Po śmierci rodziców dom rodzinny często staje się wspólnym majątkiem kilkorga dzieci. Niekiedy jedno z nich nadal w nim mieszka, podczas gdy pozostałe chcą otrzymać spłatę swoich udziałów i w tym celu sprzedać nieruchomość. Może być również tak, że do domu, wprowadzają się inni spadkobiercy i konieczne staje się ustalenie zasad wspólnego w nim zamieszkiwania. Przy tej okazji, często pojawia się problem dotyczący tego, kto ma ponosić koszty utrzymania domu.
Rozbieżne oczekiwania w tych kwestiach mogą prowadzić do długotrwałego sporu, który całkowicie zniszczy relacje rodzinne. W efekcie eskalacji sporu czasami dochodzi do sytuacji, w której jeden ze spadkobierców próbuje wymusić ustępstwa, np. odcinając mieszkańcowi dostęp do wody, energii lub ogrzewania. Takie działania wykraczają już jednak poza normalny spór o majątek i mogą stanowić podstawę odpowiedzialności zarówno cywilnej jak i karnej sprawcy. Zanim przejdziemy do środków obrony, warto wyjaśnić, w jakim położeniu prawnym znajduje się rodzeństwo po śmierci rodziców. Od tego zależy bowiem, jak ułożyć wzajemne relacje i w jaki sposób spór da się ostatecznie zakończyć.
Spadek się dziedziczy, ale jeszcze nie dzieli
Spadkobiercy nabywają spadek z chwilą śmierci spadkodawcy – z mocy samego prawa. Procedura zmierzająca do formalnego potwierdzenia tego prawa jest podzielona na dwa etapy:
Pierwszym etapem jest wydanie przez sąd postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku albo uzyskanie aktu poświadczenia dziedziczenia przed notariuszem. Dokumenty te odpowiadają jednak tylko na pytanie, kto i w jakiej części dziedziczy spadek – np. że troje dzieci otrzymuje po 1/3 spadku. Nie przesądzają natomiast, o tym komu przypadnie dom.
O tym decyduje dopiero drugi etap, czyli dział majątku spadku pomiędzy spadkobierców. Działu spadku można dokonać albo poprzez sporządzenie odpowiedniej umowy albo w postępowaniu przed sądem. Do czasu jego dokonania do majątku spadku stosuje się przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych. Oznacza, to, że niezależnie od wielkości udziału w spadku, żaden spadkobierca nie prawa do wyłącznego korzystania ze „swojego” pokoju czy piętra. Spadkobiercy nie mogą też arbitralnie ograniczyć danemu mieszkańcowi dostępu do określonych pomieszczeń.
Wspólny dom, wspólne zasady
Każdy współwłaściciel może współposiadać cały dom i korzystać z niego w zakresie, który da się pogodzić z prawami pozostałych. O sprawach bieżących, czyli tzw. zwykłym zarządzie, decyduje większość liczona według udziałów we współwłasności, a przy poważniejszych sprawach (np. w kwestii gruntownego remontu) – zgodę muszą wyrazić wszyscy. Gdy porozumienia nie da się osiągnąć – niezbędne staje się złożenie do sądu wniosku o rozstrzygnięcie w przedmiocie zarządu nieruchomością wspólną. Odcięcie wody, prądu itp. mieszkańcowi, nie jest natomiast decyzją zarządczą, lecz bezprawnym pozbawieniem go możliwości normalnego korzystania z rzeczy wspólnej. Sądy kwalifikują je jako naruszenie posiadania.
Ochrona posiadania – droga najszybsza
Poszkodowany mieszkaniec może wnieść pozew o przywrócenie stanu poprzedniego i zaniechanie naruszeń swego posiadania. Zaletą tej drogi jest jej wąski zakres: sąd bada wyłącznie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, a nie to, komu i w jakim udziale przysługuje prawo do domu. Nie jest więc potrzebne nawet postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku i ustalenie kręgu właścicieli nieruchomości.
Ochrona ta przysługuje temu, kto faktycznie z domu korzysta, i działa także między współposiadaczami. Wyjątek dotyczy sytuacji, w której nie da się ustalić, kto i w jakim zakresie z domu korzysta. W opisanym przypadku zwykle nie ma z tym problemu: skoro jedno z rodzeństwa w domu mieszka i korzysta z jego instalacji, odcięcie mediów wyraźnie wkracza w zakres jego posiadania.
Trzeba jednak pilnować terminu: roszczenie wygasa, jeśli nie będzie dochodzone w ciągu roku od naruszenia. Gdy ten rok minie albo spór dotyczy szerszego sposobu korzystania z domu, poszkodowanemu pozostaje powództwo o dopuszczenie do współposiadania. W tym przypadku sąd bada już jednak samo prawo, więc postępowanie trwa zwykle dłużej.
Zabezpieczenie, czyli woda jeszcze przed wyrokiem
Proces może trwać miesiącami, a bez wody dom nie nadaje się do zamieszkania. Dlatego razem z pozwem, należy złożyć wniosek o zabezpieczenie. Sąd w postanowieniu może nakazać przywrócenie dopływu wody na czas trwania postępowania. Przepisy przewidują, że taki wniosek powinien zostać rozpoznany w ciągu tygodnia, choć w praktyce bywa to dłużej. Wnioskodawca musi uprawdopodobnić – czyli nie udowodnić w pełni, lecz uczynić wiarygodnym – swoje roszczenie oraz interes prawny. Konieczność zapewnienia wody, czy też prądu w zamieszkanym domu jest argumentem, który niemal gwarantuje pozytywne rozstrzygnięcie.
