Nikomu nie narzucam swoich racji, jedynie wyrażam swoje zdanie. W przeciwieństwie do Ciebie. Zżera Cię zazdrość i nie umiesz słuchać. Co do Kononowicza, no jeżeli wywołał kontrowersje dla przemysława1954 to masz problem, dla mnie to było śmieszne i żałosne.
Medialny fenomen Pawła Zyzaka
Dyskusja dla wiadomości: Medialny fenomen Pawła Zyzaka.
-
-
Zyzakowi można współczuć, a nie zazdrościć - bezrobocie z dyplomem UJ to musi być dla niego trauma...
-
Stanik pisze że nienawistnicy bezinteresownie podle szkalują nieznanego im autora, co jest bliskie prawdy. Natomiast sam autor Zyzak interesownie obszmacił Lecha Wałęsę - aby przypodobać się promotorom i prawdziwym autorom tej niby książki. Tytuł magistra /obecnie bezrobotnego/ był zapłatą. Niestety cena okaże się zbyt wysoka, bo prawdopodobnie zepchnie naszego bohatera do pracy na zagranicznym zmywaku lub plantacji cebuli. Troszkę do AL -- ja również preferuje śmieszne i żałosne - dodając idiotyczne.
-
Skąd wiesz że obszmacił Wałęsę? Jak obszmacił? Czytałeś? Stanik wyraźnie napisał, że tylko zestawił i scalił znane wcześniej dokumenty! Poza tym właściwie przyznajesz że podle szkalujesz. To jest ok?
-
Masz rację Lolko, tutaj też chodzi o przyzwoitość - termin nieco zapomniany wśród narodowych socjalistow z PiSu.Zastanawiam sie jak daleko jest w stanie posunąć się człowiek by osiągnąć sukces, zaistnieć w mediach i sprawiać wrażenie robienia kariery?Wydarzenia ostatnich tygodni napawają mnie odrazą , bo okazuje się ,że żądza sławy może przysłonić wszelkie wartosci - wrodzone i nabyte oraz zmusić do zeszmacenia się w stopniu haniebnym.Może Szanowny Pan Stanik dostrzega jakieś paralele w dążeniu do sławy pomiędzy naszym bohaterem ,a dziennikarką zamieszana w tzw aferę" dupa za teczki" ?http://www.dziennik.pl/polityka/article370393/Kurtyka_wynosil_tajne_materialy.html
-
XX - Prosze uważnie przeczytać pierwsze zdanie mego wpisu. Potem wypadałoby odszczekać ostatnie zdanie wpisu Pana XX. Ta dyskusja trwa jakiś czas i przy dokładnym jej przeczytaniu /całej/wyłania się obraz rzeczywistości. Grupa ludzi broniących normalnej przyzwoitości oraz garstka rozjuszonych nienawiścią, którzy z każdego inaczej myślącego niż oni robią wyimaginowanego wroga "wyimaginowanej wolnej IV rzeczypospolitej". Widocznie pasuje Wam życie w nienawiści do pozostałych. Życzę wam zdrowia /aby ta choroba nie przeniosła się na potomstwo/.
-
Szanowni Państwo! Oburzające jest to gołosłowne przypisywanie oponentom. Waszych własnych cech i czynów - nienawiści, niszczenia ludzi. Jeśli Wy ślepo wielbicie swoich idoli, to trudno Wam sobie wyobrazić, że. Ktoś może przeczytać książkę czy wysłuchać wykładu b e z oddawania b o s. K i e j czci autorowi. To tylko Wy szkalujecie, potępiacie i próbujecie zniszczyć człowieka. Mnożąc gołosłowne pomówienia i epitety nie mające ż a d n e g o. Uzasadnienia w rzeczywistości. Te pomówienia to tylko Wasze. Chciejstwo, które miałoby usprawiedliwić tę żałosną, niczym nie. Uzasadnioną stadną kampanię nienawiści skierowaną ad personam. Żadnego. Uzasadnienia merytorycznego, żadnych argumentów rzeczowych ani dowodów -. Wyłącznie niskie uczucia! Wydajecie wyroki na podstawie oskarżeń. Zaślepionego zazdrością (zdradzonego? ) mężczyzny? Tym też różnicie się. Od Pawła Zyzaka, który w żadnym miejscu n i e ocenia ani nie wartościuje. Lecha Wałęsy. On tylko beznamiętnie cytuje samego Wałęsę, liczne. Publikacje, dokumenty i świadectwa ludzi. Ale skąd mielibyście o tym. Wiedzieć? Nikt z Was nawet nie próbował poznać Prawdy. Nie macie pojęcia, co oznacza toczyć spór, pojedynkować się na argumenty. Z szacunkiem dla przeciwnika. Wy wolicie ś l e p o ale za to gorąco. Wierzyć w Wasze zabobony i po bolszewicku traktować urojonego wroga. Maczugą!
