Medialny fenomen Pawła Zyzaka

Dyskusja dla wiadomości: Medialny fenomen Pawła Zyzaka.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zastanawiające w tym wszystkim jest to, że eskalacja ataków i poniżania Wałęsy przybrała na sile po śmierci Jana Pawła. Środowisko fanatycznych ortodoksów nie mogło sobie pozwolić na taki atak za życia Papieża, bo wiedzieli, że ten pogoni ich w diabły. Siedzieli więc cicho czyhając na śmierć Ojca Świętego z chytrym planem obnażania Wałęsy. Stąd już tylko krok do tego o czym na końcu swego postu napisał Julian. Mili moi, Wałęsa to nie bóg ani heros... to zwykły chłopina jak 99% naszego kraju, który miał dzieciństwo, wiek dojrzewania i po prostu jest grzesznikiem takim jak my wszyscy. Nie można patrzeć na jego życie z pozycji dzisiejszej daty, bo to zupełna pomyłka... Nic nie było nigdy czarne lub białe. System padł z mniejszą lub większą rolą Wałęsy... Powiem wam tylko, że źle się z tym wszystkim czuję... Czasami mam nawet wrażenie jakbym się dowiedział, że mój ojciec nie jest moim ojcem... Oczywiście, tylko prawda nas wyzwoli, ale na Ziemi póki co obowiązują namacalne dowody, a nie domysły i zeznania pana Mietka co mu mały Lesiu w dzieciństwie jabłka kradł, czego ten mu do tej pory nie daruje. Ps. Zemsta kaczek pognanych z Raju(Belwederu) trwa...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziękuje Panu Zyzakowi za to że uświadamia wszystkim tym, którzy zapragnęli być autorytetami dla polskiego społeczeństwa, że bez prawdy o swojej osobie nie da rady. Bez tej prawdy pozostaną tylko ciągłymi uzurpatorami prawa do bycia autorytetem. Świetnie że ten Pan jako młody człowiek wskazał kierunek innym młodym jak poszukiwać swych autorytetów. Ta dygresja o autorytetach dotyczy szczególnie pana Nowaka, bo droga do autorytetu lokalnego poprzez bycie bardzo marnym skandalistą, który z podkulonym ogonem ucieka z miejsca skandalu jest śmieszna i świadczy o tym że pan Nowak podobnie jak pan Wałęsa stroni od prawdy o swojej osobie. Ciepło pozdrawiam nawet marnych skandalistów o kierunku palikotowym.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie kochani! Zyzak to młody chłopak, musi jakoś na chleb zarabiać. Nie wazne, czy napisał to na cudze polecenie, za forsę, czy sam to wymyslił. Ale dziecina zarobi i jakoś w tej ojczyznie z głodu nie zdechnie. I ma rację! Pieniądze cwaniaki robią na głupkach. A głupki, to w tym przypadku wszyscy, co sobie do gardeł skaczą i o tej książce wrzeszczą. Ten ich wrzask, jest jak drukarka na pieniądze, dla Zyzaka. Ja takich książek nie kupuję, nie obchodzi mnie kto gdzie szczał, z kim spał, do kogo i po co chodził itd. Wałęsa prosty chłop, zrobił co zrobił, jesli coś zgrzeszył, to przed Bogiem odpowie, Jego sprawa. Ale i dużo dobrego uczynił. O tym pamiętajmy. Ludzie mieli za kim iść, by wyzwolić się spod ZSRR. Wałęsa był fizycznym symbolem buntu i krzyku o wolność. Na Wałęsę podatek mogę płacić, ale nie na parchatych UB, SB, ZOMO którzy dzisiaj leżą na kanapach i śmieją się z głupich Polaczków... Myślę, że jeśli Zyzak sam to napisał, to trzeba dziecinie wybaczyć i nie atakować go, bo jest młody i nie wie co się kiedyś działo.2009-04-22, 09:14Gdybym była na rozmowie z Zyzakiem, zapytałabym dlaczego popiera bandytów? Czy wie, co robi? Ta książka jest tylko narzędziem. Albo chłopak zrobił to dla forsy, albo za nim ktoś inny stoi. A gdyby napisał tak samo, w tym stylu, o śp. Janie Pawle II... To dopiero by zarobił pieniędzy! Albo kopa w d... od samego Boga.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pan Boguslaw Nowak to chyba pomylil spotkanie autorskie z Gminiadą. Nie wszędzie mozna grać pierwsze skrzypce i nie zawsze będą Panu bić brawo za, nomen omen, bicie piany.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przestańcie robić reklamę tej plugawej publikacji. Jedynym miejscem na które zasługuje to gwóźdź w wychodku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Franc, co ty gadasz, Jan Paweł był bardzo krytyczny wobec Lecha... wręcz go niecierpiał osobiście, i jego prostactwa, o czym łatwo juz wywnioskowac z miny JPII, gdy Lechu mu sie wpakaowal z żoną na audiencję juz jako Prezydent RP, było to chyba w 1996 roku.

