Do zdarzenia doszło w nocy z 29 na 30 sierpnia 2026 roku w lokalu działającym na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Spacerowej w Bolesławcu. Po godzinie 1:00 mieszkańców obudziły głośne wystrzały.
Huk był słyszalny nie tylko w najbliższej okolicy. Dotarł między innymi na ulicę Jana Pawła II, położoną po przeciwnej stronie miasta. Mieszkańcy skarżyli się także na głośną muzykę i twierdzili, że podobne sytuacje zdarzają się w tym miejscu częściej.
Policja przyjechała dwa razy
Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu potwierdziła, że tej nocy otrzymała dwa zgłoszenia dotyczące zakłócania spoczynku nocnego. Zgłoszenia przekazane przez numer 112 dotyczyły dwóch różnych ulic.
Pierwsze wpłynęło po godzinie 1:00. Około dziesięciu minut później na miejsce przyjechali policjanci z Wydziału Prewencji.
– W rozmowie ze zgłaszającą funkcjonariusze ustalili kierunek, z którego wcześniej miał dochodzić hałas – przekazała podkomisarz Anna Kublik-Rościszewska, oficer prasowa bolesławieckiej policji.
Policjanci zastali uczestników uroczystości, ale w chwili przyjazdu patrolu nie było słychać głośnej muzyki ani innych hałasów. Uczestnicy zaprzeczyli również, aby używali fajerwerków.
Po drugim zgłoszeniu funkcjonariusze ponownie pojawili się na miejscu. Rozmawiali z organizatorką, która poinformowała, że przyjęcie właśnie się kończy. Także podczas tej interwencji policjanci nie stwierdzili zakłócania spoczynku nocnego.
Lokal potwierdza, że goście odpalili fajerwerki
Z odpowiedzi Moments Event House wynika jednak, że fajerwerki rzeczywiście zostały użyte przez uczestników przyjęcia.
Przedstawiciele lokalu wyjaśniają, że odbywały się tam 50. urodziny. Moments Event House miał jedynie udostępnić lokal i nie był organizatorem wydarzenia. Ze względu na ochronę danych osobowych firma nie ujawnia, kto wynajął obiekt.
– Nie byliśmy wcześniej poinformowani przez organizatora ani gości o planowanym użyciu fajerwerków. Nie wydawaliśmy również zgody na ich użycie – przekazał zespół Moments Event House.
Obsługa miała dowiedzieć się o pokazie dopiero w chwili pierwszych wystrzałów.
– Nasze kelnerki zorientowały się, że fajerwerki zostały odpalone przez uczestników przyjęcia. Wtedy jednak sytuacja już trwała i nie było realnej możliwości wcześniejszego zareagowania – wyjaśniają przedstawiciele lokalu.
Oznacza to, że uczestnicy zaprzeczyli policjantom, iż używali fajerwerków, choć później fakt odpalenia ich przez gości potwierdziła obsługa lokalu.
Moments Event House przeprasza mieszkańców
Zespół Moments Event House zapewnia, że rozumie skargi mieszkańców.
– Jest nam przykro, że sytuacja ta wpłynęła na komfort osób mieszkających w okolicy. Zależy nam na dobrych relacjach z mieszkańcami – przekazali przedstawiciele lokalu.
Firma zapowiedziała wprowadzenie do umów dotyczących organizacji przyjęć jednoznacznego zakazu używania fajerwerków i innych materiałów pirotechnicznych bez wymaganych zgód. Klienci mają być również regularnie informowani o tym zakazie.
Dyrektor MOSiR-u rozmawiał z najemcą
Urząd Miasta Bolesławiec poinformował, że restaurację prowadzi prywatny najemca. Umowa nie nakłada na niego obowiązku zgłaszania imprez okolicznościowych, takich jak wesela, komunie, urodziny, jubileusze czy imprezy firmowe.
Według rzeczniczki Urzędu Miasta Agnieszki Gergont wcześniej nie wpływały skargi dotyczące działalności restauracji przy ulicy Spacerowej.
Po zdarzeniu dyrektor MOSiR-u miał przeprowadzić z najemcą rozmowę interwencyjną. Przedsiębiorca został zobowiązany do zachowania w przyszłości pełnej kontroli nad sytuacjami, które mogą zakłócać spokój lub nocny odpoczynek mieszkańców.
Urząd zaznaczył jednocześnie, że nie wydaje osobom prywatnym ani restauracjom indywidualnych pozwoleń na używanie ogólnodostępnych materiałów pirotechnicznych.
W odpowiedzi miasta pojawia się jednak rozbieżność. Urząd określił wydarzenie jako przyjęcie weselne, natomiast Moments Event House poinformował, że były to 50. urodziny.
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nie odpowiedział bezpośrednio na pytania redakcji.