Dominikana nie jest droga ;-).2009-01-21, 19:38Ago ale w dalszym ciągu to na pewno nie jest powodem ;-) ).
Jakie sa szanse na przetrwanie zwiazku na odleglosc
-
-
Gdybys Aga uczęszczała na lekcje mojej wychowawczyni to byś nie miała problemu buhahahahahaha! I mąż by nie miał buhahahahaha!
-
Alison widać mało Cię nauczyła, wyrośniesz na typa, który będzie miał całe życie pod górkę, żyjąc w kłamstwie i nienawiści do innych ;-).
-
Ago , przedstawiony przez Ciebie cytat z monetą jest ciekawy ,ale przedstawia życie człowieka w szerszym pokoleniowym wymiarze.Nie uwzględnia roli rodziny i rodziców w kształtowaniu osobowości i postawy życiowej dzieci. Jest dla mnie nie do przyjęcia fakt, że samozwancza guru wykorzystując zaufanie do zawodu nauczycielskiego ,pracując z moimi dziećmi realizuje treści programowe, które jako rodzic oceniam jako bałamutne i upośledzające percepcje otaczającego świata. Nie taki system wartości staram się wpajać pociechom, więc nie pozwolę im na stykanie się z propagowaniem postaw życiowych, których nie akceptuję.Proces kształtowania młodzierzy to współdzialanie domu i szkoły, nie może być tak, że jedna ze stron niweczy trud wychowawczy drugiej.W publicznej szkole nie może być miejsca na takie praktyki.Podobnie jak z przytoczonym przez Adama przypadkiem propagowania na terenie placowki oświatowej antysemickich treści ,mamy do czynienia z sytuacją fałszywie rozumianej solidarności zawodowej nauczycieli. Zareagowanie przez dyrektora na antysemickie zagrywki jednego z nuczycieli mogłoby zostać nagłośnione w mediach i dlatego w trosce o swój święty spokój i nienękanie przez kuratorium - dyrektorzy zamiatają sprawy pod dywan.Wszystko jest dobrze dopóki nie trafi się na rodzica, który ma wystarczająco dużo konsekwencji i skuteczności w działaniu ,by to zmienić.Nauczyciele to też ludzie, więc zdarzają się w tym środowisku rownież aberracje umysłowe. Zastanawiam się ,co musi wymysleć nauczyciel by poderwać rodzicow ( i dyrektora ) do działania? Próbować zawiązać terenowe koło Ku-Klux-Klanu czy Hitlerjugend?A może tylko zorganizować wycieczkę krajoznawczą do najbliższego CoffeShopu?2009-01-21, 19:53młodzieży :-)
-
Julianie wszystko pięknie ocena 4 wiesz za co ;-) Ps Pamiętasz "kropkę"? ;-).
-
Masi, ależ oczywiście, że to nie jest jedyny główny powód, jest ich wiele :), ale odpowiedz mi proszę jak w kółko można gadać o kasie, planach, inwestycjach, remontach itd. Zapytałam kiedyś przy porannej kawie czy możemy porozmawiać na inny temat, sama zaczęłam rozmowę i okazało się, że mój małżonek o niczym innym już nie potrafi rozmawiać! Alison, ale ja nie mam żadnego problemu :).
-
Ago więc napisz, że to jest tylko dodatkiem do rozsypującego się związku, bo główna przyczyna tkwi w czym innym i wtedy będzie wszystko jasne ;-).
-
Jest to jednym z powodów, który przyczynił się do naszej decyzji. Teraz jasne? :)
Zadowolony? :). -
Szacuneczek za decyzję, którą podjeliście :-)
Zadowolony jestem od kilku dobrych lat ;-). -
Hehe i tak czy siak na koncu rozwód :-) Czy Rózy słuchasz czy nie. Nie martw się przynajmniej kase wydrzesz od starego a on zainteresuje się którąś z uczennic Róży. A ty wyjdziesz za Satyra lub Juliana, dasz radę. Hehehe.
-
Alison więc nie warto sugerować się wypocinami Róży tylko samemu decydować co będzie dla Ciebie najlepsze ;-) Ot, taka mała ciekawostka :-).2009-01-21, 21:18Ps Możesz przekazać znajomym w klasie, niech poczytają ten wątek ;-) Na pewno więcej wyniosą stąd niż z lekcji Róży ;-).
-
Hi hi - ale się porobiło :-).
-
Szanowny uczniu P. Róży! Czy ja napisałam, że się rozwodzę? Nawet o tym nie myślimy, poprostu się rozstajemy :) A rozwody zdarzają się wszędzie, nawet w związkach pomiędzy zadufanymi w sobie lalkami Barbie i starszymi nadzianymi facetami ;) a życia nie musisz mi układać, jak napisałam wcześniej jestem szczęśliwą kobietą :).
-
Aga bo szkoda dorobku, dla pieniędzy zrobi się wszystko ;-) Nie wiem czy masz dzieci, jak one na to zareagują ;-).
-
Aga no co ty? Intercyze masz? Bierz kase i goń frajera. Lepiej słuchac Rózy teraz myśle bo przynajmniej kasa od bogatego zostaje a tak d. A w szafie. Hehehe. Aga, szcesliwy to ja jestem jak sobie tu z wami gaworze. Ale z was mateusze buhahahahaha.