Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, 29/30 sierpnia. Jak relacjonuje mieszkanka, po godzinie 1:00 na terenie przy ulicy Spacerowej odpalono materiały pirotechniczne. Imprezie towarzyszyła również głośna muzyka.

Huk miał bardzo duży zasięg. Czytelniczka przekazała, że wystrzały słyszała m.in. jej matka mieszkająca przy ulicy Dolne Młyny. Redakcja może potwierdzić, że hałas dotarł również na ulicę Jana Pawła II, a więc na przeciwległy kraniec Bolesławca.

– Mąż po pierwszym wystrzale zerwał się z łóżka. Sąsiedzi patrzyli na drzewa, czy nic się nie zapaliło – relacjonuje kobieta. Jak dodaje, w pobliżu miejsca imprezy znajdują się park, drzewa oraz tereny spacerowe.

Policja interweniowała po zgłoszeniach

Według relacji mieszkanki po godzinie 1:00 mieszkańcy zaczęli zawiadamiać policję. Na miejsce mieli przyjechać funkcjonariusze. Czytelniczka twierdzi jednak, że problemy w tym rejonie nie ograniczają się do jednej nocy.

Jak mówi, głośne imprezy odbywają się tam cyklicznie, przede wszystkim w weekendy. Hałas ma przeszkadzać mieszkańcom ulic Spacerowej, Pogodnej, Rubinowej i Gdańskiej, a także Rakowic oraz innych części miasta. Kobieta zwraca również uwagę, że rano po imprezie ponownie włączono głośną muzykę podczas sprzątania obiektu.

Mieszkanka pyta o zabezpieczenie pokazu

Czytelniczka ma wątpliwości dotyczące organizacji i zabezpieczenia wydarzenia. Pyta między innymi, czy używanie materiałów pirotechnicznych odbywało się zgodnie z przepisami i czy organizator zapewnił odpowiednie środki bezpieczeństwa.

Jak przekazała redakcji, po zdarzeniu skontaktowała się ze strażą pożarną. Według uzyskanej przez nią informacji lokal gastronomiczny działający na terenie MOSiR-u nie posiada zezwolenia na organizowanie pokazów pirotechnicznych.

Sama nieobecność na miejscu straży pożarnej, policji czy zespołu ratownictwa medycznego nie przesądza jeszcze, że impreza została zorganizowana niezgodnie z prawem. Zakres wymaganego zabezpieczenia zależy m.in. od charakteru wydarzenia, liczby uczestników oraz sposobu wykorzystania materiałów pirotechnicznych.

Powstaje petycja mieszkańców

Mieszkanka rozpoczęła zbieranie podpisów pod petycją skierowaną do Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu. W chwili rozmowy z redakcją miała ich około 50, ale zapowiada zebranie co najmniej stu.

Autorzy petycji chcą, aby policja przeanalizowała wcześniejsze interwencje w rejonie ulicy Spacerowej oraz objęła to miejsce większą liczbą patroli, szczególnie w weekendy. Domagają się również sprawdzenia, czy podczas imprez przestrzegane są przepisy dotyczące hałasu, bezpieczeństwa i używania materiałów pirotechnicznych.

W piśmie zwracają także uwagę na głośną oraz – według ich obserwacji – niebezpieczną jazdę niektórych kierowców samochodów i motocykli w pobliżu terenów rekreacyjnych.

Mieszkańcy podkreślają, że nie sprzeciwiają się organizowaniu wydarzeń ani działalności gastronomicznej. Oczekują jednak takich zasad, które pozwolą pogodzić imprezy z prawem okolicznych rodzin do odpoczynku.