  • Koala coś ci się prezydenci pomylili, Wałęsa urzędował w latach 1990-1995, poza tym podajesz jako fakt historyczny minę papieża, myślę że też możesz napisać taką biografię, kompetencje już masz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gonzo - masz rację! Ludzie dyskutując robia reklamę dla książki! Niech wszyscy myślący jak Gonzo i ja, zamilkną, a ta gadka umrze. Reklama zniknie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie nie dajcie sie ponownie omamiac Walesie! Przypomnijcie sobie jego wszystkie oszustwa poczynajac od obiecanych 100mln dla kazdego Polaka, pozniej 300mln, dalej wygrana przez jego syna rozprawa mimo iz po pijaku rozjechal na pasach kobiete, nastepnie nie oddanie wszystkich pobranych dokumentow z IPN. Wymieniac dalej? Czy wy nie widzicie z kim mamy do czynienia? Ten czlowiek mial byc i dla mnie nadzieja z zrobil z nas glupcow.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy zauwazliscie ile osób związanych z naszym prezydentem Piotrem Romanem bylo na spotkaniu wśrod osób chwalących Zyzaka ? Wymienię tych mniej lub bardziej pozwiązanych z Piotrem Romanem : Gergont Agnieszka (rzeczniczka prasowa Romana), Kowalski Jarosław (pracuje w zakładzie podległym Romanowi), Anuszkiewicz Adam (pracuje w zakładzie podległym Romanowi), Weigt Tomasz (prawnik który reprezentował Romana), Ogrodnik Wiesław (zastępca Romana). Ich obecność wiele mówi o ich szefie , szkoda że Roman sam nie przyszedł poklepać Zyzaka po ramieniu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego koniec artykułu jest tak stronniczy? "Nie można się nie zgodzić z jednym. Historycy zawiedli. Wałęsie-nobliście, najbardziej rozpoznawalnemu Polakowi na świecie, brakuje biografii. Ta, która powstała, nie może być z niczym porównana, nie można nawiązać żadnej polemiki. (... ). Na spotkania z Pawłem Zyzakiem przychodzą osoby zainteresowane autorem i sensacją, jaką wzbudza. Przy okazji dowiadują się, jak malutki był wielki Lecha Wałęsa i akceptują pikantne szczegóły z jego życia osobistego. Czy nadszedł czas tabloidowych historyków? I czy chcemy, by pisali o nas i naszej historii? ". +Pierwszy akapit tego zakończenia zakłada, że wszystkie książki o Wałęsie są złe. Wałęsa nie ma pełnej biografii, to prawda, ale każda jego biografia, napisana za jego życia, jeśli będzie pełna, poddana zostanie atakom jak nie tego, to innego środowiska. +Drugi akapit wrzuca do jednego wora wszystkich ludzi przychodzących na spotkanie z Pawłem Zyzakiem, co prawda osoby, które tu zacytowano, są politykami naszego miasta, ale nie są to osoby z jednego wora. Nie sądzę, żeby np. Eugeniusz Kowalski był najbardziej zainteresowany sikaniem Lecha Wałęsy do kropielnicy. +Trzeci akapit zakłada, że historycy są "tabloidowi". Pamiętajmy, tabloidy nie starają się poruszać tematów, które są tak bardzo kontrowersyjne. Tabloidy grają na opiniach wyświechtanych, na wiedzy - "każdy tak myśli". Temat Wałęsy nigdy nie będzie tematem tabloidowym. Może być tematem potraktowanym nierzetelnie. Tematem tablidowym byłoby na przykład zbadanie, czy Jan Paweł II był wielkim Polakiem. +Błagam, używajmy słowa "tabloid" jak należy, bo zaczęło to być słowo klucz, którym można załatwić każdego, każdemu wytrącić jego argumenty z ręki. Coś na kształt: "Nawet cię nie słucham, twoja gadka jest wyjęta z tabloidu". + Błagam też, by artykuły informacyjne, dotyczące polityki, nie były formułowaniem opinii. Zyzak powiedział swoje, a my i tak wiemy swoje. Przecież można to zrobić w formie odredaktorskiej informacji w osobnym tekście. Przecież tak właśnie działają felietony Grażyny Hanaf na ten przykład.