-
Szanowny wielce Staniku - nikogo jeszcze nie uraziłem na tym forum ale tym razem mam mieszane uczucia. Mam pewność że StaniK nie czyta wpisów innych ludzi lub ma bardzo duży problem z ich zrozumieniem. Nikt Stanikowi nie broni hołdować swoich idoli - ale też nikt nie dał upoważnienia do lżenia innych ludzi, Powyższy wpis Stanika jest pisemnym dowodem na przekręcanie rzeczywistości. "złodziej krzyczy -łapać złodzieja". Z niesmakiem pozwilę sobie pana pożegnać.
-
Opinia publiczna jest jak wysoki sąd - ma prawo swobodnej oceny faktow :-)Ciesze się ,że zagrywka z oczernieniem Wałęsy i splugawieniem symbolu polskich przemian lat 80-tych , nie udała się.Jakiejkolwiek podłości by PiS nie wymyśłił ,to nie kurduple będą obok Wojtyły i Piłsudskiego w panteonie narodowym XX wieku , tylko Lech Wałęsa !
-
I po co to gołosłowie. Odpowiedzcie na proste pytanie - skąd wiecie? Poza maglem - jakiekolwiek dowody?
-
pan Biustonosz pisze o stadnej kampanii, bolszewickich metodach - otóż - czy nie jest tak, iż rzeczywistość sama zweryfikowała już pamflet pana Zyzaka? Ani widu, ani słychu już po nim, nie stał się nawet w żaden sposób cenionym historykiem.Co do magla - nie zgodzę się z tym - owo boleszewickie stado - jak mawia Biustonosz - czyta gazety i ogląda telewizję. Wam się wydaje,że przeciętny człowiek to jest skończony idiota, i tu się grubo mylicie. Odbiór społeczny tej książki jest jednoznaczny i nie wymaga już komentarza, pan Zyzak poszedł won.Co do publikacji, wypowiedzi, dokumentów - wszystkie dokumenty można dobrać tak tendencyjnie, by stworzyć dowolny w wyrazie pamflet. Nic nowego.
-
Adam. M niechcący potwierdził zdanie Stanika: boleszewickie stado nie czyta książek ale za to czyta gazety i ogląda telewizję. Nie ma pojęcia o samej książce - napisano mu kto jest wrogiem i jaki ma być społeczny odbiór książki. Rzeczywistość też nie czytała ale za to jak szybko "sama zweryfikowała". Można pęc ze śmiechu! Kto powiedział że bolszewickie stado powinno zapoznać się samo by mieć własne zdanie? W telewizji i tak powiedzą co trzeba myśleć.
-
"Bolszewikom słowo przeciwnik kojarzy się raczej z maczugą, niż uściskiem dłoni" (L. Tyrmand "dzienniki 1954") Muszę przypomnieć ten cytat, by uzmysłowić wszystkim właściwy rodzaj prowadzonej tu dyskusji. Oto ż a d e n _ z dyskutantów nie postawił żadnego k o n k r e t n e g o zarzutu. Same insynuacje złych intencji, same gołosłowne, niczym nie poparte supozycje. Charakterystyczne jest to, że nic nie wspomina się o samej książce, za to wszyscy lżą autora. I ta haniebna schadenfreude! A to samo w sobie najlepiej dowodzi, że nie o wymianę poglądów w dyskusji chodzi, ale o starcie z powierzchni ziemi wroga. Bo szanowni oponenci nie wiedzą nic o kulturze i dyskusji - kto ma inne zdanie, to wróg. Więc maczugą! Poza tym muszą mieć strasznie mroczne charaktery, skoro u innych dopatrują się haniebnego szmacenia dla kariery, tendencyjności, pamfletów. Skąd to wiedzą? Ponieważ najmniejszych przesłanek do tego nie widać, nasuwa się jedyne logiczne wyjaśnienie - każda świnka ogląda świat świńskimi oczkami. Skoro oni imaginują sobie zajadłych i pełnych nienawiści wrogów, szmacą, piszą pamflety, są skrajnie tendencyjni, jest dla nich oczywiste, że inni są tacy sami. Nawet im do głowy nie przyjdą jakieś normalne ludzkie, przyzwoite motywacje motywacje, bo tych u siebie nie znajdują! Ten brak elementarnej kultury i przyzwoitości jest doprawdy przygnębiający!
-
Królowie i prezydenci Różnych wielu władców Polska miała. Książąt, królów, okupantów i zaborców. Sekretarzy. Aż do prezydentów doszło w końcu. Prezydenci to z wyboru ludu władcy niby namaszczeni. Lecz w praktyce harcownicy na partyjnej smyczy wypuszczeni. Pierwszy wzbudzał walki szczytów wywołując trwogę, Aby potem w desperacji lewą podtrzymywać nogę. Drugi co wybory z pierwszym wygrał ciurkiem. Dwie kadencje przyjacielskim wymachiwał piórkiem. Lecz piętnaście lat doświadczeń dla Polaków było mało. Na następcę układnisia społeczeństwo Lecha K. Wybrało. Ten na wstępie zameldował że zadanie wykonane. No i żarty się skończyły w Polsce -- teraz On jest panem.
-
Staniczku - widocznie żaden z dyskutantów nie wzniósł się jeszcze na wyżyny twej inteligencji:P