Jakie sa szanse na przetrwanie zwiazku na odleglosc

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    E. Jaka klasa u Róży? - dla mnie to prawdziwa dama nie wdaje sie w pyskówki na forum - zapytałem o wykład i okazało się że nie ma szans (chyba na to czego nie ma, albo na przerwie po kątach ). - Jaka to chluba że wychowanki zostały kelnerkami i w rachunkach szukają męża(toż to kur. )(sorry, ale nie ma zamiennika). Różo pozwól ze polecę wszystkim jak kończą dziewczyny po "takiej "szkole. r4ksLFqMMcI[/youtube]http://pl.[youtube]r4ksLFqMMcI[/youtube].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A więc jednak tu Cię boli :-) "różo", "cię" z małych liter. Znakomicie! Tak Adasiu, bieda jest straszna i czytając moje posty zdzierżyć nie możesz, że są dziewczyny, które raczej nie spojrzą na Twoje obszarpane nogawki. Chciałbyś aby wszyscy mieli pod górkę? Typowe zakompleksienie belfra. I ten cowieczorny płacz w poduszkę: "Dlaczego ta kelnerka ma w jeden dzień więcej napiwków niż ja w miesiąc zarabiam? Dlaczego? " Tak już jest Adasiu. Przepraszam ale z życiowymi nieudacznikami nie zwykłam konwersować. :-)
    Powodzenia życzę. W przyszłym życiu ;-)
    Bez odbioru.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hah otóż różo - zapewniam cię, że z moimi zarobkami byłbym łakomym kąskiem dla twoich uczennic :D także pudło! Bo mam dwie prace i dwie pensje haha. Ja różo nie chcę aby ktoś miał pod górkę, nie przeinaczaj moich słów, jedyne czego chcę, to abyś różo przestala wpajać dzieciom te andromy a koedukacji, portfelach i tym, że rodzice są idiotami. Także szukaj dalej podstaw mojej podstawy- wszak jesteś różo pedagogiem :).2009-01-20, 21:54Podstaw postawy ehh.

  • Ale gościu pojechała ci po rajtuzach. Nic nie poradzisz, za chudy w uszach jesteś aby podołać. A te bajki o dwóch pracach to wiesz gdzie. Co za młotek. Ciekawe czy sie jeszce odezwie. Jak na lekcji powiedziała bez odbioru to cisza była. Super babka. PS A tak wogole to ja facet jestem tylko się mi w profilu źle kliknęlo. Jak to zmienić?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Alison- niestety róża nie ma czym jeździć, masz rację - chciałeś się pewnie nazwać alicja :D a jeśli wchodzisz w dyskusję, to poczytaj coś zanim zaczniesz bluzgać, bo tym akurat róży chluby nie zadasz, jeśli wiesz co znaczy chluba :D.

  • Alison, my tu stały klub dyskusyjny jesteśmy i wypraszam sobie takie teksty pod adresem Adama, zrozumiano?

  • Coś mi się wydaje, że Róża pracuje z "trudną młodzieżą " ;-)
    Straszne rzeczy ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ciekawe czego od róży nauczył się alison?2009-01-20, 22:20ciekawe czy byłu mu do śmiechu, jak róża koleżankom z klasy odradzała bliższych znajomości z rówieśnikami

  • Adamie widać po gatce Alisona ;-)
    Zero kultury, Różę traktuje jak jakieś "guru" ;-)
    Nie zauważyłem aby napisał coś od siebie odnośnie tematu, Czyli sugeruje się wyłącznie zdaniem innych. ;-).2009-01-20, 22:23Czyli po prostu uczy "prostactwo" :-)
    No cóż, chwała jej za to ;-).

  • Pewnie szacunku dla nauczycieli :-) Zobacz, Adamie, jak to jest - gdyby nie miała "sponsora", pewnie byłaby lepszą wychowawczynią.

  • Lolka, Masi, dziękuję za mile słowa. No mnie żaden alison nie obrazi raczej, zwłaszcza,że nie przeczytał pewnie ani jednej strony z tych wszystkich dyskusji, które w zasadzie ciągną się z ładne dwa miesiące. Zapewnie dla ucznia Róży to tylko rozrywka, później pójdzie do szkoły, pochwali się i uda jakim jest to pogromcą na forum internetowym. Mnie tam w zasadzie może obrażać.....że tak powiem, wali mnie to.Widocznie Alison nie wie, że wedle teorii swojej wychowawczyni może być nieodpiwiednim kandydatem, bo raz,że młody, dwa,że nie wiadomo czy zaradny.A poza tym- ciekawe czy maświadomość tego,że jego koleżanki uczą się teraz, jak w przyszłości złowić jego pieniądze.Guru róży jest pozorne, ponieważ, jak napisał Masi, człowiek nie mający własnego zdania, bądź nieświadomy wielu rzeczy, przyjmie czyjeś poglądy. Dlatego właśnie praca róży jest tak niebezpieczna. Myslę,że ktoś rozgarnięty przemyśli jej słowa- ale co się stanie z kimś, kto jak bezbarwna gąbka chłonie jej kolory?

  • Znam kilka małżeństw, które naprawdę klepią biedę ale odnośnie miłości, są bardzo szczęśliwi. Cieszą się tym, że mogą być każdą wolną chwilę ze sobą, spędzają urlop tam, gdzie pozwalają na to finanse. Wspomagają się wzajemnie w najtrudniejszych chwilach. Tryskają optymizmem i pomysłami na kolejne, dni, tygodnie, miesiące i dążą do poprawy własnej sytuacji. Po prostu się kochają ;-)
    Potrafią rozmawiać o problemach i rozwiązują je w miarę możliwości. Mają zaufanie do siebie i są szczerzy, co jest bardzo ważne. Czekam na kilka słów krytyki khe khe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masi To najfajniejsza wypowiedz jaką przeczytałem u Cię. A jednak.

  • Jakaś metamorfoza czy co :-).

  • Olo bo to powinno być priorytetem i napędzać cały związek ;-)
    Kasę zawsze można zarobić, liczą się chęci, motywacja do działania i troszkę błyskotliwości :-)
    Wiesz co mnie najbardziej drażni? Ludzie którzy poczują pieniądz, wtedy niesamowicie się zmieniają i dążą do jego pomnażania nawet po "trupach", paląc za sobą dotychczasowe mosty, które budowali przez wiele lat... Ale cóż, życie nie jest okrutne a tylko ludzie, którzy w najmniej oczekiwanym momencie przestają myśleć :-).2009-01-20, 23:07Lolka widzę, że Terminatora oglądałaś ;-).