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy zyzak to cygan?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie Cygan, tylko arab, stąd taka niechęc do Żydów, w tym do Naszego Genialnego Elektryka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ot ciekawostka, przypomniała mi się piękna historia. W liceum generalnie klasa nie czytała lektur (oprócz paru piórników). Potem na lekcji polskiego była dyskusja itd. każdy udawał, że przeczytał, walił argumentami jak panzerfaustem, żeby tylko nauczycielka nie zauważyła, że nikt nie przeczytał. Wszystkie informacje mieli od kogoś kto przeczytał, z bryku, ew. Z filmu (jak dzieło ekranizowane było :D. To samo widzę tutaj, każdy kłapie równo, zyzak to, zyzak tamto. Wałęsa super, wałęsa be... Opluwanie, szkalowanie, niszczenie, degradacja autorytetów i inne dziwne słowa. Takie pytanie, czy ktoś przeczytał książkę? Czy ktoś przeczytał więcej niż te 30 pierwszych stron? Czy ktoś potrafi mieć własne zdanie na temat tej publikacji? Jak pokazuje dyskusja (ale nie tylko ta, w całej polsce toczy się już taka od czasu wydania książki) przeczytali ją ci, którzy chcieli, a reszta gada, żeby nikt nie zauważył, że nie przeczytali. Tak samo ci którzy jej bronią jak i opluwają. Ciekawe, nie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Fakty są następujące: - (prawie) nikt nie czytał tej książki za to wszyscy się o niej wypowiadają. - jeśli nawet coś mówią o książce, to zupełnie nietrafnie (jakby nie o tej). - z gęby słychaczy rozpoznają kto jest zwolenikiem a kto przeciwnikiem PIS i książki. - nawet nie przeczytali artykułu który komentują. - nie ma prób krytyki rzeczowej książki tylko napastliwe ataki na osobę autora. - Szary był na spotkaniu ale chyba innym niż ja a i o książce chyba innej się wypowiada (nie został obrzucony błotem tylko zwrócono mu uwagę że się przechwala- że nie może mieć dokładnej wiedzy nt. metod działania Służb, i nie przez zwolenników książki tylko prześladowanego i więzionego działacza Solidarności, nie czytał książki, ale "fakty w niej nie są zbyt mocne", nikt nie rzucał obelg na pana Nowaka - ten ośmieszył się i tylko tyle). Tymczasem: - nie napisano w Polsce NAWET jednej biografii LW - ta Pawłą Zyzaka jest jedyna. W pierwszym roku rządów Regana powstało 3, w ciągu życia ponad 30! Więc krytycy - historycy powinni się wstydzić. Wypada pochwalić że ktoś się w końcu podjął tak gigantycznej pracy. - autor także na spotkaniu unikał oceniania i wartościowania LW. Zestawił tylko fakty i opinie. A wszyscy wiedzą coś przeciwnego. - zaledwie wstęp - pierwszy rozdział (30 stron z 650) zawiera wypowiedzi sąsiadów z okresu młodości. Pozostałe to cytaty z samej autobiografii LW, rozmiaitych publikacji i dokumentów a także wspólpracowników LW. To tylko wprowadzenie. - autor nie wartościuje ani nie ocenia samego LW - przytacza jedynie cytaty z publikacji i wypowiedzi - często samego Wałęsy. Trzeba być ślepym i głuchym by tego nie zauważyć. - książka PZ doczekała się dotyczczas zaledwie dwu recenzji polemiczych i 1 w części. Za to tysięcy obraźliwych ataków na osobę i ośmieszenie samej książki przez przytoczenie dwu pobocznych i nieistotnych dla całości fragmencików(te znają wszyscy). - LW dużo mocniej i obraźliwie atakowali właśnie Ci co teraz robią z niego przedmiot bezkrytycznej adoracji.