie napisać do Ciebie i mam nadzieję, że nie będziemy tego "dialogu" już przedłużać, bo i tak już wypowiadasz się "obok mnie" o mnie. Mądrzysz się, bo masz co jeść i ostatecznie wycofujesz się proponując głodnym szukać i tworzyć? Z twórczej postawy może Cię to zwalniać - to Twój świat, ale wolny też jesteś od zasad kultury osobistej? Publicznie zatem jako kto tu występujesz i oceniasz innych? Bo ja tylko wypowiadam się z płaszczyzny znanego mi odcinka i wiem, kto jest i kto może stać się potencjalnym odbiorcą mojej pracy, twórczości i widzę tu szanse dla innych, co nie znaczy dla wszystkich (bezpośrednio nie wiem nawet czy dla , 1%, choć pośrednio może to mieć wpływ na usługi pokrewne). I mówię tylko o tym odcinku i na pewno ważnym dla Bolesławca. Wnioski z tej dyskusji są zatem tylko dla mnie.
-
Pan Adam. M nie widzi żadnej możliwości rozwoju w turystyce- ok. to poprosimy o inną receptę na rozwój lokalnej gospodarki. Ousourcing - strzał w dziesiątkę Szarywilku! Adamie. M może liczby nie są bardzo precyzyjne (choć nie wzięte z Księżyca), ale sieć powiązań pośrednich w usługach myślę, że będzie się około tych wartości zamykała. Zarzut o wzniecaniu i podniecaniu pustej debaty jest dość poważny. Brak konkretów - owszem, żedna recepta nie została podana. To wymagałoby bardzo długiego posta! A dlaczego Adamie uważasz, że podanie przykładu powiązania turystyki z usługami pralniczymi jest bezzasadne? Takie informacje są raczej tajemnicą przedsiębiorstw, ale może spróbuj zasięgnąć wiedzy nt. tego jak diametralnie spadłby obrót 3 pralni w Bolesławcu gdyby nie miały klientów w postaci hoteli i restauracji- sory ale praniem koszul i spodni Bolesławian raczej nie zarobią nawet na pokrycie kosztów. Przykład mógłbym podać - ale to już zakrawałoby na ofertę turystyczną, a wtedy tylko czekać o atak post'owy i oskarżenia o komercjalizację publicznej (jak by nie było) debaty. Więc może odpuśćmy. Konkretami są: inwestycje w infrastrukturę turystyczną, sieciowy produkt turystyczny (słuchy o projekcie Subregion Bory Dolnośląskie rodzi duże nadzieje! ) i odpowiednia promocja - odpowiednia to owszem ogólnik, ale nieodpowiednia jak np. włoskie informatory tur. Dla sióstr zakonnych - to już konkret, cykliczne wydarzenia promujące markę Bolesławiec- comiesięczne (nawet tylko w okresie letnim) małe targi ceramiczne połączone z giełdą staroci np. oraz występami scenicznymi i wystawami lokalnych artystów - plastyków (czy sądzisz Adamie. M że w Bolesławcu nie ma uzdolnionych dzieciaków i starszych, którzy chętnie by zaprezentowali swoje prace, a może ktoś zacząłby je nawet sprzedawać? ) No powiedzmy takie konkretniejsze działania... przykładowe. Pozdrawiam.