A co z umową z dostawcą mediów?
Nie zawsze ktoś fizycznie zakręca zawór, czy też odcina prąd. Czasem spadkobierca, na którego zawarta jest umowa z przedsiębiorstwem wodociągowym, po prostu ją wypowiada, a dostawca wstrzymuje usługę. Dla dostawcy liczy się bowiem tylko to, kto jest stroną umowy. To, czy spadkobierca mógł ją wypowiedzieć bez zgody rodzeństwa, jest sprawą za zakresu stosunków miedzy spadkobiercami i może stać się podstawą roszczeń wobec tego, kto to zrobił.
Pozostali spadkobiercy nie są jednak bezradni. Mogą oni samodzielnie wystąpić do wodociągów o zawarcie nowej umowy – tym razem we własnym imieniu. Przepisy pozwalają ją bowiem zawrzeć każdemu, kto ma tytuł prawny do nieruchomości. Przy zawieraniu nowej umowy dostawca może już jednak sprawdzić, czy wnioskodawca działa za zgodą większości pozostałych współwłaścicieli. Jeżeli ustali, że takiej zgody nie ma, to spadkobiercy pozostaje złożyć wniosek do sądu o upoważnienie do zawarcia umowy.
Podobnie postępują zwykle dostawcy prądu i gazu, choć tu obowiązują inne przepisy – prawo energetyczne. Sprzedawca zawiera umowę z odbiorcą, który wykaże tytuł prawny do nieruchomości. W przypadku odziedziczonego domu zwykle wystarczy postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku albo notarialny akt poświadczenia dziedziczenia. To, czy jeden ze współwłaścicieli może taką umowę zawrzeć sam, rozstrzyga natomiast kodeks cywilny, więc zasady są tu takie same jak przy wodzie.
Warto przy tym sprawdzić, na kogo zawarta jest umowa, bo często figuruje w niej jeszcze zmarły rodzic. Śmierć odbiorcy nie oznacza automatycznego wstrzymania dostaw, ale przedsiębiorstwa zwykle wymagają wtedy zawarcia nowej umowy z osobą uprawnioną do nieruchomości. Kto ją podpisze, ten staje się dla dostawcy jedynym partnerem: do niego trafiają rachunki i to on może umowę później wypowiedzieć. Dlatego spadkobierca, który w domu mieszka, nie powinien zwlekać z uregulowaniem tej kwestii – zanim zrobi to ktoś inny.
Rachunki wyrównuje się przy dziale spadku
Konflikt o media często ma źródło w poczuciu, że ktoś korzysta ze wspólnego domu za darmo. Kto korzysta z nieruchomości ponad swój udział i nie dopuszcza do niej pozostałych, może zostać zobowiązany przez sąd do zapłaty wynagrodzenia. Zasada jest taka, że koszty utrzymania nieruchomości, które nie wynikają korzystania z nieruchomości przez konkretnego mieszkańca – podatek, ubezpieczenie – obciążają współwłaścicieli proporcjonalnie do ich udziałów. Te roszczenia, podobnie jak zwrot nakładów, np. na remont dachu, trzeba zgłosić w postępowaniu o dział spadku. Po jego prawomocnym zakończeniu nie można ich już dochodzić.
Trwałe rozwiązanie: dział spadku lub mediacja
Opisane środki gaszą pożar, ale nie usuwają jego przyczyny. Usuwa ją dopiero dział spadku zakończony zniesieniem współwłasności. Można go dokonać zawierając umowę w formie aktu notarialnego albo przez sąd. W przypadku istnienia sporu opłata od wniosku o dział wynosi 500 zł. Przed wniesieniem sprawy do sądu można także rozważyć mediację: zwykle jest szybsza i mniej obciąża relacje rodzinne.
Granica prawa karnego
Jeżeli odcięcie mediów ma zmusić domownika do określonego zachowania, tj. wyprowadzki, i istotnie utrudnia mu korzystanie z zajmowanego mieszkania, może wchodzić w grę przestępstwo z art. 191 § 1a k.k. (utrudnianie korzystania z lokalu mieszkalnego), zagrożone karą do trzech lat pozbawienia wolności. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. To jednak środek ostateczny – wyrok karny nie zastąpi przy tym postępowania o dział spadku.
Pierwsze kroki w przypadku sporu
Przede wszystkim należy gromadzić dowody: zdjęcia zaworów i liczników, daty zdarzeń, wiadomości, e-maile, dane świadków. Następnie warto pisemnie wezwać współspadkobiercę do przywrócenia mediów. Nie należy natomiast działać siłą – samopomoc jest dopuszczalna tylko w wąskich granicach, bezpośrednio po naruszeniu i nigdy z użyciem przemocy wobec osób. Najważniejsze zaś, by nie zwlekać – roczny termin na ochronę posiadania biegnie od dnia, w którym zakręcono wodę.
KONTAKT
Daszyńskiego 12/1
59-700 Bolesławiec
Telefon: (+48) 75 732 61 91
- Tel. kom. 601 563 996
- Tel. (j.ang.) 601 225 208
- Fax (+48) 75 732 61 91
Godziny pracy
Pon – Pt: 9:00 - 15:00
Zapraszamy do kontaktu telefonicznego z kancelarią w godzinach 9:00 – 15:00 i umówienia się na indywidualne spotkanie (również po godzinie 15:00