Komisja Rewizyjna – strażnik zaufania społecznego
Komisje rewizyjne są fundamentalnymi składowymi wszelkich organizacji. Komisja Rewizyjna to organ kontrolny wysokiego zaufania. Członkowie Komisji Rewizyjnych świadomie przyjmują na siebie obowiązki związane z kontrolą i nadzorem nad działalnością organizacji, w której znaleźli się z własnej i nieprzymuszonej woli.
Być członkiem Komisji Rewizyjnej to znaczy mieć świadomość oczekiwań pozostałych członków organizacji, że ich rzetelność zapewnia uczciwy nadzór nad działalnością statutową organizacji.
O co chodzi w sprawie radnego z Nowogrodźca?
Celowo rozwodzę się nad przymiotami i zadaniami Komisji Rewizyjnych, aby odnieść się do informacji zawartej w artykule Radny oskarżony. Chodzi o dokumentację posiedzenia komisji. Jak czytamy, radny Rady Miejskiej w Nowogrodźcu, a konkretnie przewodniczący Komisji Rewizyjnej, miał dopuścić się zmiany treści uchwały opiniującej wykonanie budżetu.
Tu właśnie dochodzimy do tego, dlaczego starałem się wykazać stopień koniecznej uczciwości członków wszelkich Komisji Rewizyjnych. W strukturach samorządowych jest to komisja o fundamentalnym znaczeniu. Społeczeństwo ufa radnym, a radni ufają członkom Komisji Rewizyjnej. Przewodniczący zaś jest ich szefem, czyli najbardziej godnym zaufania. Społeczeństwo z ufnością powierza swoim reprezentantom wielomilionowe fundusze, będąc przekonanymi, że są w „dobrych rękach”, a realizacja budżetu będzie uczciwa i celowa.
Kontrola budżetu – kulisy pracy inspektora
Co nam się wyłania z tej sytuacji? Osobiście zawodowo trudniłem się analizą i kontrolą wszelkich budżetów, zarówno firm, jak i środków publicznych. Zadania te wykonuję dla dobra społecznego, z powagą i merytoryczną wiedzą – w innym przypadku to nie ma sensu. Sam też sprawowałem funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej w gminie Nowogrodziec, jak i w Radzie Powiatu, tu jako członek komisji. Zdarzało mi się, że wynikiem kontroli były wnioski o zwrot pieniędzy do kasy gminy lub wnioski o skierowanie konkretnych spraw do prokuratury. Wszędzie są tylko ludzie, a co za tym idzie – różne praktyki i interpretacje prawa. Po to jest Komisja Rewizyjna, aby pilnować rzetelności i procedur prawem nakazanych.
Członkowie komisji muszą się liczyć z tym, że ich działania nie przysporzą im sympatii, a ich wnioski niekoniecznie będą cieszyć urzędników samorządowych. Ale takie jest ich zadanie. Dobrze przeprowadzona kontrola pozwala skorygować błąd lub zapobiec jego kontynuacji w przyszłości. Dobrze przeprowadzona kontrola jest dobrem sama w sobie, nawet jeśli nie przysparza popularności kontrolerom.
Pytania, na które musi odpowiedzieć prokurator
Przekaz, o jakim czytamy, rodzi pytania o pobudki, z jakich przewodniczący popełnił ten czyn, ale sąd raczej je zbada. Mnie jednak interesuje, co stanowiło impuls, że pan przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Nowogrodźcu, po złożonym wcześniej ślubowaniu, zdecydował się na taki krok.
Nie wydaje mi się, aby dokonał tego sam z siebie; nie widzę powodu ani interesu. Co było w wykonaniu budżetu takiego, co wymagałoby takiego postępowania? Czy sąd zainteresuje się tym wątkiem? To nie może być tak, że zostanie napiętnowany sam przewodniczący komisji i koniec.
Absolutorium, RIO i granice kontroli
Aby było jasne – nad wykonaniem budżetu, czyli składową wniosku o udzielenie absolutorium lub jego odmowę, pochylają się zarówno Komisja Rewizyjna, jak i Regionalna Izba Obrachunkowa. Kryterium uznawanym przy udzielaniu absolutorium nie jest celowość wydawanych pieniędzy publicznych, lecz ich zgodność z prawem, czyli głównie z uchwałami Rady Miejskiej. Także desperacja zainteresowanych polegać mogła, ale nie musiała na ukryciu wydanych pieniędzy z pominięciem niektórych aspektów prawnych. To również winno być przedmiotem dociekań organów ścigania – ufam, że jest.
Co tu ukrywać – rzetelny kontrolujący musi się liczyć z ostracyzmem; to nie jest lubiana osoba. Ja, z racji zawodu, byłem na taki los przygotowany, a i tak to doskwiera. Jednak przyjmując na siebie taki obowiązek, należy być świadomym, że nawet gdy ma się rację, nie zawsze spotkamy się z wyrazami uznania i sympatii.
Uczciwość ponad wszystko
Nic nie może usprawiedliwiać osób zobowiązanych do nadzoru nad wykonaniem prawa w łamaniu tego prawa. Pan przewodniczący z racji piastowania swojej funkcji sam korzysta ze szczególnej ochrony prawnej. Nie można jednak „zjeść ciastko i mieć ciastko”, i nie chodzi tu o poziom glukozy.
Niech ta sytuacja będzie przykładem dla innych. Wystarczy być uczciwym. To niepopularne w naszych czasach, ale daje spokój – proszę mi wierzyć.