Masi, Ty jesteś chory :].
Jakie sa szanse na przetrwanie zwiazku na odleglosc
-
-
Wu już prawie grypa odpuściła, nie musisz aż tak się o mnie martwić ;-).
-
Róża znalazłem dla Ciebie piosenkę, zmieniłbym kilka słów i będzie pasować na Twoje "wykłady" jak ulał ^^ ;-)
Miłego słuchania ;-).
-
haha, a które byś zmienił??
-
Tutaj nie mogę bo znowu mi powiedzą, że obrażam ;p.
-
hahaha, to już wiem o które chodzi;d;d2009-01-22, 01:53ale wybór jak najbardziej trafny:D
-
Adam napisał: "Nie jest trudno sobię wyobrazić- jakie wrażenie musi robić owa pani, wkraczająca na salę z klasą, wyglądająca na kobietę sukcesu, na młodych uczennicach - a jeszcze jak powie - że jak jej posłuchają to osiągną to samo, to sukces murowany. ". Trafiasz Adam w sedno. Nauczyciel mówiacy o antysemityzmie ma bardzo mały wpływ na młodzież. Bo przecież nie wywlecze na srodek klasy Żyda by go obśmiać czy nie sprawi tym że będzie się miało na zagraniczną wycieczkę. Róża wystarczy, że wejdzie do klasy. Piękny kostium, drogie perfumy, najmodniejsze szpilki i już nikt z dziewczyn nie słucha o czym mówi ale ze mówi. Tak było z moją dziewczyną. Nagle zaczęło ją drażnić, że taka nie jest, taka bogata, z dystansem, nie przemęczająca się, zawsze uśmiechnięta. Dlatego ona do dziewczyn trafia najszybciej a nic nie pisała o chłopakach. Ja wiem że ona takie zycie na pewno lubi, bo tylko taj moze przeciagnąć na złą stronę swe uczennice. Musi być szczera w tym co robi i to jest najgorsze.
-
I pewnie drwi taka paniusia z koleżanek w dżinsach i ciuszkach z lumpeksu, no i, oczywiście, z tego, że wyszły za mąż z czystej miłości, na dobre i na złe, bo tego w życiu uniknąć nie można, a własnym i cudzym dzieciom też to wpajają. Dzisiejsza młodzież nie ma autorytetu, bo przecież wyszedł, widzi więc tylko tzw. ludzi sukcesu, a Różę postrzega tak gros dziewczyn i chce jej dorównać. Szczerze Ci współczuję, Arianinie, bo widzę, że miałeś rozszarpane serce. Jedno jest pewne, nawet gdyby Róża miała samochód ze złotymi kołami i tygryska pod kolor płaszczyka, nie mąciłaby w głowach młodym dziewczynom, gdyby nie pracowała w szkole, to tyle. Aha - nie otwiera mi się link z piosenką Masiego, może jakaś podpowiedz :-).
-
Przeraża mnie to co napisałeś. Jeśli dla młodych dziewczyn wyznacznikiem do osiągnięcia sukcesu stają się modne drogie ubrania, perfumy czy szpilki, to ten świat naprawdę zmierza w złym kierunku. Najbardziej jednak nie rozumiem jak się ma bogactwo do dystansu i przemęczenia? Znam wiele kobiet, które nie są zamożne, a mają dystans do wielu spraw, wcale nie sa przemęczone a uśmiech na ich twarzach widzę codziennie.
-
Lolka wiesz ile paniusiek z Bolesławca ubiera się po lumpach i to właśnie one sie nie krępują. Tu można przytoczyc nazwiska z duża kasą. Nie zabardzo wiem i widze jak można drwic z taliej pary co się kochaja i nie maja kasy. Przykladem jest Aga co jej po kasie było. Nowe ciuchy, dom, inwestycje po co to komu jak przy kawie porannej nie ma z oczym z mężem kochanym rozmawiać. Dla mnie to bzdura. Tematów jest tyle że ja niekiedy pasuje bo juz nie mogę. Wiedzy ile można posiąsć wiedzy dzisiaj jestjej tyle że nie przerobisz a Aga pisze że nie ma o czym rozmawiać. To jest zapewne przykre i nie o to chodzi. Nie powychdzimy za mąż żeby o kasie mówic choc jest potrzebna. Młodziesz ma autorytety. Głównym jej autorytetem - przykładem jest aż lub niestety rodzice, albo się na nich wzorują lub uciekaja. To są moje obserwacje.
-
Jest coś jeszcze, Róża ma wspomaganie w postaci MTV i innych tego typu programów-odmóżdżaczy. Czasem zerkam, na program jaki akurat jest nadawany i włos mi się jeży na głowie - to dopiero robi dziewczynom papkę z mózgu! No i potem taka sobie pani Róża ma pole do popisu.
-
Może otworzy rubrykę w bravo.
-
A ja się pytam gdzie rola rodzica? Gdzie rozmowy przy obiadach? Gdzie rozmowy wieczorne? Dzieciaki nie chcą sie uczyć i robią spycholandie i co nie przychodzą do was żeby porozmawiać a czas przerobić. Pewnie że oglądaja telewizje a tam propaganda kure... twa. Młodziesz mam nadzieje widzi to i nie zabardzo wierze że im to imponuje. Choc waktycznie chłopak -syn mój mówi że dziewuchy teraz to same materialistki. Sam di\ochodziże po co mu lalka Barbion musi miez z czym z nią porozmawiac.
-
A co jest złego w tym, że chcemy żyć tak jak uważamy to za słuszne? Ja Aga nie osądzam ani Ciebie ani Twojego męża. Gdybym byla złośliwa to napisałabym: daj mi jego adres ;) Przecież Pani Róża przedstawia nam alternatywę, którą mozemy wybrać ale nie musimy. Ona głównie uczy nas jak maksymalnie wykorzystać swe walory jako kobieta. Ja naprawdę jestem szczęśliwa z mym Mężem pomimo tego że jest bogaty, zdolny i pracowity. Nie muszę się z nim rozstawać bo szanuję bardzo jego zaangażowanie w biznes a on szanuje moje zaangażowanie w dom, rodzine, związek. Pracuję razem z Asią W i mam swoje pieniądze. Przyznam, że miłość do mojego Męża rodziła się powoli ale wolę to, niż powolne jej umieranie jak w przypadku Agi. Nie żałuję niczego i mozecie mnie wyzywać od dziwek (vide teledysk) ale ja wiem ze jestem szczęśliwa. Dzięki Pani Róży umiem rozsądnie korzystać z bogactwa mego Męża jednocześnie doceniając jego ciężko pracę. PS :) nie wstydząc się że byłam kelnerką w Aniołku :).
-
Ola, nie porównuj się do Agi, bo różnica jest zsadnicza - Ty dopiero zaczynasz swój związek i nie jesteś teraz w stanie przewidzieć, jak to się zakończy. Na początku wszyscy się kochają, potem bywa różnie.